Aby kultywować pamięć i tradycję Żołnierzy Wyklętych

W sobotę 4 marca, w OSP w Łaskarzewie, odbędzie się II Łaskarzewski Maraton Filmowy o Żołnierzach Wyklętych. Dlaczego po roku przerwy powrócono do organizacji wydarzenia? Do kogo skierowany jest maraton? I wreszcie, dlaczego ta tematyka jest tak ważna? Na te pytania odpowiadają organizatorzy maratonu – poseł na Sejm RP Grzegorz Woźniak i radny powiatu garwolińskiego Marek Ziędalski.

 

Dlaczego kontynuujemy? Nie zawsze jest czas, żeby każdego roku organizować tak cyklicznie, ale to będzie z kolei drugi maraton. Organizujemy go dlatego, że jest zainteresowanie. Byliśmy dopytywani, dlaczego nie kontynuujemy każdego roku. Może trzeba będzie faktycznie pomyśleć, żeby robić co roku, ale nie chcemy też zamęczyć społeczeństwa tą materią, szczególnie społeczeństwa młodego. Jednak to oni sami się upominają. Więc skoro sami się upominają i chcą się włączać w organizację, to robimy maraton po raz drugi – mówi poseł na Sejm RP Grzegorz Woźniak.

 

To byli ludzie, którzy walczyli o tę prawdziwą, wolną Polskę

Parlamentarzysta wyznaje, że ta tematyka jest mu szczególnie bliska. – Zawsze dziadek opowiadał mi o Żołnierzach Wyklętych. O tym, jak byli traktowani, jak byli nazywani bandytami z lasu. Ponieważ sam działał i pomagał tym ludziom, będąc w AK i później po wojnie, więc gdzieś tam ta idea jest mi bliska. Tym bardziej, że to byli ludzie, którzy walczyli o tę prawdziwą, wolną Polskę i uważam, że należy im oddać cześć i to już chyba jest w Polsce robione. Szczególnie przez młodych ludzi – zaznacza Grzegorz Woźniak, który wspomina zorganizowane w Garwolinie spotkanie z koncertem grupy DePress. – Zobaczyłem całą salę wypełnioną ludźmi, że nie było miejsc, a siedzieli nawet na schodach. Były flagi biało-czerwone. Był zespół, który wtedy zagrał muzykę patriotyczną. Stwierdziłem wtedy, że jest takie oczekiwanie i jest taka potrzeba. Młodzi ludzie żyją życiorysami Żołnierzy Wyklętych. Widać to po ponownych pochówkach, po tych uroczystościach, które w skali kraju się dzieją. Uważam, że w powiecie garwolińskim jest taka potrzeba i widzimy to – dodaje poseł Woźniak.

Maraton wraca po rocznej przerwie. Taką ideą kontynuacji tego wydarzenia jest odzew może nie tyle lokalnej społeczności, co znajomych, osób, które wcześniej były na maratonie. Nawet w styczniu dostałem zapytanie, czy w tym roku coś będzie organizowane, bo kiedyś były filmy i fajnie byłoby z powrotem coś takiego obejrzeć. Dla niektórych osób były to filmy, które widzieli po raz pierwszy. Nie trafili na nie do tej pory. Więc pomyśleliśmy z panem posłem i z Klubem Młodzieży Patriotycznej Powiatu Garwolińskiego, że warto taką imprezę kontynuować – mówi radny powiatowy i pasjonat historii Marek Ziędalski, który dodaje, że pierwszy maraton był niewątpliwie dużym sukcesem. – Pamiętam tę całą, pełną salę. Myśleliśmy, że po drugim filmie i przerwie zostanie niewiele osób. Zostali prawie wszyscy i oglądali film, który trwał 1,5 godziny. Było duże zainteresowanie i uważamy, że z roczną przerwą, ale trzeba to kontynuować – podkreśla radny.

 

Stanowią fundament dla młodego społeczeństwa

Marek Ziędalski informuje, że maraton jest skierowany do wszystkich osób – starszych i młodszych, które chcą poznać tragiczną historię Żołnierzy Wyklętych i podziemia antykomunistycznego. – Uważam, że duża część społeczeństwa jeszcze nie jest doinformowana. Dlaczego? Ponieważ wiadomo, że w czasach komuny o tym się nie mówiło. Trzecia Rzeczpospolita też nie zawsze o Żołnierzach Wyklętych pamiętała. Tak naprawdę od 5-6 lat, od ustanowienia Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, coś o tym temacie się mówi i myślę, że z roku na rok społeczeństwo jest coraz bardziej świadome, ale trzeba to kontynuować. Trzeba tę pamięć i tę tradycję o żołnierzach kultywować – twierdzi pasjonat.

Radny wspomina początki swoich studiów w Lublinie, kiedy jeszcze bardzo mało mówiło się o Żołnierzach Wyklętych. – Ja widziałem, jak moi znajomi, koledzy, koleżanki byli zafascynowani Żołnierzami Wyklętymi. Pamiętam te pierwsze ubrania, koszulki, bluzy hasła „Żołnierze Wyklęci bohaterowie niezłomni” i to jest fundament dla młodego społeczeństwa, które szuka swoich patronów, ideałów patriotyzmu. To właśnie na Żołnierzach Wyklętych młodzi chcą się opierać. Zresztą, pierwszy maraton tworzyli właśnie ludzie młodzi, harcerze – dodaje Marek Ziędalski.

 

Historia zmienia się na naszych oczach

Celem maratonu jest zapoznanie jego uczestników z historią bohaterów i wyciągnięcie z tej tragicznej historii wniosków tak, aby Żołnierze Wyklęci stali się głównie dla młodych drogowskazem życiowym i ideałem.

Marek Ziędalski zdradza, że podczas maratonu będzie wyświetlony m.in. film, nagrany przez młodzież z powiatu garwolińskiego, który był kręcony na dużym mrozie. Mimo zimna wszyscy mieli ogromną energię i siłę, ponieważ czuli potrzebę jego realizacji. Wtedy, kilka lat temu, w filmie mówiono o tym, że nieznane są miejsca pochówków wielu Żołnierzy Wyklętych. Teraz, po kilku latach, część bohaterów została odnaleziona, cześć nadal jest poszukiwana. Świadczy to o tym, że historia Żołnierzy Wyklętych jest dynamiczna, zmienia się na naszych oczach i jest kultywowana.

Projekcji filmów podczas II Łaskarzewskiego Maratonu będzie towarzyszyła wystawa nie tylko militariów, ale także ciekawa ekspozycja sylwetek niezłomnych bohaterów. Wstęp na maraton jest wolny!

Dołącz do wydarzenia na Facebooku: II Łaskarzewski Maraton Filmowy o Żołnierzach Wyklętych

 

(ur) 2017-02-17 19:19:34


 

Komentarze  

 
-1 #32 ekolog prawdziwy 2017-02-22 09:40
Myślałem że ekooszołomstwa w naszym powiecie nie ma ale się myliłem chociaż pewnie wielu ich nie ma ale głośno ujadają. Ciekawe czy jak wkrótce zaczną się wiosenne nasadzenia dużo większej liczby drzew niż zimą się wycina czy będą równie głośno o tym mówić. Nie może być tak że jak gdzieś jakieś drzewo zostało zasadzone czy samo wyrosło to musi tam rosnąć na wieki wieków amen. To jest chore rozumowanie typowe dla lemindżej części społeczeństwa. Niepotrzebnie Kaczyński zasugerował zmianę przepisów bo ci co na przykład zamierzają się dopiero za kilka lat budować już teraz będą w pośpiechu usuwać drzewa z działek żeby później nie płacić i nie chodzić po zezwolenia.
Cytować
 
 
+1 #31 ... 2017-02-21 21:24
Cytuję Regio:
jak głosował Wożniak nad ustawą Szyszki? może był przeciw? Może pan poseł się wypowie w sprawie bulwersującej ustawy, a nie zajmował się żołnierzami wyklętymi. Od tego jest historyk Ziedalski.


http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=listaglos&IdDnia=1570

nie widać przeciw nikogo.

a dane te są dostępne jak widać publicznie.
Cytować
 
 
-2 #30 Jerzy 2017-02-21 21:21
Z prof. Eugeniuszem Mironowiczem, historykiem z Uniwersytetu w Białymstoku, rozmawia Przemysław Prekiel.

http://trybuna.eu/prof-mironowicz-dla-bialorusinow-z-bialostocczyzny-bury-to-symbol-okrucienstwa-i-zbrodni-rozmowa-trybuna-eu/
Cytować
 
 
-2 #29 egon 2017-02-21 18:11
Normalnie .Nareszcie normalnie ,ale jak widać jakimś kur...przeszkadza że po latach przymusu ludzie korzystają z tego do czego prawo mieć powinni każdego dnia . Oszołomów nie brakuje jak widać .
Cytować
 
 
+4 #28 Regio 2017-02-21 17:31
jak głosował Wożniak nad ustawą Szyszki? może był przeciw? Może pan poseł się wypowie w sprawie bulwersującej ustawy, a nie zajmował się żołnierzami wyklętymi. Od tego jest historyk Ziedalski.
Cytować
 
 
-1 #27 żandarm 2017-02-21 17:28
Nowelizacja ustawy o ochronie przyrody to kolejny przykład szybkiej nowelizacji prawa w ostatnim czasie. Tempo prac również tym razem było rekordowe. Projekt wpłynął do Sejmu 7 grudnia. Pierwsze czytanie odbyło się na posiedzeniu sejmowej Komisji Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa 14 grudnia. Dzień później odbyło się II czytanie na posiedzeniu plenarnym Sejmu, a 16 grudnia ustawa została przegłosowana.

Doszło do tego w słynnym już bloku głosowań w sali Kolumnowej, w którym nie brała udziału opozycja. Onet pisał już o wątpliwościach dotyczących uchwalenia budżetu na 2017 r., co także miało miejsce na tym samym posiedzeniu i w tym samym składzie osobowym. ? Ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody to kolejny, znaczący krok na drodze do demontażu polskiego systemu ochrony przyrody ? kategorycznie stwierdza Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska.
Cytować
 
 
0 #26 co pan na to? 2017-02-21 17:25
Nie ma już zielonego skweru przy ul. Nowogrodzkiej Śródmieściu. Rano właściciel wyciął w pień wszystkie krzewy i drzewa. Na tym nie koniec rzezi drzew. W sobotę wycięto je także na działce na Bielanach i przy szpitalu im. Orłowskiego na Powiślu.
Cytować
 
 
+1 #25 Dura lex, sed lex 2017-02-21 17:24
?Lex Szyszko? aktywiści nazywają nowelizację przepisów o ochronie przyrody, w myśl których, właściciel na prywatnej posesji może wyciąć bez pozwolenia każde drzewo, niezależnie od wielkości. Dla ministra środowiska Jana Szyszki, sprawa jest prosta, ?kto posadził, ma prawo wyciąć?. Nowe prawo stawia jednak warunek ? drzewa można się pozbyć, jeśli teren nie zostanie wykorzystany ?w celach gospodarczych?. Rzecz w tym, że jak pisze Miasto Jest Nasze, drzewa sprzed UD przy Nowogrodzkiej zniknęły, bo ma tam niebawem stanąć biurowiec. ?Prawo zostało złamane? ? twierdzą jednoznacznie działacze.
Cytować
 
 
+2 #24 lobbysta 2017-02-21 17:22
Cytuję szyszko:
Drzewa padają. Politycy PiS przez cały dzień nie widzieli Polski w trocinach. Nagle prawo własności stało się święte. Dopiero wieczorem Jarosław Kaczyński rzucił hasło, że będą zmiany w przepisach. Ustawa, która pozwala na wycinkę drzew na swojej działce -przeszła przez Sejm w turbo ekspresowym tempie. Prace nad nią trwały raptem cztery dni. Dlaczego tak szybko? Czy marszałek Senatu ma wyrzuty sumienia? Jak wygląda krajobraz po ustawie Szyszki?

?Ale będzie pięknie?, ?to straszne?, ?rzeź? ? piszą internauci, zbulwersowani sprawą wycinki drzew przed stołecznym urzędem. Dlaczego ogołocenie działki z drzew było w ogóle możliwe? Bo od kilku lat teren jest w rękach prywatnych, a tzw. ?prawo Szyszki? pozwala właścicielom ciąć drzewa niemal bez ograniczeń. Pewne zasady jednak obowiązują i nie jest jasne, czy w przypadku wycinki na Nowogrodzkiej nie zostały złamane. :D
Cytować
 
 
+2 #23 violetka V. 2017-02-21 17:18
Zamierzam postawić jeszcze jedno pytanie. Dlaczego rządowi PIS tak zależy na bardzo stronniczym i bezkrytycznym ukazywaniu bojowników WIN?
Uważam, że odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Sądzę, że Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło zakrojoną na szeroką skalę wytrwałą pracę propagandową, mającą na celu napisanie historii Polski na nowo, w taki sposób, jaki będzie dla nich politycznie wygodny.

Peany na rzecz ?Wyklętych? mają wiele wspólnego z głośną ostatnio sprawą TW ?Bolka?. Pod płaszczem rozliczeń z agentami prawica wyświęca na bohaterów frustratów, którzy historycznie nie osiągnęli nic, poza przelewem krwi. Jarosław Kaczyński pozuje na jedynie-słusznego wodza opozycji, zdradzonego przy Okrągłym Stole.
Cytować
 

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Akceptuję ciasteczka znajdujące się w tej stronie.