:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  18°C bezchmurnie

Koncert dla Darka – podaj pomocną dłoń tym, co liczą na Ciebie!

Darek trafił do szpitala prosto z pracy, gdzie zasłabł. Rozpoznano u niego pęknięcie krwiaka śródmózgowego. Nie dawano mu żadnych szans. Mężczyzna jednak walczy o powrót do zdrowia i rodziny. Już w niedzielę 25 marca, w CSiK w Garwolinie, odbędzie się koncert charytatywny, z którego dochód zostanie przeznaczony na leczenie i rehabilitację Darka.

Oboje szukali siebie bardzo długo. Poznali się w maju 2014 roku. W 2015 roku wzięli ślub, razem chcieli mieć potomka, ale pojawiły się komplikacje. W końcu wydarzył się cud. W 2016 roku urodziła się córka Zosia. Pobudowali dom i wprowadzili się do niego w grudniu 2017 roku. Historia jak z bajki? Przeczytajcie do końca.

 

On i Ona
On - Darek jest z zawodu murarzem. Pracował w wielu miejscach. Jest prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w Głoskowie. Piłkarz, a dokładniej bramkarz w lidze LZS. Nie raz otrzymywał statuetki. Ksywkę ma "Gruber". Pełnił służbę porządkową, gdy w Siedlcach odbywała się wizyta Ojca Świętego Jana Pawła II. Każdemu pomagał, rąbał drewno, murował kominy i wykańczał poddasza.

Ona - Agnieszka jest nauczycielką edukacji wczesnoszkolnej w Publicznej Szkole Podstawowej nr 2 im. 1. Pułku Strzelców Konnych w Garwolinie oraz zastępcą komendanta Hufca ZHP "Orłów" w Garwolinie i szczepową 2. Szczepu Harcerskiego, działającego przy szkole, w której pracuje.

Oboje doczekali się wymarzonego domu i rodziny. Wprowadzili się do nowego domu w pierwszą sobotę grudnia 2017 roku. Spędzili tam pierwszą wspólną Wigilię i razem w szczęściu obchodzili Święta Bożego Narodzenia.

 

29 grudnia
Dzień jak co dzień. Darek rano nie budząc swych kobiet wyjechał do pracy. – Zawsze tak wychodził, by dać nam się wyspać – mówi Agnieszka. – Zawsze w trakcie przerwy dzwonił – dodaje. Tego dnia nie zadzwonił. Agnieszka nie wytrzymała i zadzwoniła do męża, by dowiedzieć się, czy wszystko z nim dobrze i czemu nie zadzwonił jak zawsze. – Miałem mały wypadek, ale o nic się nie martw – powiedział mężczyzna i rozłączył się. Agnieszka nie wytrzymała i zadzwoniła do brata męża, który z nim pracował. Szwagier był jednak tak zdenerwowany, że nie był w stanie nic bratowej powiedzieć. Kobieta nie dała za wygraną. Ponownie zadzwoniła do męża i cała w nerwach poprosiła do telefonu lekarza z karetki pogotowia ratunkowego. Chwilę później dowiedziała się, że jej mąż zasłabł w pracy. Miał najprawdopodobniej udar i zostanie przetransportowany do Międzylesia.

– Jak się czujesz? Nie jest tak źle, przecież rozmawiamy. Przecież mówisz do mnie – mówiła do Darka Agnieszka, gdy rozmawiali przez telefon ostatni raz. – Jest źle kochanie, bardzo źle – odpowiedział mężczyzna i się rozłączył. To były ostatnie słowa męża, jakie słyszała kobieta.

Mężczyzna do szpitala dojechał przytomny. Stracił przytomność i świadomość podczas badań. Do dziś jej nie odzyskał. Rozpoznano u niego pęknięcie krwiaka śródmózgowego. Przeszedł poważną operację. Od tamtej pory był podłączony do aparatury. W stanie śpiączki walczył o życie. Miał padaczkę i tachykardię. Nie dawano mu żadnych szans.

 


Ma dla kogo walczyć!

Mężczyzna przeszedł kolejną operację. Tym razem było to operacyjne założenie PEG. Przepukliny nie udało się zoperować. Po tygodniach walki, Dariusz zaczął oddychać bez respiratora. Reagował na głos żony i córki. Kręcił głową odpowiadając „tak” i „nie”. Poruszał prawą dłonią i stopą. Wykonywał polecenia złożone, np. wysuwał język na brodę. To wszystko zniszczyła jednak sepsa. Konieczny był powrót do respiratora. W minionym tygodniu pękł tętniak tętnicy śledziony. Lekarze zdecydowali o usunięciu tego organu. Od kilku dni, Dariusz znowu oddycha samodzielnie. Jest wspomagany tlenem.

– Był taki moment, że lekarze kazali nam przyjechać pożegnać się z Darkiem. Lekarka powiedziała, żebyśmy się zastanowili, czy jest sens przedłużać jego cierpienie. Jego stan jednak się poprawił. Jest stabilny i oddycha samodzielnie. Patrzy na mnie. Widać, że chce dłużej, ale jest bardzo osłabiony. Wierzymy, że będzie dobrze. Że uda się dostać na rehabilitację na NFZ i że będą postępy. Że Darek da radę. Jest bardzo silny. Ze wszystkim sobie daje radę. Wygrywa każdego dnia. Wierzę, że wygramy. Ma dla kogo walczyć! Zosia nie może się doczekać, kiedy ze mną do niego pojedzie. Ciągle go szuka i woła – mówi Agnieszka Gędek.

 

Podajmy im pomocną dłoń!

Już w niedzielę 25 marca, w sali Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie odbędzie się koncert charytatywny, z którego cały dochód zostanie przeznaczony na leczenie i rehabilitację mężczyzny. Na wydarzenie, które odbędzie się pod hasłem „Podaj swą pomocną dłoń tym, co liczą na Ciebie” zaprasza ZHP Hufiec Orłów Garwolin.

Podczas Koncertu dla Darka na scenie CSiK wystąpi grupa teatralna Rękawiczka, zespół Fanatycy oraz debiutujący tego dnia zespół Harcerskie Interwały. Uczestnicy charytatywnej imprezy będą mogli wziąć udział w loterii fantowej i licytacji cennych przedmiotów.

 

Pomóc można również przekazując 1% podatku lub wpłacając dowolną kwotę na leczenie i rehabilitację Dariusza.

Aby przekazać 1% w odpowiedniej rubryce należy wpisać nr KRS 0000289594 z dopiskiem "Na leczenie i rehabilitację Dariusza Gądka".

Wpłat można dokonywać na konto Stowarzyszenia Fiore, które wspiera rodzinę Dariusza i Agnieszki Gądek:

Stowarzyszenie Fiore
ul. Zbożowa 35/2 20-827 Lublin
KRS 0000289594, REGON 060300480 NIP 7123093971
NR KONTA 08 1600 1101 0003 0502 1306 8001
Tytułem: "Na leczenie i rehabilitację Dariusza Gądka".

 

ur/KK


Koncert dla Darka – podaj pomocną dłoń tym, co liczą na Ciebie! komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na eGarwolin.pl