:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  1°C pochmurno z przejaśnieniami

Odra w powiecie? – Dwoje dzieci miało kontakt z chorym

Inne Powiat, powiecie Dwoje dzieci miało kontakt chorym - zdjęcie, fotografia

Do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Garwolinie wpłynęła informacja o tym, że dwójka dzieci z naszego powiatu miała kontakt z dzieckiem chorym na odrę. Dzieciom towarzyszyły 3 osoby dorosłe. Jakie działania podjęła PSSE w Garwolinie? Jakie są pierwsze objawy odry i w jakim czasie przed ich wystąpieniem chory zaraża?

– W niedzielę na telefon alarmowy stacji przyjęliśmy informację z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie, że dwoje dzieci z naszego terenu było „z kontaktu” (osoby stykające się z osobą chorą) z chorym na odrę dzieckiem. Kontakt miał miejsce 31 października 2018 r. na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w jednym z warszawskich szpitali – informuje Dorota Brojek, państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Garwolinie.

 

Szybkie działanie i doszczepienie

Już w niedzielę, pełniąca dyżur kierownik Sekcji Epidemiologii w Garwolinie Monika Jaworska-Tudek podjęła określone procedurą działania. Rozpoczęto od wywiadu epidemiologicznego, podczas którego ustalono m.in., że dzieciom towarzyszyły 3 osoby dorosłe. W przypadku jednego dziecka była to mama, a w przypadku drugiego – tata i ciocia. Kierownik sekcji skontaktowała się z opiekunami dzieci i ustaliła, że dzieci szczepione są zgodnie z obowiązującym Kalendarzem Szczepień: jedno dziecko szczepione dwoma dawkami szczepionki na odrę, drugie dziecko szczepione jedną dawką. Osoby dorosłe również były szczepione przeciwko odrze jedną dawką szczepionki, według wtedy obowiązującego Kalendarza Szczepień. W tej sytuacji wyraziły zgodę na doszczepienie się szczepionką na odrę, świnkę i różyczkę. Obecny Program Szczepień Ochronnych na 2018 r. przewiduje dwie takie dawki. Osoby „z kontaktu” są poddawane bezpłatnym szczepieniom przeciwko odrze zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia, w sprawie metody zapobiegania odrze. Kierownik Sekcji Epidemiologii w Garwolinie skontaktowała się z lekarzami rodzinnymi osób towarzyszących dzieciom i ustaliła terminy ich szczepień. Do tej pory nie ma nowych zgłoszeń dotyczących osób, mających kontakt z chorymi na odrę.

 

Podejrzenie nie potwierdziło się

Kierownik Monika Jaworska-Tudek informuje, że we wrześniu na terenie powiatu garwolińskiego było jedno podejrzenie zachorowania na odrę. 7 września zgłoszono przypadek z jednej z garwolińskich przychodni. Dotyczyło ono dziecka ze szpitala zakaźnego. U dziecka występowała wysypka, która nie była typowa dla odry. Zgodnie z procedurą, dotyczącą zgłoszenia podejrzenia zachorowania, lekarz POZ (podstawowej opieki zdrowotnej) zlecił wykonanie u dziecka badań laboratoryjnych w kierunku odry. Pracownicy Sekcji Epidemiologii przeprowadzili i sporządzili wywiad epidemiologiczny, ustalili stan zaszczepienia dziecka przeciwko odrze, zebrali informacje o osobach z kontaktu z dzieckiem i ich stanie zaszczepienia przeciwko odrze. Informacja o fakcie zgłoszenia przez lekarza podejrzenia zachorowania na odrę jeszcze tego samego dnia, w którym wpłynęło zgłoszenie, trafiła do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie. Badania krwi dziecka wykonana w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładzie Higieny dały wynik ujemny. Nie potwierdzono u tego dziecka zachorowania na odrę.

 

Niektórzy rodzice uchylają się od obowiązku szczepień

– Miejmy nadzieję, że ognisko warszawskie nie rozprzestrzeni się i więcej zachorowań na odrę nie będzie. Na razie w powiecie garwolińskim nie ma żadnych zachorowań na odrę – uspokaja Dorota Brojek. Państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Garwolinie zaznacza jednocześnie, że, aby uniknąć tego typu sytuacji należy szczepić dzieci. Na terenie powiatu garwolińskiego jest 25 dzieci w wieku do 18 roku życia, których rodzice uchylają się od obowiązku szczepień. W tej liczbie mieszczą się dzieci, które mają trwałe przeciwwskazania do szczepień, ale i te, których rodzice z różnych powodów odmawiają szczepień. Są to m.in. przekonania i wyznanie.

Pracownik Sekcji Epidemiologii w Garwolinie Agnieszka Mazurek zaznacza, że liczba nieszczepionych dzieci utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie. – W tym roku doszły trzy nowe zgłoszenia dotyczące odmowy szczepień. W małych miejscowościach nie ma problemu ze szczepieniami. Gorzej jest na terenie miast, a szczególnie miasta Garwolin. Najczęściej są to rodzice młodzi i wykształceni, którzy często odmawiają szczepień już na oddziale noworodkowym. Oboje rodzice podpisują dokument o dobrowolnej odmowie szczepień. Część rodziców twierdzi, że jest za szczepieniami, ale w danym momencie ich zdaniem jest na to za wcześnie dla ich dziecka. Rodzice deklarują wykonanie szczepień w późniejszym terminie i najczęściej uzupełniają te szczepienia – mówi Agnieszka Mazurek.

 

Szczepionki są bezpieczne – ważna jest właściwa kwalifikacja

Państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Garwolinie podkreśla, że szczepionki są bezpieczne. Ich sposób przechowywania i dystrybucja jest pod stałym nadzorem PSSE w Garwolinie. Monitoring temperatury w urządzeniu chłodniczym do przechowywania szczepionek jest całodobowy. Dorota Brojek podkreśla, że zawsze do szczepień kwalifikuje lekarz i to lekarz decyduje o tym, czy taka szczepionka ma być podana dziecku czy trzeba szczepienie odroczyć, bo dziecko ma katar, kaszel czy inne niepokojące objawy, które mogłyby dyskwalifikować to dziecko do szczepienia przeciwko konkretnym chorobom. Dlatego ważna jest właściwa kwalifikacja do szczepień przez lekarza.

Występują jednak odczyny poszczepienne. Do siedziby PSSE w Garwolinie w 2018 r. trafiły 3 zgłoszenia o Niepożądanych Odczynach Poszczepiennych (NOP) na około 30 tysięcy dzieci, podlegających szczepieniom. Były to odczyny o łagodnym przebiegu np. miejscowy obrzęk lub niewielkie podwyższenie temperatury. Wszystkie takie przypadki są szczegółowo dokumentowane i zgłaszane m.in. do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego i głównego inspektora sanitarnego.

– Lepiej jest zawsze zaszczepić dziecko i mieć wówczas tę pewność, że dziecko jest uodpornione na daną chorobę – przekonuje Dorota Brojek i dodaje, że niezrozumiała i nieuzasadniona jest dla niej odmowa szczepień przez rodziców już w szpitalu, gdzie podawane są pierwsze szczepionki: przeciwko gruźlicy i WZW typu B. – To, że rodzic nie wyrazi zgody na szczepienie swojego dziecka ma konsekwencje w późniejszym życiu społecznym w żłobku, przedszkolu, szkole. Wysyłając tam dziecko nie zaszczepione, rodzic naraża na zachorowanie inne dzieci, które ze względu na trwałe przeciwwskazania lub z racji tego, że są jeszcze za małe, nie mogą być szczepione. Im więcej dzieci nie zaszczepionych, tym więcej może być zachorowań. Każdy rodzic powinien być tego świadomy. To jest odpowiedzialność rodziców, żeby dzieci były zaszczepione – podkreśla Dorota Brojek.

– Jednakże, świadomość rodziców w temacie szczepień wzrasta – dodaje Agnieszka Mazurek. – Po zachorowaniach na odrę w Pruszkowie i Warszawie rodzice bardzo interesują się tematem, dzwonią i dopytują się w PSSE w Garwolinie oraz ośrodkach zdrowia na terenie powiatu, jak sprawdzić swoją historię szczepień. Odpowiadamy – najlepiej zrobić to u lekarza rodzinnego, gdzie znajduje się karta szczepień. W sytuacji, gdy nie mamy do niej dostępu, a osoba dorosła nie pamięta, czy była szczepiona, najlepszym rozwiązaniem jest zaszczepienie się – mówi Agnieszka Mazurek. W takim przypadku, jeśli nie mieliśmy kontaktu z osobą chorą na odrę, a chcemy się zaszczepić – za szczepienie zapłacimy.

Drodzy Rodzice, szczepcie swoje dzieci. Będzie bezpieczniej i dla nich i dla was. Wielu chorób naprawdę można uniknąć – przekonuje Dorota Brojek. – Szczepienia są najlepszą i najtańszą profilaktyką. Leczenie chorób jest zdecydowanie droższe, niż szczepienia, więc trzeba z tego dobrodziejstwa korzystać – dodaje Agnieszka Mazurek.

O czasie zarażania, objawach odry i jej powikłaniach mówi Renata Owczarczyk z Sekcji Epidemiologii PSSE w Garwolinie.

Objawy odry: gorączka, nieżyt błony śluzowej gardła, silny, suchy kaszel, ostry nieżyt spojówek ze światłowstrętem i łzawieniem, nieżyt błony śluzowej nosa, później na błonie śluzowej policzków występują białawe plamki Koplika, następnie wysypka plamisto-grudkowa, nieswędząca o charakterystycznej kolejności umiejscowienia – najpierw przy linii włosów i za uszami, przechodząca na twarz, następnego dnia na tułów, a później na kończyny. Dopiero w tym okresie spada gorączka. Wysypka utrzymuje się od 6 do 7 dni i ustępuje w takiej kolejności jak się pojawiła. Kaszel utrzymuje się jeszcze przez kilka dni i ustępuje jako ostatni objaw choroby.

Okres wylęgania obejmuje od 7 do 13 dni, licząc od zakażenia do wystąpienia gorączki lub około 14 dni do wystąpienia wysypki. Wirus znajduje się w wydzielinie gardłowo-nosowej i we łzach już na 1-3 dni przed wystąpieniem gorączki lub kaszlu, czyli na około 5 dni przed pojawieniem się wysypki. Wówczas nieświadomie zarażamy.

Powikłania odry: u dzieci zapalenie ucha środkowego; zarówno u dzieci, jak i dorosłych zapalenie płuc, wymagające leczenia szpitalnego, powikłania neurologiczne – zapalenia mózgu, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. W efekcie powikłań może dojść nawet do śmierci pacjenta.

 

Profilaktyka przede wszystkim – myjmy ręce!

Państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Garwolinie przypomina, że bardzo ważną formą profilaktyki przeciwko wielu chorobom jest mycie rąk po powrocie do domu. – Przez ręce przenosi się wiele chorób. Pamiętajmy, że ogromna ilość zarazków znajduje się m.in. na naszych dłoniach, na klamkach, pieniądzach, telefonach komórkowych i klawiaturach komputerów – uczula Dorota Brojek.

– Więcej informacji o szczepieniach można znaleźć m.in. na stronie internetowej GIS i PSSE w Garwolinie, do których odwiedzenia zachęcam wszystkich zainteresowanych – dodaje Dorota Brojek.

 

ur

Fot. ur, GIS, Wikimedia©Oyvind Holmstad

Odra w powiecie? – Dwoje dzieci miało kontakt z chorym komentarze opinie

  • vaccine - niezalogowany 2018-11-09 20:15:00

    Odra - zwyczajna choroba na której koncerny farmaceutyczne zarabiają $$$ strasząc ludzi tą " straszną chorobą " Na szkarlatynę zachorowań jest znacznie więcej a nikt z tego powodu nie ogłasza epidemii- powód ?? ...na szkarlatynę nie ma szczepionki>

  • Gość - niezalogowany 2018-11-09 22:04:21

    Propagandowe straszenie, polecam sprawdzić statystyki zachorowalności na Odrę. Od wielu wielu lat rok rocznie w Polsce choruje od 40 do 150 osób... kto kaske zarabia ze teraz wszędzie się o tym trąbi. Czemu nie trąbią o szczepionkach na choroby które zdziesiątkowały Europę? Jak Tyfus czy Dżuma? Wiecie czemu? Ano dlatego ze takich szczepionek nie ma!!!!!

  • gość-50 - niezalogowany 2018-11-09 22:07:37

    Szczypta się i zdychaj-ta z nowotworami ograniczeni umysłowo bezmózgowcy.

  • Gość - niezalogowany 2018-11-09 22:42:58

    Wacinę to ty masz chyba w uchu. Gonić ciemniaków z miasta! Dzieci - trudno - nie wpuszczać do szkół i przedszkoli! Zimny wychów dla ciemnoty!

  • Gość - niezalogowany 2018-11-09 23:33:09

    Patrzę i nie wierzę, szkoda tylko dzieci które nie mają nic do powiedzenia. Jeśli nie było wyraźnych przeciwwskazań do szczepienia to wszystkie koszty związane z leczeniem powinien ponosić ten kto nie dochował obowiązku szczepienia. Szczepionka na odrę to nie jest żaden nowy wynalazek typu ptasia grypa, większość rodziców którzy dziś nie chcą szczepić swoich dzieci była zaszczepiona, teraz ich oświeciło że nie potrzebnie? Nie widziałam epidemii żadnej choroby i żadnej nie chcę zobaczyć, szczególnie u swoich najbliższych!

  • .magister medycyny - niezalogowany 2018-11-10 05:55:45

    Lewactwo wymyśla szczepionki na których bogacą się lewackie koncerny farmaceutyczne.a ludzie szczepią swoje dzieci radując się, że te nie zachorują na choroby, których dawno już nie ma. Posłuchajcie lepiej Jerzego Zięby i leczcie się zgodnie z jego zaleceniami. Tylko duże dawki witaminy C pomogą. A na złamania i zwyrodnienia okłady z salcesonu i rosół z kurzych łapek.

  • gość 2018-11-10 07:25:19

    Czy w garwolskich przedszkolach są niezaszczepione dzieci? Czy ktoś to w ogóle sprawdza?

  • gość 2018-11-10 10:15:29

    szczepienia, chemioterapia czy antybiotyki to najgorsze zło tego świata. Należy leczyć się tylko metodami naturalnymi czyli odpowiednia dieta, żywokost, mięta czy podbiał, napar z zielonych jagód i nacieranie się pszczelim woskiem. to są metody gwarantujące 100% wyleczenia ze wszystkich znanych chorób. Piszę to jako wybitny znawca i autorytet medycyny i profesor higieny ogólnej. Dziękuję za uwagę

  • edek z krainy kredek - niezalogowany 2018-11-10 12:38:40

    Niedługo problem zniknie. Znana i powszechnie szanowana firma Monsanto , jest już bliska wypuszczenia szczepionki przeciwko powikłaniom poszczepiennym. Szach i mat!

  • Gość - niezalogowany 2018-11-10 12:45:46

    Ty magister! Zapomniałeś napisać o jakże skutecznej metodzie leczenia poprzez włożenie chorego do pieca na kilka zdrowasiek.

  • Gość - niezalogowany 2018-11-11 00:23:55

    Gdzie można podpisać się pod petycją zabraniającą przyjmowania dzieci do publicznych żłobków, przedszkoli i szkół.? Ja nie chcę żeby moje dziecko stykało się z "innymi" .

  • potentat farmac - niezalogowany 2018-11-11 10:51:35

    PRIMA SORT :-) Doceniam nietuzinkowy humor! "Znana i powszechnie szanowana firma Monsanto , jest już bliska wypuszczenia szczepionki przeciwko powikłaniom poszczepiennym." A hamerykańscy naukowcy odkryli że nie ma hamerykańskich naukowców:) Za to dolary są i to w dużej ilości...

  • gość 2018-11-11 19:11:03

    Oczywiście nie będę roztrząsać szczegółowo składu szczepionek, ale te podstawowe dodatki jakie są w nich zawarte powinien znać każdy – szczególnie rodzic. Przykre jest to, że niestety większość rodziców nie czyta ulotek, nie interesuje się ich składem i skutkami ubocznymi, nie interesuje się tym co jest wstrzykiwane w maleńkie ciałka ich dzieci, ślepo wierząc w ideę pożyteczności szczepień. Prawda jest taka, że toksyczne składniki (kryjące się pod nazwą adiuwanty) przekraczają dopuszczalne normy, destabilizują oraz zaburzają procesy rozwoju układu immunologicznego i nerwowego. Przenikają do mózgu powodując nieodwracalne zmiany. Efektem tego jest brak odporności, ale także ryzyko występowania wielu powikłań. Mogą to być różnorakie alergie, astma, nowotwory, autyzm, trwałe kalectwo, a także śmierć. Objawy te pojawiają się w różnym czasie nawet po kilku miesiącach (dlatego nieraz tak ciężko jest je powiązać ze szczepieniami właśnie) w zależności od wielu czynników np.: od wieku, masy ciała, rodzaju oraz liczby podanych szczepionek. W szczepionkach znajdują się m.in.: •Tiomersal (antyseptyczny konserwant oparty na rtęci) – związek bardzo silnie toksyczny dla krwi, wątroby, nerek, układu nerwowego, oddechowego i rozrodczego, •Aluminium (neurotoksyna) – uszkadza synapsy w mózgu, powoduje zaburzenia neurologiczne oraz zaburzenia funkcji poznawczych. U osób starszych przyspiesza demencję i chorobę Alzheimera, •Formaldehyd (formalina) – substancja toksyczna, żrąca i rakotwórcza, •Skwalen - powoduje wiele chorób autoimmunologicznych, jak schorzenia neurologiczne, endokrynologiczne i reumatyczne, •Mikroorganizmy – martwe lub żywe wirusy, bakterie lub ich toksyny. Szczepionki polio zostały skażone małpim kancerogennym wirusem SV40, którego obecność wykryto w komórkach rakowych u ludzi, •Polysorbate 80 - może wywoływać zaburzenia układu rozrodczego, raka i genetyczne mutacje, •Antybiotyki - osłabiają układ odpornościowy i powodują nadmierny rozrost drożdżaków •Komórki ludzkie i zwierzęce - ludzkie komórki z aborcyjnych płodów (białka gałek ocznych), krew świni i konia, mózg królika, nerki małp i inne, •Phenoxyethanol – badania pokazują, że powoduje szkodliwe oddziaływanie na mózg i układ nerwowy u zwierząt. Rtęć w każdej postaci jest bardzo toksyczna jest także kancerogenna (rakotwórcza), szkodliwość etylortęci stosowanej w większości szczepionek została wielokrotnie udowodniona ponad wszelką wątpliwość. Podobnie pozostałe składniki, one również są przyczyną rozmaitych dolegliwości i zaburzeń. Potwierdzają to badania szanowanych instytutów naukowych w różnych krajach. Z kolei stosowanie w szczepionkach dodatków na bazie ludzkich komórek z aborcji płodów jest nieetyczne i przerażające, znajdują się w nich także białka oraz ludzkie DNA. Przecież białka te maja w sobie zapisana informację – to niemy krzyk, ból, cierpienie bezbronnej ludzkiej istoty rozrywanej na kawałeczki. Takie skrajne emocje wraz z obcymi genami i toksycznymi dodatkami trafiają do krwiobiegu maleńkich dzieci – czy naprawdę tego chcemy?, czy sumienie nam na to pozwala? Mają one ogromny wpływ na ich rozwój, mogą wywołać wiele negatywnych zachowań oraz są przyczyna rozmaitych mutacji. Oto lista szczepionek stosowanych w Polsce z zawartością komórek pochodzących z aborcji: •Ospa wietrzna: VARILIX-GSK, VARIVAX-MERC, ZOSTAVAX-MERC •WZW typu A: HOVRIX 720 JUNIOR-GSK, HOVRIX ADULT-GSK, VAQTA 25-MERC, VAQTA 50-MERC, AVAXIM-SANOFI PASTEUR •WZW typu A-B: TWINRIX ADULT-GSK, TWINRIX PEDIATRIC-GSK, AMBRIX-GSK •Świnka, odra, różyczka, ospa wietrzna: PRIORIX-TETRA-GSK, PROQUAD-SANOFI PASTEUR •Polio: POLIO-SABIN ORAL-GSK

  • gość 2018-11-11 19:51:42

    Pierwsze dwie szczepionki stosowane obecnie w Polsce i kilku innych krajach podawane po narodzinach mają chronić noworodki przed wirusowym zapaleniem wątroby typu B i gruźlicą. Obie są podawane o zgrozo jeszcze w szpitalu, często bez pytania rodziców o zgodę. WZW typu B (żółtaczka zakaźna) to choroba wirusowa, na którą ryzyko zachorowania jest znikome jeśli matka nie jest nosicielką. Ponieważ zarazić się można tylko poprzez kontakt z zakażoną krwią lub płynami ustrojowymi – podobnie jak wirusem HIV. A gruźlica panowała wiele lat temu, obecnie w Europie nie ma żadnej epidemii, w większości przypadków choroba ta jest w pełni wyleczalna. Dlatego podawanie WSZYSTKIM zdrowym noworodkom chemicznych mieszanek wprost do krwiobiegu chwilę po narodzinach, kiedy prawie nic nie wiadomo o stanie ich zdrowia, po to tylko by chronić przed czymś, co jest znikomym zagrożeniem to przecież czyste szaleństwo!. Rodzic, który wyraża na to zgodę, który wyraża zgodę na taki zastrzyk, powinien być świadomy jakie mogą być tego konsekwencje. Podobnie jest z wieloma innymi szczepionkami nie tylko dla dzieci. Na przykład szczepionka Gardosil – w Polsce występuje pod nazwą Siligard – przeciwko wirusowi HPV czyli brodawczakowi ludzkiemu, który powodować może raka szyjki macicy. Problem tylko w tym, że wprowadzona do obiegu ma chronić tylko przed czterema! odmianami tego wirusa, a typów wirusa brodawczaka ludzkiego jest około 100 !!! natomiast wiadomo także, że same przeciwciała tej szczepionki utrzymują się przez około 5 lat. Zatem nie trzeba studiować medycyny żeby wyciągnąć wnioski jak „ogromny pożytek” niesie ta szczepionka. Jednak nasi politycy z prezydentem na czele niestety nie chcą dostrzec tego absurdu, dlaczego? Bo za tym idą pieniądze. Nawet główny ekspert szczepionki Gardosil dr D. Harper w jednym z wywiadów wyjaśnia, że „nie ma ona związku z rakiem szyjki macicy! Może tylko zapobiegać zakażeniu wirusem!” – czyż to nie jest wymowne? Szczepionka Gardosil w Polsce zarejestrowana jako Siligard jest jedną z najbardziej niebezpiecznych. Powoduje ona wiele groźnych powikłań we wszystkich krajach gdzie została wprowadzona. W ulotce tej szczepionki małymi literkami jest napisane: może powodować padaczkę lub ciężkie uszkodzenie mózgu. Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom informuje, że tylko w 2013 roku zmarło po tej szczepionce ponad 140 dzieci, a ok. 30 000 raportów dotyczących ciężkich powikłań zostało złożonych do urzędu przez poszkodowane rodziny. Mimo to na zlecenie koncernów prowadzone są w Polsce oraz innych krajach rozmaite akcje zachęcające głownie młode kobiety do szczepień przeciwko HPV. Wmawia się im, że to idealna metoda do ochrony przed rakiem. Akcje tego typu są prowadzone w szkołach i proponowane nawet 11-letnim dziewczynkom. Widać także zapędy by tę szczepionkę wpisać na stałe do kalendarza szczepień obowiązkowych. Pomijając fakt, że najlepszą metodą ochrony przed HPV wcale nie są toksyczne szczepionki pełne trucizn, lecz profilaktyka a w niej kontrolne badania.

  • Gość - niezalogowany 2018-11-11 22:49:39

    Do gościa znawcy szczepionek, sprawdź dokładnie, które szczepionki są stosowane w Polsce w ramach szczepień obowiązkowych wynikających z programu szczepień, ja Ci i wszystkim innym czytelnikom powiem że żadna i jeszcze proszę Cię nie strasz ludzi tym składem szczepionek bo też mijasz się z prawdą, a pomyślałeś że Ty zjadasz całą tablicę Mendelejewa z polskimi jabłkami, marchewką itp. dlatego jeszcze raz nie strasz nie strasz bo się ze........sz

  • Nyc - niezalogowany 2018-11-12 05:03:58

    Potworna ciemnota. Mam nadzieje za to tylko antyszczepionkowy troll grasuje na tym portalu

  • gość 2018-11-12 15:15:37

    Moim zdaniem każdy powinien podjąć sam decyzję czy chce szczepić siebie i swoje dzieci. Decyzję tę jednak powinien podjąć świadomie, znając wszystkie za i przeciw. Tak, okazuje się bowiem, że są i te przeciw, ponieważ szczepienia mają swoją ciemną stronę, o której nie jesteśmy informowani.

  • gość 2018-11-12 21:40:36

    Dostałem raka od czytania komentarzy. Ciemnota umysłowa.

  • gość 2018-11-13 07:37:59

    Ciemnota to się szczepi . Tysiące lat ludzie żyli bez szczepień i mieli się dobrze a teraz produkuje sie ułomnych ludzi którym wiaterek szkodzi i biegną do lekarza bo katar żyć nie daje . Jakoś nie widać prac skutecznych nad lekami tylko nad szczepionkami pracują i po co w nich metale ciężkie . https://www.youtube.com/watch?v=5HyNAIRs7g0

  • gość 2018-11-13 13:17:21

    Podawanie tak ogromnej ilości szczepionek dzieciom tak wcześnie nie jest przypadkowe. Wiadomo, że noworodki nie mają w pełni wykształconej bariery krew-mózg. W pierwszych latach życia rozwija się układ immunologiczny i nerwowy oraz wszystkie inne organy, których prawidłowe funkcjonowanie ma ogromne znaczenie w całym dalszym życiu. Więc to idealny czas, by zaatakować te młode organizmy jak największą ilością chemicznych substancji i metali ciężkich. Zapytasz po co? A po to aby osłabić całe pokolenia, powodować mutacje genetyczne oraz zwiększyć zachorowalność napędzając tym samym sprawnie działającą machinę przemysłu farmaceutycznego. Także po to aby spowodować spadek inteligencji całych społeczeństw. Powszechnie wiadomo, że ludźmi mniej inteligentnymi łatwiej się manipuluje...

  • Gość - niezalogowany 2018-11-13 19:30:08

    Jakiś antyszczepionkowiec głośno szczeka. A jest na usługach wytwórców suplementów diety - WITAMINY C!. Ciekawe ile kasy od nich dostaje. A nie szczepcie dzieci. Ale dlaczego mają przez was umierać jak to kilkumiesieczne na pneumokoki. Takimi rodzicami musi zająć się prokurator. Świadomie odmawiając szczepień przeciwko pneumokokom świadomie skazali to dziecko na śmierć. Powinni zgnić w więzieniu. A dlaczego nie ma w Polsce ospy prawdziwej ? Bo jest wyeliminowana poprzez szczepienia. I nie ma już potrzeby stosowania szczepień przeciwko ospie prawdziwej. A w rybie jest więcej tysiące rtęci niż w szczepionce. Ludzie myślcie i się szczepcie. A jak cię antyszczepionkowcu ugryzie szczur czy inne dzikie zwierzę to źebyś mi nie szczepił się przeciwko wściekliźnie bo przecież nie wierzysz w siłę szczepień. I o jednego idiotę będzie mniej.

  • Gość - niezalogowany 2018-11-13 19:40:05

    Powiesz antyszczepionkowcu jeden że nie zachowujesz na wścieklizę bo jej nie ma. A pewnie źe nie ma bo 2 razy do roku dzikie zwierzęta są szczepione na wściekliznē szczepionką doustną zrzucaną z samolotów w formie przynęty nad lasami i polami. Ale ty w to nie wierzysz i prędzej umrzesz niż się zaszczepione jak cię wściekły zwierz pogryzie. Przecież szczepionki nie działają!

  • Gość - niezalogowany 2018-11-13 19:45:03

    W ulotce dołączonej do każdej szczepionki jest podany jej skład, działania niepożądane też. Jak w przypadku witaminy C której nadmiar przynosi działania niepożądane i skutki uboczne. Częściej niż po podaniu szczepionki.

  • gość 2018-11-14 15:04:17

    " Powiesz antyszczepionkowcu jeden że nie zachowujesz na wścieklizę bo jej nie ma. A pewnie źe nie ma bo 2 razy do roku dzikie zwierzęta są szczepione na wściekliznē szczepionką doustną zrzucaną z samolotów w formie przynęty nad lasami i polami. Ale ty w to nie wierzysz i prędzej umrzesz niż się zaszczepione jak cię wściekły zwierz pogryzie. Przecież szczepionki nie działają!" Szczepionki działają .. i to jak!!! Świadczy o tym poziom wypowiedzi autora tego postu.: ))

  • gość 2018-11-14 17:19:32

    Czy to prawda, że w wielu krajach zachodnich nie ma przymusu stosowania szczepień, jest to dobrowolna decyzja dająca obywatelom prawo wyboru. Podobno w Europie Zachodniej oraz w krajach skandynawskich szczepienia są dobrowolne i coraz mniej rodziców z nich korzysta. W Islandii czy w Finlandii prawie w ogóle nie szczepi się dzieci i tak się składa, że chorują one znacznie rzadziej niż dzieci wielokrotnie zaszczepione. Przekłada się to również bezpośrednio na wskaźnik umieralności niemowląt. Są to dane statystyczne, których nie da się ukryć, zmienić ani zafałszować. Obowiązek szczepień w krajach Unii Europejskiej obejmuje państwa: Bułgaria, Republika Czeska, Francja, Węgry, Włochy, Łotwa, Polska, Słowacja, Słowenia, Belgia – tylko polio, w pozostałych krajach UE szczepienia są dobrowolne. (?)

  • Gość - niezalogowany 2018-11-14 22:14:35

    Jak informuje "HS", w Finlandii dla dzieci urodzonych w latach 2012-2014 cel 95 proc. zaszczepionych dzieci był osiągnięty. Liczba niezaszczepionych zaczęła rosnąć wśród dzieci urodzonych później. W Helsinkach (ok. 640 tys. mieszkańców), Turku (187 tys.) i Tampere (228 tys.) odsetek zaszczepionych jest obecnie na poziomie 91-92 proc. Niski odsetek szczepień, na poziomie ok. 85 proc., jest odnotowywany na zachodnim wybrzeżu Finlandii w regionie Pohjanmaa (Ostrobotnia), w miejscowości Pietarsaari (ok. 20 tys. mieszkańców). W całym kraju odsetek niezaszczepionych dzieci nie przekracza 1,4 proc. Są gminy, gdzie zaszczepionych jest 100 proc. dzieci. W Finlandii szczepionki z podstawowego kalendarza szczepień (w tym m.in. przeciwko odrze, śwince, różyczce, rotawirusom, pneumokokom, błonicy, tężcowi, krztuścowi, polio, grypie) są oferowane bezpłatnie w przychodniach dla dzieci.

  • Ela - niezalogowany 2018-11-15 11:04:24

    Moje dziecko dostało Downa przez szczepionki więc prosiłabym o odrobinę wyrozumiałości w komentarzach.

  • gość 2018-11-15 17:06:31

    Ta co pisze o dziecku z zespołem Downa - jeśli to żart czy ironia to na prawdę bardzo kiepska, jeśli natomiast rzeczywiście tak uważasz to informuję cię, że to wina twoja i/lub ojca twojego dziecka, bo albo obydwoje albo jedno z was jest "nie ten teges genetycznie a szczepionki nie mają tu nic do rzeczy

  • gość 2018-11-15 20:25:12

    W jednym z artykułów z gazety "Twoje dziecko", pewien pediatra stwierdza, iż najlepiej byłoby szczepić dzieci w wieku 4 lat i powyżej, bo wtedy kończy się rozwój układu nerwowego i tym samym szczepione dziecko nie przechodzi szczepienia tak źle i istnieje dużo mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań poszczepiennych.W wyniku dużej liczby szczepień dochodzi do immunizacji ustroju i wzrostu zachorowań na choroby autoimmunologiczne. Tak wiele mówi się o skutkach ubocznych jakie mogą ze sobą nieść przebyte przez dzieci choroby (np. świnka czy różyczka, etc.) Dlaczego nie mówi się o skutkach ubocznych szczepień, przecież one występują równie często jak powikłania pochorobowe. Rozumiem ból matek, których dzieci są w jakimś stopniu niedołężne, upośledzone czy niepełnosprawne, a jest to spowodowane wynikiem reakcji poszczepiennej. Szkoda, że lekarze nie chcą otwarcie mówić o zagrożeniach szczepionek. Nie chodzi o wywołanie paniki i zniechęcenie do profilaktyki szczepień, ale jedynie do uświadomienia, że nie jest to wszystko takie różowe jak się wilu ludziom, (niedoświadczonym rodzicom) wydaje.

  • gość 2018-11-15 20:41:43

    Zastanawiam się tylko, kiedy zaczniemy na zalecenia lekarzy szczepić dzieci na cholerę, malarię itp. Te choroby przecież też gdzieś na kuli ziemskiej występują i są groźne......

  • gość 2018-11-16 20:59:30

    Spokojnie, niedługo dojdą do tego że można wciskać ludziom szczepionki przeciwko zwykłemu przeziębieniu. Zawsze znajdzie się wielu chętnych co będą łykać takie szczepionki jak pelikany. Wystarczy tylko trochę postraszyć.

  • gość 2018-11-17 01:14:17

    Polska jest jednym z nielicznych krajów, w których dzieci szczepione są przymusowo od momentu narodzin. W większości krajów Unii Europejskiej szczepienia rozpoczyna się w drugim lub trzecim miesiącu życia dziecka. Polskie niemowlęta w pierwszych 18 miesiącach otrzymują 16 obowiązkowych szczepień przeciwko: gruźlicy, żółtaczce B, błonicy, krztuścowi, tężcowi, polio, odrze, śwince, różyczce. Dodatkowo zalecane są szczepienia przeciw: ospie wietrznej, kleszczowemu zapaleniu mózgu, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A (WZW typu A), grypie, rota wirusom i pneumokokom.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na eGarwolin.pl