Ania Żak spędziła 396 dni, przemierzając samotnie Afrykę na motocyklu od północy po południe kontynentu. Jej podróż była pełna trudności, pięknych widoków i spotkań z życzliwymi ludźmi, a opowieść o niej poruszyła mieszkańców Żelechowa i zachęciła do realizacji własnych marzeń.
W sobotę 17 stycznia w sali widowiskowej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Żelechowie odbyło się spotkanie z podróżniczką Anią Zak. Bohaterka wieczoru przez 396 dni samotnie przemierzała Afrykę na motocyklu. Spotkanie pod tytułem „396 dni solo przez Afrykę” przyciągnęło wielu mieszkańców regionu, miłośników podróży i motocykli oraz osoby szukające inspiracji do spełniania własnych marzeń.
Ania Żak zaczęła swoją opowieść od momentu, w którym zdecydowała się porzucić codzienne życie i ruszyć w największą przygodę swojego życia. Jej podróż trwała 396 dni. W tym czasie przejechała około 60 tysięcy kilometrów, docierając do bardzo odległych i trudnych miejsc Afryki. Trasa prowadziła od północnych terenów kontynentu aż po jego południowy kraniec.
Wyprawa ruszyła z Polski. Potem Ania dotarła do Maroka, a następnie przemierzała mniej znane rejony Afryki Zachodniej. Jechała przez sawanny, pustynie oraz gęste dżungle, często całkowicie zdana na siebie. Podczas spotkania opowiadała o licznych trudnościach, wspominała między innymi o problemach z wizami, długim oczekiwaniu na granicach oraz nietypowej przeprawie łodzią rybacką do Kamerunu. Jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów była Wigilia spędzona z celnikami na granicy z Nigerią.
Podróżniczka nie ukrywała, że wyprawa była bardzo wymagająca. Wojna w Sudanie uniemożliwiła jej przejazd przez środek Afryki, więc musiała zmienić plany i wrócić na północ, kierując się przez Afrykę Wschodnią oraz Bliski Wschód. Podróż odbywała się w bardzo wysokich temperaturach i w trudnej sytuacji politycznej wielu krajów, co nieraz zmuszało ją do szybkich decyzji.
Podczas spotkania w MGOK Ania Żak dużo opowiadała też o pięknie Afryki. Dzieliła się wrażeniami z Namibii, RPA oraz Ugandy. Zwracała uwagę na ogromną różnorodność krajobrazów, kultur i ludzi. Podkreślała, że na swojej drodze spotkała wiele życzliwych i pomocnych osób, co często łamało stereotypowe wyobrażenia o Afryce.
Ania Zak powiedziała również o swoim podejściu do podróży. Jej zdaniem nie ma sensu planować każdej chwili. Ważne jest, aby umieć przyjąć to, co przynosi droga, nawet jeśli jest to niespodziewane. To sprawiło, że wyprawa stała się dla niej czymś więcej niż zwykłą podróżą - była prawdziwą szkołą życia.
Po zakończeniu spotkania wielu uczestników przyznawało, że historia Ani Zak bardzo ich poruszyła i zainspirowała do odważniejszego realizowania własnych marzeń.
Wydarzenie zostało zorganizowane przez żelechowski MGOK z inicjatywy Krzysztofa Zaczka. Było to pierwsze spotkanie z cyklu podróżniczego „Powiedz Stary, gdzieś Ty był”.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze