:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  2°C zamglenie

Ptasia grypa! To nie chodzi o te 10 kur, ale o zagrożenie dla połowy powiatu

Często ludzie mówią, co by się takiego stało, gdyby nawet mi zachorowało te 10 kur. Ja wielkich kosztów nie poniosę. Ale nikt nie zdaje sobie sprawy, że oprócz tej osoby, będą mieli różne kłopoty hodowcy w promieniu 10 km od tego ogniska. Blokady, kompletny brak możliwości przemieszczania jaj, drobiu. Ogromne koszty związane z kontrolami we wszystkich gospodarstwach, pobieraniem prób, wybiciem drobiu, dezynfekcją. To nie chodzi o te 10 kur, ale o zagrożenie dla połowy powiatu – podkreśla powiatowy lekarz weterynarii Andrzej Koryś, który w obliczu zagrożenia ptasią grypą przypomina o konieczności stosowania się hodowców do określonych zasad i wysokich karach za nie przestrzeganie przepisów.

 

W powiecie garwolińskim inspekcja weterynaryjna sprawdza przestrzeganie nakazów i zakazów, zapisanych w rozporządzeniu ministra rolnictwa, dotyczącym zagrożenia ptasią grypą. Hodowcy drobiu, którzy nie przestrzegają określonych zasad muszą liczyć się z karami od blisko 2 tys. zł do nawet 8 tys. zł. O karach, kontrolach i świadomości zagrożenia dla powiatu mówi powiatowy lekarz weterynarii Andrzej Koryś.

 

Zarejestruj hodowlę i przestrzegaj zasad!

Minister rolnictwa wydał rozporządzenie stosowne, gdzie są nakazy i zakazy, a my jako inspekcja weterynaryjna jesteśmy zobligowani do kontrolowania przestrzegania przepisów tego rozporządzenia. Na początku była akcja informacyjna o tych wymaganiach, ponieważ trudno wymagać od kogoś działań, jeżeli nie zna prawa, więc staraliśmy się tę informację w teren przesłać. Natomiast w tej chwili przychodzi już czas na sprawdzenie, czy to jest realizowane czy nie – informuje powiatowy lekarz weterynarii w Garwolinie Andrzej Koryś. W związku z tym, że roznosicielem wirusa ptasiej grypy (HPAI) są ptaki dzikie, z analiz wynika, że największe zagrożenie wystąpienia choroby istnieje na terenach, gdzie w pobliżu znajdują się rzeki, stawy, bagna itp. Głównie na tych terenach inspekcja weterynarii przeprowadzi kontrole gospodarstw, w których znajduje się drób. Andrzej Koryś podkreśla, że każdy hodowca, bez względu na to, czy posiada 5, 10 czy 100 sztuk drobiu, zobowiązany jest zarejestrować swoją hodowlę. Wcześniej nie było takiego obowiązku. Teraz jednak, w związku z pojawiającym się zagrożeniem wszyscy, którzy utrzymują drób poza swoim własnym mieszkaniem (nie dotyczy więc to hodowców papużek, kanarków itp.) muszą zarejestrować taką hodowlę. Inspekcja musi posiadać wiedzę o miejscu i liczbie utrzymywanego drobiu. W przypadku pojawienia się ptasiej grypy inspekcja musi wiedzieć, co się stało z ptakami, ponieważ ludzie w panice potrafią wybijać drób na własną rękę.


Kary nawet do 8 tys. zł!

Jakie konsekwencje poniosą hodowcy, nie stosujący się do zaleceń? – Konsekwencje będą zależały od skali. Jeżeli jest tak, że gospodyni czy właściciel danych zwierząt na dzień dzisiejszy nie ma fartucha ochronnego przy doglądaniu tego drobiu to jest inne przekroczenie przepisów, niż na przykład zupełne zignorowanie przepisów i wypuszczanie luzem tego ptactwa, ułatwianie ptakom, szczególnie wodnym, kaczkom i gęsiom dostępu do otwartych zbiorników wodnych czy karmienie tych zwierząt na przykład na podwórku. To już jest bardzo duże przekroczenie przepisów i w związku z powyższym jesteśmy zobligowani nakładać karę w postaci kary administracyjnej. Wydajemy stosowną decyzję o nałożeniu kary i ta kara musi być uiszczona. Jeżeli nie, to wysyłamy sprawę do komornika – tłumaczy Andrzej Koryś. Wysokość kar została określona w Ustawie o zwalczaniu chorób zakaźnych i ochronie zwierząt. – W tym konkretnym przypadku jest przewidziana kara administracyjna od 0,5 do dwukrotności średniego wynagrodzenia w gospodarstwie narodowym za poprzedni rok. Czyli trzeba się liczyć z karą mniej więcej od 1950zł nawet do 8 tys. zł – informuje powiatowy lekarz weterynarii. Przyznaje, że to nie są bagatelne kwoty, ale inspekcja weterynaryjna także ponosi niemałe koszty związane z wydrukowaniem tysięcy ulotek, rozpropagowaniem akcji i wyjazdami na spotkania informacyjne. Były przeprowadzane kontrole z pouczeniami. Jeżeli to nie skutkuje, to skutkować może taka właśnie kara. Nie sądzę, żeby tych kar było dużo, natomiast wymierzenie nawet jednej takiej kary na miejscowość czy nawet na gminę roznosi się szerokim echem i jest to takie bardzo dopingujące do przestrzegania przepisów – stwierdza weterynarz.

Andrzej Koryś informuje, że inspekcja jest w trakcie przeprowadzania kontroli. Zaznacza, że zimą w stosowaniu się do przepisów hodowcom pomagają warunki atmosferyczne. Jeżeli jest duży mróz powstrzymują się oni przed wypuszczaniem drobiu. Sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej, gdy tylko się ociepli.

 

Ognisko choroby to zagrożenie dla powiatu, duże koszty i straty

Powiatowy lekarz weterynarii dodaje, że powiat garwoliński jest w tej szczęśliwej sytuacji, że nie ma dużych hodowli przemysłowych drobiu. – Jeden kurnik kur niosek jest w Głoskowie. Pozostałe to hodowla przyzagrodowa. I zagrożenie nie jest takie ogromne i ewentualne straty także nie są takie ogromne. W przypadku wybuchu ogniska choroby w kurniku, który ma 100 tysięcy ptaków są szalone koszty i straty są bardzo duże. Powinna już być świadomość w społeczeństwie jakie jest zagrożenie i myślę, że ludzie się do tego dostosują. Rozumiem, że może być zdziwienie, że mogą kury siedzieć pozamykane, ale są kury w fermach, które całe życie siedzą zamknięte. Jest to zapewne trudne, ale te ewentualne sankcje są na tyle wysokie, żeby były blokujące. Żeby nie było takiego myślenia, że zapłacę 100 zł i niech te kury pochodzą. Często ludzie mówią, co by się takiego stało gdyby nawet mi zachorowało te 10 kur. Ja wielkich kosztów nie poniosę, ale nikt nie zdaje sobie sprawy, że oprócz niego będą mieli różne kłopoty hodowcy w promieniu 10 km od tego ogniska. Blokady, kompletny brak możliwości przemieszczania jaj, drobiu. Ogromne koszty związane z kontrolami we wszystkich gospodarstwach, pobieraniem prób, wybiciem drobiu, dezynfekcją. To nie chodzi o te 10 kur, ale o zagrożenie dla połowy powiatu – podkreśla powiatowy lekarz weterynarii Andrzej Koryś

 

Wirus wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) przenoszą ptaki dzikie. Jest to dla nich choroba śmiertelna. Dopóki one nie padną, albo nie odlecą do miejsc swojego lęgu, to cały czas stanowią zagrożenie dla drobiu. Szczególnie podatne na zarażenie są gęsi, kaczki i kury. Gołębie w nieco mniejszym stopniu. Ptasia grypa rzadko przenosi się na człowieka.

 

(ur) 2017-02-15 10:20:28

Fot. freeimages, eG

 


Ptasia grypa! To nie chodzi o te 10 kur, ale o zagrożenie dla połowy powiatu komentarze opinie

  • grom - niezalogowany 2017-02-16 18:56:58

    [quote name="egon"]pies od tego jest aby na łańcuchu stal .[/quote]czyj pies?

  • konio - niezalogowany 2017-02-16 17:53:18

    Ciężko być dzisiaj rolnikiem. A to zdechłego dzika znajdą a to jakiegoś ptaka. A ile biurokracji. Obowiązku rejestrowania drobiu to nawet za okupacji nie było jedynie krowy kolczykowali.

  • egon - niezalogowany 2017-02-16 15:53:19

    pies od tego jest aby na łańcuchu stal .

  • vjre - niezalogowany 2017-02-16 11:20:41

    Lepiej by się zajeli psami na metrowych łańcuchach.

  • grypka - niezalogowany 2017-02-16 11:04:08

    [quote name="egon"]Moga sobie zakazy dawać . Co z tego że zdechną ? niech zdychają nawet jakby przeniosło się dalej to co ? Przecież od ponad miesiąca panuje lekarze leczą i głośno się nie mówi na co .Gorączka ,kaszel ,bóle mięśniowe ,przeczulona skora że czlowiek bez ubrania najlepiej by chodził . Nawet plamy na skórze coś jak uczulenie . To są objawy właśnie tej grypy . Co z tego jak leku w aptekach nie ma . Sanepid chce uzasadnić wlasne istnienie ? Wysłali decyzję do wszystkich ? Decyzja prawomocna ? Oglaszać sobie mogą . Na dzikie ptaki też nałożyli zakaz ? Np dzikie gołębie i wrony latają w najlepsze i spacerują po dworcu . Jakoś nikt z sanepidu nie goni i nie zamyka .[/quote]oni sa zarazeni i nie moga opuszczac stanowiska pracy...

  • jajasio - niezalogowany 2017-02-16 10:43:48

    ASF - wystrzelać wszystkie dziki, H5N8 - zamknąć, a najlepiej wybić wszystkie ptaki. To jakiś obłęd!!! A co z kaczkami na Wildze w Garwolinie? Czy wiedzą, że nie wolno im kichać? A gawronom należy zakazać przemieszczania się z okolic rzeki gdzie nocują na okoliczne pola gdzie żerują? A wróble? :cry:

  • egon - niezalogowany 2017-02-16 06:56:19

    weterynarze mówią że olać te zakazy aby tylko za bardzo nie było widać w szczegolności po rynkach z kurami nie jeżdzić .

  • opinia - niezalogowany 2017-02-16 06:28:30

    sanepid z Garwolina nigdy nie mial zapedow byc ambitnym. Zwrknijcie na popierki na podstawie ktorych dopuszczona jest woda do spozycia, prawie jak za czasu PRL.

  • WÓda - niezalogowany 2017-02-15 21:37:23

    PRZECIEZ TE KONOWAŁY Z DYPLOMEM LEKARZ WETERYNARII TO TYLKO SERWUJĄ LEKI DLA ZWIERZĄT ZA KASE, ŻADEN CHORY OSOBNIK NIC IM PRZECIEŻ NIE POWIEDZIAŁ CO MU DOLEGA A MOZE TE ZWIERZAKI MÓWIA LUDZKIM GŁOSEM!!! HA HA HA

  • kura - niezalogowany 2017-02-15 20:42:13

    a jakie jest zagrożenie jak choduję trzy czy pięć kur dla siebie , nigdzie nic nie sprzedają tylko zjadam a AH1N8 nie jest groźne dla ludzi.Na jakiej podstawie ktoś wejdzie na kontrolę jak nie mam farmy tylko trzy kury i pięć gołębi.

  • ree - niezalogowany 2017-02-15 14:46:27

    Najlepiej zakazać hodowli wszystkiego żeby ludzie kupowali wszystko z ferm nafaszerowane różnym dziadostwem

  • egon - niezalogowany 2017-02-15 13:13:30

    Moga sobie zakazy dawać . Co z tego że zdechną ? niech zdychają nawet jakby przeniosło się dalej to co ? Przecież od ponad miesiąca panuje lekarze leczą i głośno się nie mówi na co .Gorączka ,kaszel ,bóle mięśniowe ,przeczulona skora że czlowiek bez ubrania najlepiej by chodził . Nawet plamy na skórze coś jak uczulenie . To są objawy właśnie tej grypy . Co z tego jak leku w aptekach nie ma . Sanepid chce uzasadnić wlasne istnienie ? Wysłali decyzję do wszystkich ? Decyzja prawomocna ? Oglaszać sobie mogą . Na dzikie ptaki też nałożyli zakaz ? Np dzikie gołębie i wrony latają w najlepsze i spacerują po dworcu . Jakoś nikt z sanepidu nie goni i nie zamyka .

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na eGarwolin.pl