Reklama

Dwie godziny dyskusji, a w GSAG bez zmian

Trzeci z kolei wniosek starosty Marka Chciałowskiego do rady miasta Garwolina o podział działek w Garwolińskiej Strefie Aktywności Gospodarczej na mniejsze i zmianę ich charakteru na przemysłowo-usługowy podzielił miejskich radnych. Po długiej i burzliwej dyskusji większość w radzie zdecydowała, że zmian w GSAG nie będzie. Przynajmniej na razie.

 

– Pismo starosty przemyślimy jeszcze raz. Trzeba iść dalej w kierunku uzbrojenia strefy. Kontynuujmy to i to się będzie opłacało. Nie wiem, czy mam rację, że nie trzeba dzielić działek. Nie mam patentu na nieomylność, państwo też. Zostawmy też działki jako przemysłowe. Poczekajmy jeszcze chwilę – mówił do przedstawicieli starostwa oraz członków komisji budżetu i rozwoju gospodarczego miasta Garwolina jej przewodniczący Krzysztof Wielgosz. Po blisko dwóch godzinach burzliwej dyskusji, przedstawianiu licznych argumentów przemawiających za i przeciw zmianom w strefie, miejscy radni większością głosów zdecydowali, że w GSAG w najbliższym czasie nic się nie zmieni.

Reklama

 

Do trzech razy sztuka?

Starosta Marek Chciałowski po raz trzeci wystąpił do rady miasta z wnioskiem o wszczęcie procedur zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla GSAG. Włodarz powiatu podkreślił, że dzięki wielu działaniom, w tym umiejętnemu pozyskiwaniu środków, strefa jest uzbrajana. Powiat otrzyma około 16 mln zł na drugi etap uzbrojenia terenów inwestycyjnych, który ma się zakończyć we wrześniu przyszłego roku. Marek Chciałowski informował także, że tereny inwestycyjne nie przyciągają inwestorów zdecydowanych na zakup działek w GSAG. Starosta, mówiąc o pierwszym przeprowadzonym postępowaniu przetargowym na sprzedaż nieruchomości gruntowej o powierzchni ponad 11 hektarów, które zakończyło się niepowodzeniem, sugerował radzie miasta, że zmiany w strefie są potrzebne. Włodarz zapewniał, że cena działki, wyznaczona przez rzeczoznawcę na 16,5 mln zł, nie jest za wysoka. Problemem według starosty jest wielkość działek oraz ich typ. Duże, 10-hektarowe nieruchomości gruntowe z przeznaczeniem pod działalność przemysłową, zdaniem włodarza, odstraszają osoby zainteresowane inwestowaniem w GSAG. Jak zapewnia Marek Chciałowski, takie osoby są. Potencjalni inwestorzy są zainteresowani jednak mniejszymi działkami o charakterze przemysłowo-usługowym.

Reklama

 

 

Działki mniejsze i przemysłowo-usługowe

Starosta przekonywał, że takie przeznaczenie oraz zmniejszenie działek da większe możliwości kupującym. Podział działek na mniejsze nie utrudni, jego zdaniem, zakupu większej powierzchni gruntu. Istnieje bowiem możliwość „puszczenia” w jednym przetargu 3 lub 4 działek naraz, w zależności od potrzeb inwestora. Marek Chciałowski dodał, że działalność przemysłowo-usługowa nie będzie miała tak negatywnego oddziaływania na leżące blisko GSAG osiedla mieszkaniowe. Starosta zaznaczał, że strefa nie jest martwa. W ubiegłym roku uprawiano tam kukurydzę, w tym roku będzie rósł tu rzepak.

Reklama

 

Cena, hałas i supermarkety

Przewodniczący komisji Krzysztof Wielgosz sugerował, że zmieniając charakter działek na przemysłowo-usługowy, miasto zamknie sobie drogę do rozwoju przemysłu. – Strefa zawsze była oczkiem w głowie Stowarzyszenia dla Garwolina – podkreślał przewodniczący rady miasta Marek Janiec. Lider SdG przekonywał, że cena cena działki, którą ostatnio próbowano sprzedać (16,5 mln zł), była zdecydowanie za wysoka. Przewodniczący rady za przewodniczącym komisji powtórzył, że wyrażenie zgody na przemysłowo-usługowy charakter działek zamknie drogę do powstania na tym terenie fabryki, która da ludziom pracę. Marek Janiec zwrócił także uwagę zebranych na obostrzenia dotyczące dopuszczalnego hałasu w strefie przemysłowej i przemysłowo-usługowej. Radny obawia się także powstania kolejnych supermarketów, które wyprowadzą z miasta handel i przyczynią się do upadku mniejszych przedsiębiorców. Marek Janiec podkreślił również, że po podjęciu decyzji o zmianie procedura jej wprowadzenia w życie może potrwać nawet 1,5 roku.

Reklama

 

Argumenty logiczne są, zmian nie ma

Dyrektor Wydziału Rozwoju Gospodarczego starostwa Dariusz Tarczyński przekonywał, że zmiana wielkości i charakteru działek ułatwi ich sprzedaż. – Cena określona przez rzeczoznawcę nie jest z kosmosu. Wycena powstała na podstawie cen innych nieruchomości gruntowych sprzedawanych w Garwolinie. Działki są drogie, bo są duże – stwierdził dobitnie Tarczyński, który dodał, że nie trzeba zmieniać całego terenu strefy, ale jego część. Radny Marek Łagowski zasugerował rozważenie decyzji o zmianach, które sprawiłyby, że sąsiedztwo strefy usługowo-przemysłowej byłoby mniej uciążliwe dla mieszkańców niż przemysł. Radny Marek Jonczak przypomniał, że poprzedni wniosek starosty w tej sprawie pojawił się w ubiegłym roku przed Euro. – Gdybyśmy wtedy podjęli decyzję, bylibyśmy 7 miesięcy bliżej zmian. Panowie dalej nie mają dobrej woli. SdG nie przystępuje do tego, bo nie. Mimo argumentów logicznych – mówił radny Teraz Garwolin. Burmistrz Tadeusz Mikulski, który zapewnił, że jest przychylny zmianom, informował, że działki dla inwestorów są atrakcyjniejsze, gdy są mniejsze i przemysłowo-usługowe. Taką działką są podobno zainteresowani między innymi Holendrzy. Po dalszej dyskusji o datach wpłynięcia wniosku, czasie jego rozpatrywania i zainteresowaniu lub jego braku lokalnych przedsiębiorców zakupem działek w GSAG, radni większością głosów odrzucili wniosek starosty Marka Chciałowskiego. W strefie nie zanosi się na zmiany.

Reklama

 

(ur) 2013-03-22 09:15:30

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    janek - niezalogowany 2013-03-25 14:35:05

    do don kichotaWalcz dalej z wiatrakami dziecko. Powodzenia :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    miłośnik - niezalogowany 2013-03-24 07:47:07

    Działanie SDG jest trochę nie z tego świata. Oni myślą, że wszystko dzieje się na zasadzie ,,..... niech powstanie !!!"Jest to wiedza zaczerpnięta z katechizmu i na tym poziomie chłopcy się zatrzymali, ale tak może działać tylko Jedna Istota. SDG jest organizacją ziemską i nie powinno przypisywać sobie atrybutów boskości. Poza tym katechizm nie ma wymiaru ekonomicznego, a raczej transcendentalny. - miłośnik buraków -

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    don kichot - niezalogowany 2013-03-23 15:13:15

    [quote name="angelika"][quote name="garwol"]gratuluję Jańcowi i jego grupie radnych. Jak tylko możecie, to utrudniacie rozwój miasta. Janiec proponuję Ci zakup działki 10 ha pod budowę Garwolińskiego Salonu Rowerowego. :D[/quote]To jest prawda, powiedziałbym prawda oczywista, a że boli ta prawda, to inna sprawa. Takie jest całe SDG z przydu....sem Antonio. Juz niedługo wszystkich was wywieziemy na TACZKACH z magistratu :eek:[/quote]Dla opornych - taczki już zamówione - szt.9 (chyba wystarczy), chyba że chłopacy wolą furmanką, jak w "Chłopach" Reymonta. :sad:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości