Reklama

Nocne dachowanie, wypadek w polu i ratowanie dzieci. Strażacy rywalizowali w Podebłociu. OSP Sulbiny i OSP Miętne na podium

Jedenaście drużyn, sześć praktycznych scenariuszy, zadanie teoretyczne oraz konkurencje rozgrywane także nocą. W I Regionalnych Mistrzostwach Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy Strażaków OSP w Podebłociu bardzo dobrze wypadły jednostki: OSP Sulbiny i OSP Miętne. Zwyciężyła OSP Wesoła.

Mistrzostwa rozegrano 4 i 5 września. Wystartowało jedenaście drużyn: trzy z gminy Trojanów, sześć z powiatu garwolińskiego oraz dwie spoza powiatu. Uczestnicy najpierw rozwiązywali test, a następnie przystąpili do sześciu zadań praktycznych.

– Druhowie mierzyli się z dwiema konkurencjami nocnymi i czterema dziennymi. Wszystkie polegały na sprawdzeniu umiejętności w praktyce – mówi Magdalena Czyszek, sędzia główny zawodów.

Dachowanie, amputacja i ratowanie dziecka

Scenariusze miały sprawdzić zachowanie strażaków w różnych sytuacjach, z którymi mogą zetknąć się podczas prawdziwych działań. Pozorantami byli dorośli i dzieci.

Reklama

Jedno z zadań odtwarzało wypadek podczas prac polowych i uraz prowadzący do amputacji. W innym strażacy udzielali pomocy poszkodowanym po dachowaniu samochodu. Przygotowano również scenariusz zatrucia wziewnego u dzieci oraz podtopienia dziecka w zbiorniku wodnym i zachłyśnięcia.

– Poziom był zróżnicowany i zależał od scenariusza. Jedne drużyny radziły sobie lepiej, inne nieco gorzej, ale jako sędziowie jesteśmy z rezultatów bardzo zadowoleni – ocenia Magdalena Czyszek.

Każda konkurencja była punktowana oddzielnie. O końcowej kolejności decydowała suma punktów.

Reklama

– Na koniec łączymy wszystkie punkty i od tego zależą zajmowane miejsca. Oceniana jest też każda scenka oddzielnie – wyjaśnia Mateusz Sasimowski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie, a zarazem strażak OSP Podebłocie.

Sasimowski zwraca uwagę na formułę zawodów. – Jesteśmy w tym prekursorami – mówi.

Sulbiny drugie, Miętne trzecie

Najwięcej punktów zdobyła OSP Wesoła. Tuż za nią znalazły się dwie jednostki z powiatu garwolińskiego. OSP Sulbiny zajęła drugie miejsce, natomiast OSP Miętne stanęła na trzecim stopniu podium.

Druhowie z Sulbin podkreślają, że zawody pozwoliły im nie tylko sprawdzić, ale też doskonalić umiejętności z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy.

Reklama

OSP Miętne oprócz trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej wygrała konkurencję „Łakomczuch”. Jednostkę reprezentowali Alicja Majsterek, Katarzyna Zaręba, Krzysztof Sobiech i Tomasz Lewandowski.

Strażacy z Miętnego zaznaczają, że wynik jest dla nich szczególnie ważny, ponieważ jednostka nie specjalizuje się w ratownictwie medycznym. Zawody potraktowali jako możliwość sprawdzenia swoich umiejętności w przygotowanych przez organizatorów scenariuszach.

Garwolińskie jednostki wygrywały konkurencje

Drużyny z powiatu garwolińskiego zaznaczyły swoją obecność również w klasyfikacjach poszczególnych zadań. OSP Miętne zwyciężyła w konkurencji „Łakomczuch”, OSP Żelechów w „Jedzie pociąg z daleka”, OSP Garwolin w „Cicha woda brzegi rwie”, a OSP Ruda Talubska w „Polowaniu na bażanta”. OSP Garwolin uzyskała ponadto najlepszy wynik w zadaniu teoretycznym.

Reklama

Pozostałe konkurencje wygrały OSP Sulbiny – „Plac zabaw” oraz OSP Wesoła – „Na rozstaju dróg”. Nagroda specjalna trafiła do OSP Wola Korycka.

„Takie zawody są potrzebne”

Dla uczestników wynik nie był jedynym celem. Zadania miały umożliwić przećwiczenie sytuacji, z którymi strażacy niekoniecznie spotykają się podczas codziennej działalności.

– Zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć. Wszyscy mamy przeszkolenie z kwalifikowanej pierwszej pomocy, ale nie każdy działa w tym na co dzień. Takie zawody są potrzebne, bo pozwalają pewne sytuacje przećwiczyć – mówi Przemysław Wiśniewski z OSP Kozice.

Reklama

Na ten sam aspekt zwraca uwagę Waldemar Sabak, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego Związku OSP RP w Garwolinie.

– Jako zarząd oddziału powiatowego duży nacisk kładziemy na sprawność i przygotowanie strażaków. Takie zawody służą doskonaleniu umiejętności, a one mogą później przydać się w prawdziwych sytuacjach zagrażających zdrowiu i życiu – mówi.

Pomysł wyszedł z Podebłocia

Pierwsze regionalne mistrzostwa były oddolną inicjatywą strażaków z OSP Podebłocie.

– Chcieli sprawdzić wiedzę i skoordynować działania. Uważam ten pomysł za słuszny – mówi Michał Jasek, prezes Zarządu Oddziału Gminnego Związku OSP RP w Trojanowie i wójt gminy.

Reklama

Po zakończeniu rywalizacji uczestnicy i organizatorzy mają przeanalizować przebieg poszczególnych konkurencji. Chodzi o wskazanie błędów i sytuacji, nad którymi zespoły powinny jeszcze pracować. W ten sposób zawody mają służyć nie tylko rywalizacji, ale przede wszystkim ćwiczeniu umiejętności potrzebnych podczas rzeczywistych działań ratowniczych.

fot. Mateusz Skwarek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/09/2026 11:29
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości