Reklama

PKS Garwolin: drogo, późno, ociężale

To w interesie prezesa PKS leży to, żeby pilnować swoich tras i tego, żeby miał klientów – podkreślał podczas ostatniej sesji rady powiatu radny Maciej Kurowski. W czwartek radni zwrócili uwagę m.in. na to, że PKS Garwolin pozwala konkurencji odbierać sobie pasażerów, bilety są droższe, niż u prywatnych przewoźników, a u prezesa spółki można zaobserwować ociężałość decyzyjną.

 

Dyskusję o Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej w Garwolinie podczas czwartkowej sesji rady powiatu rozpoczął radny Janusz Zaczek, który zwrócił uwagę na problem niewielkich odstępów czasu w godzinach odjazdów autobusów lokalnego przewoźnika i przewoźników prywatnych. Radny, który przekonywał, że nie może być tak, żeby przewoźnik prywatny odjeżdżał swoim autokarem na 5 minut przed autobusem garwolińskiego PKS-u, udał się z tym problemem do starosty Marka Chciałowskiego, aby ustalić kto wydaje rozkłady jazdy, opiniuje je i dlaczego włodarz powiatu akceptuje taki rozkład jazdy, w którym prywatni przewoźnicy dosłownie zabierają pasażerów PKS Garwolin.

Reklama

 

Kto o czym decyduje?

– Diabeł tkwi w szczegółach. Okazuje się, że rozkład jazdy i rozkład przystanków autobusowych akceptują zarządcy dróg, więc przy drodze wojewódzkiej – będzie to marszałek, drodze powiatowej – starosta, drodze miejskiej – burmistrz, a przy drodze gminnej – wójt. Jeden wielki bałagan w tym momencie jest, bo tak to nie może być, że rozkłady PKS-u wiszą, a prywatny przewoźnik kiedy chce, to podjedzie, kiedy chce, to odjedzie i nikt go nie kontroluje – mówił radny, który sugerował utworzenie jednego centrum dyspozycyjnego, w którym rozkłady jazdy różnych przewoźników powinny być wzajemnie konsultowane. Starosta Marek Chciałowski przyznał, że temat jest skomplikowany i kilkakrotnie był już sygnalizowany. – Poszczególne linie autobusowe zatwierdzają różne podmioty i rzeczywiście na terenie powiatu wymagają zgody starostwa, ale już międzypowiatowe wydają marszałkowie województw. Przykładem jest linia, która zaczyna się w Jarczewie, a kończy na przykład w Pilawie, ale my nie mamy tutaj możliwości żadnej synchronizacji. Parę razy występowałem już do Urzędu Marszałkowskiego, że tak nie może być, że bez konsultacji, bez wysłania do zaopiniowania, wydawana jest zgoda, decyzja. Rzeczywiście te rzeczy się pokrywają. Myślę, że to powinno się zmienić, ale czy to nastąpi, to jest tylko i wyłącznie decyzja Sejmu i uchwalenia odpowiedniej ustawy – tłumaczył Marek Chciałowski.

Reklama

 

Zamiast autobusów busy i tańsze bilety

– Rozmawialiśmy tutaj niejednokrotnie o tym, że autobusy konkurencji odjeżdżają wcześniej. Pytanie nasuwa się takie: co zrobił z tym pan prezes (Bogdan Kozioł – przyp. Red.), zarząd PKS, rada nadzorcza? Przecież to nie jest wiedza tajemna. Wszyscy wiemy o tym, że te autobusy jeżdżą wcześniej, nawet o 5 minut. Przecież ten rozkład może każdy zmienić. Pan prezes też może wystąpić o zmianę rozkładu jazdy swoich autobusów. Jak widać przez tyle lat, jak pan prezes Kozioł jest szefem PKS-ów nie był w stanie. Ja tutaj zauważam pewną ociężałość decyzyjną zarządcy PKS, którym jest prezes. Widać, że nie najlepiej też radzi sobie rada nadzorcza, bo ona powinna takie rzeczy wytykać: panie prezesie coś trzeba z tym zrobić – przekonywał radny Maciej Kurowski. – Ostatnio prezes Bogdan Kozioł informował o zakupie autobusów, nie tyle nowych, co nowszych. Rozumiem, nie stać PKS-u na nowe autobusy, ale jeśli ja widzę, że ten autobus jest na 30-50 osób i wraca skądś tam, czy jedzie dokądś tam i on w zasadzie jest pusty, bo jedzie kilka osób... Mówiliśmy tutaj też niejednokrotnie o tym. Małe busiki, a nie autobusy! Po co autobus na 50 osób, gdy jedzie tych osób 5 czy 15? To są inne koszty. (…) Pan starosta ma narzędzia by dyscyplinować prezesa i ma swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej i nie ma co tu zwalać winy na posłów czy Sejm – podkreślał Maciej Kurowski. Radny Mirosław Walicki dodał, że bilety w autobusach PKS Garwolin są dużo droższe od biletów u konkurencyjnych przewoźników. Jego zdaniem, nawet po zmianie rozkładów, pasażerowie będą czekali dłużej i skorzystają z usług prywatnych przewoźników, bo jest po prostu taniej. Radny zasugerował analizę kosztów w PKS Garwolin i ewentualne ich obniżenie.

Reklama


Linie niemal bez zmian od 7 lat

Poseł Grzegorz Woźniak zwrócił uwagę na to, że kiedyś odbywały się częstsze spotkania władz powiatowych z poprzednim prezesem PKS i wszelkie sprawy były omawiane i konsultowane, co pozwalało dojść do pewnego konsensusu. Parlamentarzysta zastanawiał się, czy teraz tych spotkań nie brakuje. Starosta Chciałowski informował, że przewoźnicy prywatni funkcjonują na trasach międzypowiatowych, co uniemożliwia jakikolwiek wpływ starostwa na wydawane przez inne samorządy decyzje. Co więcej, starostwo nie otrzymuje żadnych informacji o tym, że ktoś występuje o pozwolenie. Ustalone w powiecie garwolińskim linie natomiast niemal nie zmieniły się od 2007 r. i niewiele różnią się od tych, ustalonych za poprzedniej kadencji.

Reklama

W temacie PKS głos zabrała także wiceprzewodnicząca rady powiatu Teresa Bąk, która zasygnalizowała potrzebę i zgłosiła wniosek o utworzenie przystanku dla osób wsiadających na ulicy Staszica w Garwolinie. Radna podkreśliła, że korzystałoby z niego wiele osób, przyjeżdżających do starostwa, przychodni lub punktu pobrań.

– To w interesie prezesa PKS leży to, żeby pilnować swoich tras i tego, żeby miał klientów – puentował Maciej Kurowski. Prezes PKS Garwolin Bogdan Kozioł nie uczestniczył w czwartkowej sesji rady powiatu. Gdy tylko uda nam się z nim skontaktować, przedstawimy jego komentarz do powyższego materiału.

Reklama

 

(ur) 2014-10-31 13:11:23

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lolo - niezalogowany 2014-12-17 21:27:44

    Panie Macieju co pan niech jezdżą i o tej samej godzinie klient ma wybór jest konkurencja cenowa i jest ok.a tak patrzeć kiedy podniosą ceny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sruuuu - niezalogowany 2014-12-17 18:21:31

    [quote name="rajdowiec"][quote name="uczennica"]A prezes PKS pewnie nadal nie może znaleźć powodu, dla którego większość osób "ucieka" do pana Wołoszki.Chodzę do szkoły do Miętnego. Na trasie Miętne-Garwolin jednorazowy bilet w PKS-ach kosztuje 4,10. W Wołoszce- normalny 2,50 a ulgowy 1,70.Bilet miesięczy w PKS-ach to koszt 71 zł. W Wołoszce bilet miesięczny ulgowy 35,70. Poza tym autobus czy też bus zawsze jest na czas, nie spotkałam się jeszcze w opóźnieniem. A kiedy był problem z tym,że za mały bus jeździł kursem porannym do Miętnego- po zgłoszeniu tego do prezesa Wołoszki autobus natychmiast został zmieniony na większy. Poza tym już teraz,mimo że nie ma jeszcze jakiś wielkich mrozów w Wołoszce włączone jest ogrzewanie. O takich standardach w PKS-ach możemy co najwyżej pomarzyć. Pozdrawiam gorąco![/quote]Tylko, że jak już PKS będzie wykoszony to prywaciarze dopiero wtedy zaczną sobie liczyć za bilety[/quote]Prawo wolnego rynku na to nie pozwoli.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wyborca - niezalogowany 2014-11-08 21:06:10

    [quote name="Bączek"]Pani Bąk jest od 4 lat w koalicji PSL, Wspólnota Powiatowa, PO rządzącej powiatem i dopiero teraz tuz przed wyborami zauważyła potrzebę przystanku na ul Staszica :) , a pan starosta jak zwykle próbuje zwalić winę na innych, teraz to juz nawet nie na PiS, ale na cały sejm :D[/quote]pani Bąk jest na tyle wiekowa, że powinna pamiętać przystanek który był przy plebanii,a został zlikwidowany ze względów bezpieczeństwa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości