Reklama

Stanisława Prządka: nie kandyduje do Sejmu, ale niczego nie porzuca i nie kończy

Dlaczego, po 4 kadencjach pracy w Sejmie, zrezygnowała ze startu w wyborach parlamentarnych? Czy oznacza to koniec jej politycznej drogi? Dlaczego przecierała ze zdziwieniem oczy, czytając informacje o ostatniej konferencji posła Grzegorza Woźniaka? Jak komentuje temat budowy drogi S17, szans innych kandydatów do Sejmu oraz udziału w poselskiej konferencji PiS swojego dawnego asystenta? Rozmawiamy z poseł na Sejm RP Stanisławą Prządką (SLD), która zapewnia, że, nawet nie będąc posłem, będzie pamiętała o rozpoczętych i prowadzonych inwestycjach oraz przedsięwzięciach ważnych dla Garwolina i regionu.

Reklama

 

eGarwolin.pl: Czym była podyktowana Pani decyzja o rezygnacji z udziału w tegorocznych wyborach parlamentarnych?

Stanisława Prządka: Staram się przestrzegać zasad, jakie powinny obowiązywać w polityce. Zgodnie z nimi, lider listy wraz z przewodniczącym struktur partii pracują i układają kandydatury na posłów tak, by oferta była jak najbardziej atrakcyjna dla wyborców. Kiedy niespodziewanie dla mnie okazało się, że nie ja jestem liderem listy, a wiceszefowa SLD z Warszawy, to uznałam, że nie powinnam nikomu przeszkadzać w strategii i wizji prowadzenia kampanii. Postanowiłam uszanować decyzję władz partii i w niczym nie ograniczać nowego lidera. Startując z drugiego miejsca na liście nie mogłam przyjąć na siebie odpowiedzialności za skład listy i sposób prowadzenia kampanii, na które nie mam wpływu. Uznałam, że są to wystarczające powody, by zrezygnować z ubiegania się o mandat posła w tej kadencji. Często pada pytanie, czy nie obraziłam się, że wpisano mnie na drugą pozycję na liście. Nie ukrywam, że dla każdego kandydata miejsce na liście jest ważne, ale nie jest najważniejsze. Mogłabym podjąć walkę z każdego miejsca, choć nie twierdzę, że na pewno ten mandat bym otrzymała. Takiej pewności nikt z nas polityków nie ma, bo o wyborze na posła czy senatora i tak zawsze decydują wyborcy, a nie władze partii. Swój pierwszy mandat do Sejmu RP zdobyłam z 6. miejsca na liście. Nie o obrazę więc tu chodzi, a o przestrzeganie zasad i okazywanie szacunku ludziom, z którymi się współpracuje. Każdy, ja również, mam poczucie godności, dorobek, na który pracowałam latami, zaufanie mieszkańców. To są wartości, które sobie wyjątkowo cenię.

Reklama

 

eG: Czy oznacza to koniec Pani drogi politycznej? Czy myśli Pani jeszcze o powrocie do kandydowania w następnej kadencji?

SP: W polityce, nigdy nie mówi się nigdy. Nie wyłączam się z działalności politycznej. Pozostaję w strukturach Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Nie zamykam niczego. Na miarę możliwości będę się angażowała w działalność społeczną. Lubię pracować, lubię być aktywna. Świadczy o tym moja dotychczasowa praca parlamentarna i praca w regionie. Tylko w tej kadencji podjęłam ponad 550 interwencji poselskich i ponad 1100 spotkań z mieszkańcami. Dzisiaj jednak jest zdecydowanie za wcześnie, żeby mówić, co konkretnie będę robić.

Reklama

 

eG: Czy zechce Pani skomentować ostatnie wypowiedzi posła Grzegorza Woźniaka (kandydującego do Sejmu z ramienia PiS), dotyczące Pani rezygnacji oraz dotychczasowej pracy w Sejmie? (Apelują o głosowanie ponad podziałami Czytaj dalej>>>)

SP: Przecierałam oczy ze zdziwieniem i niedowierzaniem, gdy czytałam relację z tej konferencji Posła PiS. Dotychczas nie wiedziałam o tym, że tak aktywnie i z zaangażowaniem, jak to Pan Poseł Woźniak wykazywał, współpracował ze mną na rzecz mieszkańców powiatu garwolińskiego. Być może w jakiś innych sprawach ważnych dla mieszkańców okręgu każdy z nas oddzielnie składał interpelacje, zabiegał o dostrzeżenie problemów. Być może. Miło mi jednak, że kiedy zrezygnowałam z kandydowania do Sejmu, kiedy dałam wyraz swojego protestu przeciwko formie traktowania posłów, senatorów przez liderów partii, to słyszę tak dużo ciepłych i miłych słów. Szkoda, że nie słyszałam ich wcześniej kiedy zasiadaliśmy wspólnie przez 4 lata w Parlamencie.(...)

Reklama

Poseł Woźniak w swoim komentarzu wypomniał mi, że w swojej pracy na rzecz regionu, jako poseł kierowałam się sercem. On, jako mężczyzna, poseł kierował się rozumem. Nie wiem, czy Pan Poseł odmawia kobietom rozumu w działaniu? Chcę zapewnić, że w pracach parlamentarnych, a także życiu zawodowym zawsze korzystałam ze wszystkich darów, jakie dał mi los. Wykorzystuję nie tylko serce, by rozumieć ludzi, ale też wiedzę pedagogiczną, samorządową, ekonomiczną i prawniczą- by być skuteczną w tym co robię, intuicję, która jest niezbędna przy rozstrzyganiu spraw, doświadczenie życiowe i dorobek polityczny. I myślę, że może trzeba to powiedzieć bardzo wyraźnie i jednoznacznie Panu Posłowi, że kobiety tak mają.

Poseł Woźniak zapewnia także, że będzie kontynuatorem prac, które ja rozpoczęłam. Tyle tylko, że ja niczego nie zaprzestaję, nie porzucam i niczego nie kończę. Dopóki mam zdrowie i siły, to niezależnie od tego, czy będę posłem czy nie, nadal będę pracować na rzecz naszej wspólnej, małej ojczyzny. O rozpoczętych i prowadzonych inwestycjach ważnych dla Garwolina i regionu, o różnych przedsięwzięciach nadal będę pamiętała, a korzystając z doświadczenia i rozumu wiem jak to robić, niekoniecznie tylko podczas kampanii wyborczej. Mam tu na myśli ważną nie tylko dla Garwolina, ale całego województwa mazowieckiego i lubelskiego, przebudowę drogi S17. Najtrudniejszy etap przygotowania inwestycji, uzyskanie decyzji środowiskowej mamy na szczęście za sobą. „Siedemnastka” jest już w budowie od Lublina przez Garwolin do Warszawy. Rozstrzygnięto przetarg na wykonawcę dwu odcinków od granicy z województwem lubelskim do obwodnicy Garwolina. Wybrano firmę, która zadanie wykona. Na prace przy kolejnych odcinkach S17 od obwodnicy Garwolina do Węzła Lubelska, GDDKiA wystosowała zaproszenie do składania ofert. Są zabezpieczone pieniądze. Tej inwestycji już nic złego nie powinno zagrozić. Według planu w 2019 roku ta droga ma być gotowa. Obawy Posła Woźniaka są zupełnie niezasadne.

Reklama

 

Czy pokusi się Pani o ocenę realnych szans kandydatów z powiatu garwolińskiego, startujących w tegorocznych wyborach parlamentarnych?

SP: Nie jestem wróżką. Sondaże ciągle się zmieniają. Z powiatu garwolińskiego o mandat ubiegają się kandydaci m.in. z Platformy Obywatelskiej z Prawa i Sprawiedliwości, z PSL-u, oczywiście też ze Zjednoczonej Lewicy. Szanse ma każdy. Wszystko wskazuje, ze wyborcy już nie chcą głosować na przypadkowe osoby, osoby, które dużo obiecują i niewiele robią. Nie chcą też głosować na kandydatów, którzy pokazują się w terenie tylko przed wyborami. Nasi mieszkańcy chcą wybierać na posłów ludzi odpowiedzialnych, kompetentnych, z wysoką kulturą osobistą, no i oczywiście z dużą wiedzą merytoryczną, bo w Sejmie tego się wymaga.

Reklama

 

eG: Jaka była Pani reakcja na uczestnictwo w konferencji posła PiS Pani wieloletniego współpracownika Dariusza Makulca?

SP: Dariusz Makulec był moim asystentem. Od zakończenia naszej współpracy minęło ponad sześć lat. Jeśli obecnie uznał, że podjęta przez niego forma wystąpienia wspólnie z posłem PiS była konieczna, to tak postąpił, nic mi do tego. Co tu komentować?

 

Dziękujemy za rozmowę!

(ur) 2015-10-01 12:48:12

Fot. archiwum eGarwolin.pl


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Duet - niezalogowany 2015-10-04 15:52:17

    To ci sobie reklamę chłopków dwóch zrobiło? Chciało zbić kapitał polityczne na Prządkowej. Ręce precz od naszej posłanki, ukochanej posłanki, wara wam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zdziwiony - niezalogowany 2015-10-03 11:49:01

    Prezydent (ani nikt z jego kancelarii) z reguły nie pojawia się na dożynkach nawet wojewódzkich, nie mówiąc już o powiatowych czy gminnych. To tylko u nas dzięki "operatywności" posła Woźniak mogliśmy usłyszeć słowo Prezydenta. Panie Pośle, NIE TAKICH INICJATYW OCZEKUJEMY OD POSŁÓW !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ???? - niezalogowany 2015-10-03 11:41:46

    [quote name="XYZ"]Pan Wożniak zawsze jest aktywny nie tylko przed wyborami , ci którzy twierdzą inaczej to znaczy,że mu zazdroszczą jego operatywności i wytrwałości w dążeniu do celu. Wielki szacunek P.Pośle!!![/quote]To prawda, akurat braku operatywności posłowi Woźniakowi zarzucić nie można. Dzięki jego wytrwałości w dążeniu do celu (czyli zdobycia mandatu) po raz pierwszy w powiecie garwolińskim na GMINNYCH dożynkach były czytane listy od prezydenta Dudy przez Woźniaka. Ciekawe tylko, czy gminy w innych powiatach też były tak doceniane. Ja nie jestem pewien czy prezydent wie, że takie miejscowości jak Miastków i Parysów w ogóle istnieją.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości