Niska wilgotność ściółki leśnej oraz silny wiatr sprawiają, że nawet iskra może wywołać tragiczne pożary. W wielu parkach narodowych obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia, a wprowadzono dodatkowe ograniczenia dla turystów. Minister klimatu podkreśla konieczność przestrzegania zasad bezpieczeństwa.
Susza, bardzo sucha ściółka leśna oraz silny wiatr sprawiły, że sytuacja pożarowa w polskich lasach stała się wyjątkowo niebezpieczna. W wielu regionach kraju obowiązują najwyższe stopnie zagrożenia pożarowego, a służby proszą mieszkańców o rozwagę i ścisłe przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
Według informacji z 6 maja 2026 roku w lasach i ich bezpośrednim sąsiedztwie obowiązuje całkowity zakaz używania otwartego ognia. Obejmuje to także tereny położone w odległości do 100 metrów od lasów, parków narodowych i rezerwatów przyrody.
Najgroźniej jest obecnie na południowym wschodzie Polski, między innymi w województwie lubelskim. Wilgotność ściółki leśnej spadła tam poniżej 10%, co oznacza, że nawet najmniejsza iskra może przerodzić się w rozległy pożar.
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że tylko jednego dnia odnotowano aż 136 pożarów w lasach prywatnych i państwowych.
– Występuje wysoka temperatura oraz bardzo niska wilgotność ściółki leśnej. Dodatkowym zagrożeniem jest silny wiatr. To wszystko sprawia, że podjęliśmy nadzwyczajne środki prewencyjne – podkreśliła minister podczas sztabu kryzysowego Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Bardzo trudna sytuacja występuje w rejonie Roztoczańskiego Parku Narodowego. W związku z dużym pożarem w okolicach Osuch, Kozaków oraz Nadleśnictwa Józefów wprowadzono tam całkowity zakaz wstępu do lasów.
Ogień objął już ponad 300 hektarów terenów leśnych. W akcji gaśniczej bierze udział kilkuset strażaków, samoloty gaśnicze, śmigłowce oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Warunki pracy są bardzo ciężkie, a front pożaru rozciąga się na znacznym obszarze.
– Przedstawiciele Lasów Państwowych od początku akcji współpracują ze sztabem kryzysowym. W działaniach zaangażowanych jest kilkudziesięciu pracowników Lasów Państwowych – poinformowała Paulina Hennig-Kloska.

Służby korzystają z nowoczesnych technologii do monitorowania zagrożenia. W wielu miejscach działają systemy wykrywające dym za pomocą sztucznej inteligencji. Lasy patrolują także drony oraz strażnicy leśni, którzy obserwują teren z wież i z ziemi.
W dziewięciu parkach narodowych obowiązuje obecnie najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. W części z nich wprowadzono dodatkowe ograniczenia dla turystów, między innymi zamykanie niektórych szlaków.
Leśnicy i strażacy przypominają, że w obecnych warunkach nawet niedopałek papierosa czy małe ognisko mogą doprowadzić do tragedii. Każde nieodpowiedzialne zachowanie w lesie ma teraz dużo poważniejsze konsekwencje niż zwykle.
– W województwie lubelskim wprowadziliśmy bezwzględny zakaz używania otwartego ognia w lasach i ich sąsiedztwie. Bardzo apeluję o przestrzeganie wszystkich zasad bezpieczeństwa – zaznaczyła minister klimatu i środowiska.
Służby przypominają również, że w przypadku zauważenia dymu lub ognia trzeba natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub 998. Szybka reakcja może pomóc uratować las przed dalszym rozprzestrzenieniem się pożaru i ograniczyć straty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze