Reklama

Dzień Dziecka w Parysowie bez prądu. Gmina ratowała festyn agregatami

Gminny Festyn z okazji Dnia Dziecka w Parysowie zaczął się od poważnej wpadki – w tym samym czasie, gdy na terenie szkoły miała rozpocząć się impreza, zakład energetyczny zaplanował wyłączenie prądu. Urząd Gminy dowiedział się o tym dopiero w dniu wydarzenia.

Dmuchańce leżały bezużyteczne

Festyn zaplanowany przez Urząd Gminy Parysów, Zespół Placówek Oświatowych, Gminną Bibliotekę Publiczną oraz Koła Gospodyń Wiejskich z Parysowa, Łukówca i Starowoli miał trwać od godz. 8:30 do 13:00 na terenie szkoły. Dla dzieci przygotowano dmuchańce, konkursy sportowe, tańce, malowanie twarzy, przekąski i słodkie niespodzianki, ognisko z kiełbaskami, a nawet prezentację wozu strażackiego. Problem w tym, że wyłączenie prądu przez zakład energetyczny zaplanowane było dokładnie na ten sam przedział czasowy. Bez zasilania dmuchańce nie mogły ruszyć.

Do naszej redakcji zadzwoniła oburzona mama uczniów z parysowskiej szkoły.

Reklama

– Jestem oburzona tym, co wydarzyło się dzisiaj w naszej gminie. Urząd Gminy zorganizował Dzień Dziecka w szkole, a jednocześnie zaplanowano wyłączenie prądu. Impreza miała trwać od 8:30 do 13:00, a prądu nie będzie do 13:00! Jak to możliwe, że nikt nie pomyślał o tak podstawowej rzeczy? Wszystko było przygotowane, przyjechały dmuchańce, a teraz leżą bezużyteczne, bo nie ma prądu. To jest niedopuszczalne. Mam dzieci w tej szkole, ale przecież mnóstwo innych rodziców też ma. Tak się po prostu nie robi – mówiła zdenerwowana mieszkanka.

Urzędnicy: dowiedzieliśmy się w ostatniej chwili

Skontaktowaliśmy się z urzędem gminy. Wójt Bożena Kwiatkowska pojechała osobiście ratować sytuację.

Reklama

– My sami się dowiedzieliśmy, że jest wyłączenie planowane, dopiero jak weszliśmy na stronę zakładu energetycznego – powiedziała nam Bogumiła Nowosielska, sekretarz gminy.

Urząd nie otrzymał żadnego bezpośredniego powiadomienia od energetyki – informację o wyłączeniu prądu pracownicy znaleźli samodzielnie, sprawdzając stronę internetową operatora, i to dopiero w dniu imprezy.

Agregaty przyjechały, festyn uratowany

Gmina błyskawicznie zorganizowała zastępcze zasilanie. Jeden agregat prądotwórczy dostarczyła Ochotnicza Straż Pożarna, drugi przywiózł właściciel dmuchańców, a trzeci – duży agregat z zasobów urzędu gminy – dowieziono bezpośrednio na teren szkoły.

Reklama

– Już będzie wszystko. No ale z pół godziny trzeba poczekać – poinformowała nas zastępczyni pani wójt podczas naszej rozmowy telefonicznej.

Niedługo później wójt Kwiatkowska zadzwoniła do redakcji z dobrą wiadomością: agregaty działają, a festyn może być kontynuowany. Dzieci ostatecznie bawiły się tak, jak zaplanowano – choć ze sporym opóźnieniem i przy akompaniamencie warczących silników prądotwórczych.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama