Reklama

Umowa radnego pod lupą. Czy Norbert Wilbik złamał prawo?

Sprawa domniemanego naruszenia przepisów przez radnego Norberta Wilbika była jednym z punktów obrad ostatniej sesji Rady Powiatu Garwolińskiego. Radni zdecydowali o wszczęciu kontroli doraźnej, która ma wyjaśnić, czy praca radnego dla powiatowej jednostki może kosztować go utratę mandatu. W tle sporu pojawiają się oskarżenia o ukrywanie dokumentów i polityczną zemstę.

Podczas sesji 8 maja 2026 roku Rada Powiatu Garwolińskiego większością 12 głosów „za” przegłosowała uchwałę o zleceniu komisji rewizyjnej kontroli doraźnej w sprawie radnego Norberta Wilbika. Sprawa dotyczy umowy zlecenia, którą radny zawarł 4 listopada 2025 roku z Powiatowym Zespołem ds. Orzekania o Niepełnosprawności. Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym, radnym nie wolno powierzać pracy na podstawie umów cywilnoprawnych przez zarząd powiatu lub starostę. Jeśli kontrola potwierdzi naruszenie tych przepisów, radny może stracić mandat.

Pismo, które „krążyło” w urzędzie

Duże emocje wzbudził fakt, że pismo od wojewody mazowieckiego w tej sprawie, datowane na 9 kwietnia, trafiło na biurko przewodniczącego rady dopiero po trzech tygodniach.

Reklama

– Pismo od wojewody datowane na 9 kwietnia trafiło na moje biurko dopiero 30 kwietnia. Pytam: co się działo z tym pismem przez ten czas? – dopytywał Michał Pałyska, przewodniczący rady powiatu.

– Pismo zostało skierowane do dwóch zespołów radców prawnych. Pan przewodniczący o tym wie – oznajmiła starosta Iwona Kurowska. 

– Dokument został skierowany do rady, a nie do starosty. Ukrywanie dokumentu to artykuł 276 Kodeksu karnego – zauważyła radna Karolina Jamnicka-Kondej.

– Bez sensu jest mnie straszyć – odpierała zarzuty starosta. 

Reklama

– Obieg dokumentów jest taki, że każda korespondencja przychodząca na sekretariat jest otwierana i przekazywana staroście do dekretacji – dodał wicestarosta Mirosław Walicki.

Podczas dyskusji padło wiele wzajemnych oskarżeń. Strona rządząca w powiecie sugerowała, że cała sprawa to efekt „donosu”, na który wojewoda musiał zareagować, nie stwierdzając jednak winy radnego.

– Wojewoda w żadnym wypadku nie stwierdza takiego naruszenia. Wojewoda, pod wpływem donosu, który do niego wpłynął, prosi o zajęcie stanowiska – mówiła Iwona Kurowska.

Reklama

Z kolei radni opozycyjni wskazywali na powagę sytuacji i konieczność bezwzględnego przestrzegania prawa.

Sam zainteresowany, Norbert Wilbik, dopytywał o powody publicznego odczytywania treści uchwały i sugerował, że jest traktowany inaczej niż inni radni w podobnych sytuacjach w przeszłości.

Co dalej?

Komisja rewizyjna, pod przewodnictwem Marka Chciałowskiego, ma teraz 15 dni na przeprowadzenie kontroli. Radni muszą ustalić treść umowy, jej strony oraz łączną kwotę wynagrodzeń wypłaconych radnemu. Wyniki tego postępowania staną się podstawą do podjęcia ostatecznej decyzji o przyszłości mandatu Norberta Wilbika.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/05/2026 14:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości