Reklama

PWiK kupił nieruchomość przy ul. Radosnej

Sprawa działki przy ulicy Radosnej w Garwolinie, która miałaby zabezpieczyć dojazd do wału nad rzeką Wilgą podczas ewentualnej powodzi lub podtopienia, była przedmiotem dyskusji podczas jednej z ubiegłorocznych sesji rady miasta. Wówczas większość radnych nie zgodziła się na jej wykupienie z powodu słupa wysokiego napięcia, który znajduje się na wjeździe do nieruchomości. Okazało się, że działkę wykupił PWiK.

 

– Wybudowany wał przeciwpowodziowy wraz ze ścieżką spacerową i oświetleniem, od mostu na ulicy Andersa do mostu w centrum miasta (o długości ok. 1400 m) na pewnym odcinku nie ma dostępu do drogi publicznej ze względu na zabudowę. Droga dojazdowa do wału jest niezbędna, gdyż do każdego obiektu, za które odpowiada miasto, musi być zapewniony dostęp. W szczególności dotyczy to wału przeciwpowodziowego, wybudowanego w celu zabezpieczenia mieszkańców miasta – czytamy na stronie Urzędu Miasta w Garwolinie. Przypomnijmy, że możliwość wykupienia jednej z działek, która jest położona między rzeką Wilgą a ulicą Radosną, była przedmiotem dyskusji radnych podczas ubiegłorocznej sesji rady miasta. Głosowanie nad wykupem gruntów zakończyło się jednak negatywnie. Jedną z przeszkód okazał się trójnożny słup wysokiego napięcia, który stał na wjeździe do działki.

Reklama

 

Działka ma udostępnić dotarcie do wału

Podczas wczorajszej sesji rady miasta okazało się, że sprawa dojazdu do wału została rozwiązana w inny sposób, a działka przy ul. Radosnej została wykupiona przez Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, którego jedynym udziałowcem jest Urząd Miasta w Garwolinie. Prezes spółki Jacek Bronisz wyjaśniał, że nieruchomość została zakupiona z przeznaczeniem jej na prowadzenie działalności statutowej, z której wynika, że jednym z zadań, oprócz prowadzenia dostawy wody i oczyszczania ścieków, jest także prowadzenie akcji przeciwpowodziowej. Prezes podkreślał, że działka ma udostępnić dotarcie do wału, a trójnożny słup nie jest problemem, ponieważ można go przestawić bądź zamienić na słup wirowy. Przedsiębiorstwo w ramach działalności statutowej zakupiło także pompę wielofunkcyjną, służącą do szybkiego odwadniania terenu.

Reklama

 

Bajpas za pośrednictwem PWiK-u

Cena nieruchomości gruntowej, zgodnie z tym, co oszacował rzeczoznawca, wyniosła 45 zł za 1m ². Radny Krzysztof Wielgosz dopytywał czy zakup działki w najbliższym czasie nie wpłynie bezpośrednio na cenę za wodę i ścieki w mieście. Prezes Bronisz wyjaśniał, że zakup działki nie będzie uwzględniany w kosztach, a zakup nieruchomości nie odbije się na obowiązującej taryfie. – Od kiedy PWiK zajmuje się w mieście takiego rodzaju inwestycjami? – pytał radny Krzysztof Wielgosz, zaznaczając, że zakup działki z dostępem do wału, na którą wjazd ciężkiego sprzętu nie jest możliwy, mija się z celem. – Panie burmistrzu, komisja pokazała bezsensowność takiej inwestycji, pan przechytrzył radę i komisję, za pośrednictwem PWiK-u zrobił pan bajpas i kupił tę działkę – kontynuował radny.

Reklama

 

Wał znowu nie wytrzyma?

Przewodniczący rady miasta Marek Janiec pytał, czy zakup nieruchomości wraz z drogą do wału oznacza, że burmistrz i PWiK zakładają, że wał znowu nie wytrzyma. Przewodniczący nie zgadzał się także z tezą, że nie ma innej drogi dojazdowej do wału, wymieniając dwa warianty: drogę wzdłuż ogródków działkowych i dojazd od strony Leszczyn. Marek Janiec podkreślał, że w przypadku kolejnej, ewentualnej powodzi lub podtopień, istnieje jeszcze tzw. specustawa, na mocy której sprzęt ciężki i służby ratunkowe mają prawo dojechać do miejsca zdarzenia bez względu na to, do kogo należy nieruchomość.

Reklama

 

Działanie na korzyść mieszkańców

Burmistrz Tadeusz Mikulski wyjaśniał, że po niewyrażeniu zgody na zakup działki przy ul. Radosnej, jako włodarz miasta był zobowiązany do tego, by działać na korzyść mieszkańców, zapewniając im bezpieczeństwo podczas ewentualnych powodzi i podtopień. – Wyraziłem zgodę na zakup tej działki, a w najbliższym czasie postaram się, aby droga do wału została utwardzona gruzem odzyskanym z remontu budynku komunalnego na ulicy Stacyjnej. (…) Sprawy przeciwpowodziowe są dla mnie bardzo ważne – mówił burmistrz, który podkreślał, że jego zdaniem powinno się zapobiegać dalszemu zalewaniu miasta.

Reklama

 

Warto dodać, że radni z SdG nie zagłosowali wczoraj za tym, aby do punktu sesyjnych obrad wszedł punkt dotyczący podjęcia uchwały w sprawie zbiornika retencyjnego w Leszczynach i zabezpieczenia wschodniej części miasta przed wylaniem wód Wilgi. Radni tłumaczyli, że to jednak nie oznacza, że nie są za jego wybudowaniem i do sprawy ponownie powrócą podczas najbliższej komisji budżetu i rozwoju gospodarczego.

 

(EB) 2014-05-27 13:42:45

Fot. Archiwum eGarwolin.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wiśnia - niezalogowany 2014-05-28 11:03:32

    [quote name="a"]Szanowni komentatory. A czy rada dała panu Burmistrzowi zezwolenie na zakup działki?On chyba zarządza tym miastem jak własnym folwarkiem Zapewne nie przyjmuje do wiadomosci ze jest organem wykonawczym postanowień Rady Miasta .. traz PWiK bedzie żądał podwyżki cen wody bo przecież działka kosztuje. :oops:Niech "baranki" płacą!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    a - niezalogowany 2014-05-28 06:55:15

    Szanowni komentatorzy, zastanówcie się-jest wał, który wymaga konserwacji aby spełniać zadanie. Pan Janiec zaproponował Panu Burmistrzowi dojazd do wału nieistniejącą drogą od ul. Andersa. To co Burmistrz miał zrobić? Kupił działkę, wykona dojazd i będzie ok.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    egon - niezalogowany 2014-05-27 22:13:17

    Trzeba robić swoje i nie patrzeć na przygłupów WSPIERAJĄCYCH burmistrza niczym laska inwalidę.Bo tak ocenić trzeba działania bezsensowne działania burmistrza. Zaczął od sprowadzenia zagrożenia powodziowego a teraz z nim walczy rzekomo .Przypomina to pracę regulatorów wisły jak umocnią brzeg to robią to tak aby woda zaczeła psuć brzeg przeciwny i tym sposobem pracę mają zapewnioną. W temacie wody to akurat burmistrz robi wszystko przeciwnie do reguł sztuki .Może niech powie ile zapłacił za ekspertyze kilka lat temu gdzie mu poradzono aby w okresie od pażdziernika do maja stawidła zupełnie usuwać . :D Przecież te stawidła można zupełnie zaspawać i nijak nie ma to wpływu na zagrożenie powodziowe. Przekrój koryta rzeki nad stawidłami oraz przekrój koryta ,,smródki"" jest i tak większy niż przekrój koryta pod mostem przy rynku. Ale o tym cisza jakoś. Zbiornik ,przetargi ,wykonawca może się domyśli ....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości