Reklama

Sekretarz powiatu skazany, ale ze stanowiska nie zrezygnuje

Wczoraj w Sądzie Okręgowym w Siedlcach zapadł wyrok, na mocy którego sekretarz Starostwa Powiatowego w Garwolinie Jerzy Piesio został uznany winnym kopnięcia i znieważenia dawnego starosty powiatu, a obecnie posła na Sejm RP Grzegorza Woźniaka. Sekretarz nie zamierza jednak rezygnować z zajmowanego stanowiska.

 

Historia słynnego już kopniaka zaczęła się w styczniu roku 2011. Wówczas w Dworku w Miętnem odbyło się tradycyjne spotkanie noworoczne. To podczas niego sekretarz powiatu Jerzy Piesio miał kopnąć i publicznie znieważyć Grzegorza Woźniaka. Po skazującym wyroku, który zapadł w Sądzie Rejonowym w Garwolinie w październiku ubiegłego roku Jerzy Piesio złożył apelację. – Nie przyniosła ona dla niego pozytywnego skutku – mówi adwokat Grzegorza Woźniaka Krzysztof Zając. Sąd w Siedlcach podtrzymał wyrok sądu I instancji.

Reklama

 

Winny

Jerzy Piesio został uznany winnym uderzenia Grzegorza Woźniaka w bark oraz prawe kolano, a także znieważenia poprzez publiczne nazwanie go „skończonym zerem” oraz „złodziejem” i „malwersantem, który wyprowadził miliony”. Łączna kara grzywny sięgnęła 1600 zł. Ponadto sekretarz ma do zapłacenia nawiązkę na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie 1 tys. zł. Jerzy Piesio ma również pokryć koszty procesu poniesione przez oskarżyciela prywatnego Grzegorza Woźniaka w kwocie 1023, 22 zł. Na rzecz Skarbu Państwa oskarżony ma wpłacić 592, 17 zł tytułem kosztów postępowania. Po wczorajszej rozprawie do tej puli doszła kwota 420 zł kosztów sądowych.

Reklama

 

Dalej będzie apelował i nawet do Strasburga napisze

Mecenas Krzysztof Zając informuje, że wyrok jest prawomocny. Sekretarz starostwa nie rozważa rezygnacji z zajmowanego przez siebie stanowiska, ponieważ nie widzi ku temu podstaw. – Nie mogę pełnić funkcji sekretarza, jeśli byłbym karany z oskarżenia publicznego. (…) Nawet gdyby starosta chciał mnie odwołać w tej chwili, to przecież nie ma podstaw prawnych. Nawet gdybyśmy się pobili, to co to ma wspólnego z pracą w urzędzie? – mówi Jerzy Piesio i zachęca do przeczytania Ustawy o pracownikach samorządowych. – Ja dalej będę apelował i nawet do Strasburga napiszę, bo sąd został wprowadzony w błąd. Opowiem taką anegdotę: jak tylko poszedłem do pracy, tłumaczył mi jeden ze starszych pracowników: nie idź do sądu. Bo jak kiedyś pies pogryzł chłopa, jak się zaczęli sądować, to wyszło, że chłop pogryzł psa i to mi tak pasuje, to się sprawdziło w 100% – puentuje Jerzy Piesio.

Reklama

 

(ur) 2014-03-06 11:26:38

Fot. Archiwum eGarwolin.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    arbuz - niezalogowany 2014-03-08 20:06:28

    w Strasburgu posikają się ze śmiechu :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    irka - niezalogowany 2014-03-07 19:47:41

    Jeśli ktoś pełni jakąś funkcję publiczną, to powinien dbać o swój wizerunek, tak by dawać innym ludziom dobry przykład. Jak się o coś kogoś podejrzewa to się idzie na policję lub do sądu a nie kopie w nogę. Takie zachowanie to brak kultury i powód do wstydu. A swoją drogą, ciekawe co na to odwołanie powiedzą w Strasburgu...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    egon - niezalogowany 2014-03-07 07:42:21

    http://3obieg.pl/polska-rzeczpospolita-korupcyjna-blad-systemu-czy-moze-swiadome-dzialanie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości