Dzięki decyzji rady miasta Garwolina, pracy magistratu i wsparciu osób zaangażowanych w pomoc, w sierpniu dwie repatriantki z Kazachstanu zamieszkały w lokalu przy ulicy Kościuszki. Karolina i jej mama, po blisko miesięcznej aklimatyzacji w nowym miejscu, spotkały się z pracownikami urzędu miasta w Garwolinie.
Karolina wraz z mamą osiedliły się w Garwolinie w sierpniu tego roku. Polki, mieszkające do tej pory w Kazachstanie, mogły wrócić do kraju przodków dzięki staraniom urzędu miasta, poprzedzonych decyzją rady miasta. Niedługo minie miesiąc, odkąd mieszkają w Garwolinie. Repatriantki, które 12 września spotkały się z pracownikami urzędu miasta, przyznają, że dzięki życzliwości mieszkańców Garwolina, aklimatyzacja jest dla nich łatwiejsza.
– Wszyscy są dla mnie bardzo mili – mówiła na spotkaniu w urzędzie miasta nowa mieszkanka Garwolina, repatriantka, która od 1 września chodzi do Szkoły Podstawowej nr 1 w Garwolinie. Burmistrz Garwolina Tadeusz Mikulski wraz z pracownikami urzędu zadeklarował pomoc i wsparcie, a także zaprosił Karolinę i jej mamę na jedną z najbliższych sesji rady miasta.
W spotkaniu uczestniczyli także: wiceburmistrz Maria Perek, skarbnik Katarzyna Nozdryn-Płotnicka oraz kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Jerzy Makulec.
{jb_greenbox}Pomimo upływu wielu lat od wywózek Polaków na Syberię, wciąż trwa akcja repatriacyjna z azjatyckich terenów byłego ZSRR do kraju. W kolejce czekają tysiące rodaków na Wschodzie. Są zarejestrowani w bazie „Rodak”, mają promesy wiz repatriacyjnych, mimo tego trudno im znaleźć samorząd lub inny podmiot, który zaprosiłby ich do siebie. Pochodzący z polskich rodzin mocno doświadczonych przez historię, wychowani w obcym kulturowo miejscu, bardzo często mówiący w ojczystym języku tylko w domu, przez wiele lat czekają na powrót do kraju przodków.{/jb_greenbox}
(www.garwolin.pl, oprac. EB) 2013-09-19 07:00:21
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sam przyjazd jest ważny ale dalsza pomoc i zaangażowanie należy do P. Burmistrza i pracowników podległych.Troche obiektywizmu zanim coś zacznie sie pisać.
Przecież to od Rady Miast zależało czy one mogą przyjechać czy nie a teraz a teraz Mikulski tradycyjnie robi sobie zdjęcia jakby to była jego zasługa. kolo
Sam przyjazd jest ważny ale dalsza pomoc i zaangażowanie należy do P. Burmistrza i pracowników podległych.Troche obiektywizmu zanim coś zacznie sie pisać.
Przecież to od Rady Miast zależało czy one mogą przyjechać czy nie a teraz a teraz Mikulski tradycyjnie robi sobie zdjęcia jakby to była jego zasługa. kolo