Po wycieku substancji w firmie AkzoNobel służby szybko podjęły działania. Inspektorzy WIOŚ nie potwierdzili obecności zanieczyszczeń w rzece, ale prowadzą dalsze analizy i czynności.
W piątek, 15 maja, po godzinie 19:00 służby otrzymały informację o zanieczyszczeniu cieku wodnego przy ulicy Przemysłowej w Pilawie. Po przybyciu na miejsce i rozpoznaniu sytuacji stwierdzono, że na terenie firmy AkzoNobel doszło do rozszczelnienia zbiornika DPPL o pojemności 1000 l. Substancja spłynęła do instalacji burzowo-kanalizacyjnej oraz do rowu melioracyjnego w kierunku miejscowości Puznówka. Straż Pożarna zabezpieczyła teren i ustawiła zapory, które miały ograniczyć rozprzestrzenianie się substancji w cieku wodnym. Strażacy koordynowali też wypompowywanie zanieczyszczonej wody przy użyciu beczkowozów asenizacyjnych, a teren akcji był oświetlany podczas czynności prowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Policję.
O szczegóły zdarzenia, prowadzone działania i ewentualne skażenie zapytaliśmy WIOŚ w Warszawie. 15 maja 2026 r., po otrzymaniu zgłoszenia o zanieczyszczeniu środowiska, inspektorzy WIOŚ w Warszawie niezwłocznie udali się na miejsce. Wspólnie ze strażą pożarną i policją, które zabezpieczały teren, przeprowadzili oględziny rowu melioracyjnego oraz rzeki Strugi – zarówno poniżej, jak i powyżej jej ujścia. – Stwierdzili niebieskie zabarwienie wody w rowie, ale nie potwierdzili obecności zanieczyszczeń w rzece. Zanieczyszczenie nie przedostało się do rzeki. Inspektorzy przeprowadzili również oględziny instalacji burzowej i nie stwierdzili w niej żadnych nieprawidłowości - informuje Adam Pędowski, starszy specjalista ds. kontaktów z mediami i promocji WIOŚ w Warszawie.
Na miejscu był także przedstawiciel Centralnego Laboratorium Badawczego Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który pobrał próbki wód powierzchniowych z rowu melioracyjnego oraz z dwóch punktów rzeki do badań laboratoryjnych. – Na chwilę obecną nie możemy określić specyfiki zanieczyszczenia, będzie to możliwe po zakończeniu czynności – zastrzega Pędowski. Zwraca też uwagę, że badanie jakości wód gruntowych nie leży w kompetencjach WIOŚ w Warszawie.
Tego samego wieczoru, na zlecenie zakładu, firma zewnętrzna wypompowała zanieczyszczoną wodę z rowu do wozu asenizacyjnego. Inspektorzy WIOŚ w Warszawie prowadzą dalsze czynności wyjaśniające to zdarzenie.
JS
Zdjęcie: OSP Pilawa/Facebook
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze