Krzysztof Żochowski odpowiedział na głośną publikację Wirtualnej Polski, która opisała go jako „lekarza milionera z PiS przyspawanego do o stołka dyrektora od 18 lat". „Nie wziąłem żadnej złotówki za nieprzepracowaną godzinę" — stwierdził w oświadczeniu dyrektor SPZOZ w Garwolinie.
WP opisała zarobki dyrektora, jego dodatkową pracę jako lekarz w Otwocku i wielomiesięczny spór ze starostwem. Z oświadczenia majątkowego wynika, że Żochowski zarobił w 2025 roku około miliona złotych — z kilku źródeł: umowy o pracę, działalności lekarskiej, diety radnego sejmiku mazowieckiego i innych. Poza etatem dyrektora brał dyżury w pogotowiu, pracowni endoskopowej oraz w szpitalu w Otwocku. Sam przyznał w rozmowie z dziennikarzem, że zarobki przekroczyły limit zapisany w umowie — miał zgodę na dodatkową 1/3 etatu, ale faktycznie „zarobił dużo więcej".
Żochowski broni każdej z tych godzin. Tłumaczy, że powiatowe szpitale od lat borykają się z brakami kadrowymi i że swoją pracą łatał te luki, szczególnie w czasie pandemii. "Gdy lekarzy na dyżurze brakowało, często kosztem własnego zdrowia i życia mojej rodziny, te dyżury brałem" - przekonuje dyrektor. Zapowiedział kroki prawne wobec tych, którzy będą rozpowszechniać „elementy nieprawdy".
Lekarz w swoich mediach społecznościowych pokazywał pracę w Święta.
Dyrektor uważa, że medialne zainteresowanie jego osobą wiąże z ogólnopolską aferą w Warszawskim Szpitalu Południowym. 28-letni lekarz i były radny KO Dawid Kacprzyk w ciągu roku miał zarobić 1,6 mln zł, a politycy i ich rodziny mieli być przyjmowani poza kolejką w wydzielonej sali VIP. Po ujawnieniu sprawy Kacprzyk zrezygnował z mandatu i z KO, szpital rozwiązał z nim umowę, a prokuratura wszczęła dwa śledztwa — jedno w sprawie nierzetelnych faktur za czas pracy, drugie dotyczące zaniedbań nadzorczych.
Garwoliński szpital żyje w atmosferze sporu od ponad roku. W marcu 2025 roku Zarząd Powiatu Garwolińskiego zdecydował o dyscyplinarnym rozwiązaniu umowy z dyrektorem. Żochowski odwołał się do sądu i uzyskał zabezpieczenie — wrócił na stanowisko do czasu prawomocnego wyroku. Starostwo zarzuca mu m.in. wykonywanie obowiązków lekarskich w godzinach pracy dyrektora, przekroczenie limitu dodatkowego etatu i utrudnianie kontroli wynagrodzenia.
O zarobkach w garwolińskim szpitalu pisaliśmy w "Twoim Głosie" i eGarwolin. Faktycznie od 2022 r. rosną one lawino i bardzo wpływają na wynik szpitala. Co do ich szokującej wysokości trudno jednak całą winę zrzucić na lekarzy. Podwyżki wynikają z ustawowych rozwiązań wprowadzonych przez rządzących. Czytaj więcej o finansach naszego szpitala
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze