Reklama

Bezpieczeństwo dzieci w Trąbkach. Rodzice chcą "stopkara" przy szkole zanim powstaną światła

Rozpędzone samochody, poranny szczyt i dzieci spieszące się do klas – podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Pilawie rozmawiano o bezpieczeństwie na przejściach dla pieszych w sąsiedztwie szkół. Impulsem do dyskusji był wniosek mieszkańców Trąbek.

Proste czynności, takie jak przejście przez jezdnię w drodze na lekcje, w niektórych miejscach gminy stają się codziennym wyzwaniem. Problem dotyczy m.in. Trąbek. Zwróciła na to uwagę sołtys miejscowości, Katarzyna Suchecka, powołując się na obawy rodziców i nauczycieli. Kłopot występuje szczególnie na skrzyżowaniu ulic Granicznej z Czarną Drogą, położonym bezpośrednio przy szkole.

– W godzinach rozpoczęcia i zakończenia zajęć ruch jest bardzo wzmożony. Natężenie ruchu pieszego i samochodowego znacząco wzrasta, co powoduje sytuacje stwarzające zagrożenie dla pieszych, zwłaszcza dzieci. Chodzi nam o bezpieczeństwo zarówno dzieci, rodziców, pracowników szkoły, jak i wszystkich osób poruszających się w tym rejonie – mówiła.

Reklama

Dwa lata oczekiwania to za długo?

W planach jest przebudowa drogi wojewódzkiej wraz z montażem sygnalizacji świetlnej, procedury idą jednak powoli, a czas działa na niekorzyść pieszych.

Jak poinformowała sołtys, z ustaleń Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich wynika, że dokumentacja projektowa powstanie dopiero pod koniec przyszłego roku. W praktyce oznacza to, że na montaż sygnalizacji świetlnej trzeba będzie poczekać co najmniej dwa lata. Z tego powodu społeczność lokalna postanowiła działać od razu i wystąpiła z inicjatywą zatrudnienia tzw. „stopka”, czyli osób nadzorujących przejście dla pieszych.

Reklama

Katarzyna Suchecka podkreśliła na forum rady, że zebranie podpisów pod wnioskiem to inicjatywa rady rodziców.

– Potrzebujemy doraźnego środka. Myślimy, że jednym z rozwiązań byłoby postawienie tak zwanego „stopka”. Chciałabym prosić państwa o wsparcie wniosku i przekazanie go do Zarządu Dróg Wojewódzkich – wyjaśniała.

Długie procedury i kosztowne alternatywy

Do prośby sołtys odniosła się burmistrz Albina Łubian. Szefowa samorządu przypomniała, że prace nad modernizacją trasy i poprawą infrastruktury pieszo-rowerowej trwają, inwestycje drogowe wymagają skomplikowanych uzgodnień środowiskowych oraz wodnoprawnych, co wydłuża czas realizacji. Rozważano także wcześniej budowę ronda, na takie rozwiązanie zabrakło jednak miejsca.

Reklama

Odniosła się także do pomysłu zatrudnienia kontrolera ruchu. Burmistrz nie pozostawiła złudzeń co do stanowiska zarządcy drogi wojewódzkiej i zaznaczyła, że zbieranie podpisów jest łatwe, lecz nie przełoży się na decyzje zewnętrznych instytucji.

– Żaden zarządca drogi wojewódzkiej nie postawi tu żadnego „stopka”, ponieważ to nie należy do jego kompetencji i nie warto o tym marzyć. Jeśli mielibyśmy to robić, to trzeba by zatrudnić taką osobę z budżetu gminy, a na pewno nie zrobi tego zarządca drogi – zauważyła.– Na pocieszenie powiem, że dzięki Bogu nigdy tam nic złego się nie stało – uspokajała burmistrz Albina Łubian.

Reklama

Dodała także, że obowiązkiem szkół jest sprawowanie opieki nad uczniami podczas przerw, tak aby dzieci nie wychodziły na jezdnię. Wspomniała przy tym o niskiej aktywności mieszkańców przy wspieraniu gminnych wniosków o dofinansowanie, m.in. dodatkowego oświetlenia ulicznego, co – jak stwierdziła – też nie pomaga w poprawie bezpieczeństwa.

Wyścig z czasem na ulicach Pilawy

Przewodnicząca rady miejskiej, Dorota Niemiec-Jóźwicka, zwróciła uwagę, że problem nie dotyczy wyłącznie jednej miejscowości. Podobne, a nierzadko groźniejsze sytuacje mają miejsce w samej Pilawie, m.in. na Alei Wyzwolenia, gdzie rano kierowcy urządzają prawdziwy „wyścig z czasem”.

Reklama

Przewodnicząca opisała poranny paraliż i zachowania kierowców, którzy próbują zdążyć przed zamknięciem rogatek kolejowych. Zauważyła, że kiedy przejazd jest otwarty, kierowcy przestają zwracać uwagę na przejścia, rowerzystów czy młodzież na hulajnogach, tylko próbują jak najszybciej przejechać przez miasto.

– Od godziny 7:30 trwa jeden wielki wyścig przez Pilawę w obie strony. To nie jest tylko problem Trąbek. Gdyby chodziło o postawienie „stopka”, to w Pilawie trzeba by ich ustawić na co najmniej trzech przejściach. Czasami korek zaczyna się już w okolicach ulicy Miodowej. Trzeba po prostu uczulać dzieci, że mimo przyznanego im pierwszeństwa muszą być ostrożne i tyle – apelowała Dorota Niemiec-Jóźwicka.

Reklama

Zwracano też uwagę na nowe zagrożenia, takie jak niedawno otwarty sklep spożywczy w Pilawie, przy którym gromadzą się uczniowie na hulajnogach i rowerach. Dzieci często wbiegają na przejścia dla pieszych bez upewnienia się, czy kierowca zdąży wyhamować – co jest szczególnie niebezpieczne przy oślepiającym, niskim słońcu.

Zanim w Trąbkach pojawią się zapowiadane światła, ważna pozostaje edukacja najmłodszych, większa czujność kierowców oraz wypracowanie rozwiązań, które realnie zabezpieczą niebezpieczne punkty na drogowej mapie gminy, nawet jeśli część z nich wymaga dłuższego czekania niż by sobie wielu życzyło.

Reklama

Zdjęcie poglądowe

Źródło: Materiały własne - egarwolin.pl Aktualizacja: 16/10/2026 13:14
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości