Spór o terminy, brakujące elementy wyposażenia i pytania o pomoc sztucznej inteligencji – sierpniowe obrady Rady Gminy Łaskarzew zdominowała dyskusja nad budową oczyszczalni ścieków w Dąbrowie. Wójt zapewnia, że prace idą pełną parą, jednak radny Józef Rulak dopytuje o konkretne braki na placu budowy.
Na początku relacji ze swoich działań wójt Marek Ziędalski zapewnił, że roboty na terenie budowy trwają bez przerwy. Mówił, że montaż technologii realizowany jest w trybie ciągłym. – W Dąbrowie, na oczyszczalni ścieków, trwa nadal montaż technologii. Prace wykonywane są codziennie – poinformował gospodarz gminy.
Do wypowiedzi wójta odniósł się radny Józef Rulak. Dopytywał o szczegóły podpisanego 19 czerwca aneksu do umowy oraz o realność terminu zakończenia inwestycji, przesuniętego na 29 sierpnia.
Wójt Ziędalski tłumaczył, że wydłużenie czasu miało związek z przyczynami niezależnymi od gminy. Dopiero w połowie czerwca na plac budowy doprowadzono zasilanie elektryczne z PGE. Do tego momentu wykonawca musiał pracować bez stałego przyłącza.
Gdy radny pytał o formalne notatki i narady robocze, wójt odpowiedział stanowczo: – Narady robocze z wykonawcą odbywają się cały czas. Jestem codziennie na terenie inwestycji. Mieliśmy komisję, na niej pan o to nie pytał. Po komisji złożył pan pismo na trzy strony, nie wiem czy pan to pisał, czy Czat GPT to pisał. Ciężko mi to określić, bo są tam takie różne rzeczy, że mam trudność ze zweryfikowaniem niektórych pytań, bo niewiele z tego rozumiem. Odniosę się do tego.
Wójt zaapelował też o cierpliwość oraz wsparcie dla projektu: – Inwestycja jest realizowana, technologia jest montowana. Są przesłanki, że w najbliższym czasie nastąpi przygotowanie do rozruchu technologicznego. Powinien pan jako radny trzymać za to kciuki, a resztę proszę zostawić nam, abyśmy mogli tę inwestycję odebrać.
Radny Rulak nie odpuścił i dopytywał, czy na placu budowy znajduje się już kompletna technologia. Wójt wyjaśniał, że z powodów logistycznych urządzenia są dowożone i montowane stopniowo, w miarę jak zwalnia się miejsce na terenie inwestycji.
W tym momencie radny przeszedł do szczegółowego wyliczania braków. Przypomniał przy tym, że inwestycja ma już ponad rok opóźnienia.
– Brakuje 11 sztuk świetlików w dachu. Suszarni nie widzę, higienizatora odpadów nie widzę, brak fundamentu zasobnika, podnośników osadu do wiaty magazynowej też nie ma – wyliczał Józef Rulak.
Na słowa radnego szybko zareagował radca prawny urzędu, który sprostował zarzuty dotyczące rzekomego upłynięcia terminu inwestycji.
– Żaden termin zakończenia umowy nie minął. Umowa była przedłużana. Pan powiedział nieprawdę. Termin umowy w żadnym momencie nie minął, był sukcesywnie przedłużany – ripostował Damian Baran.
Gdy radny pytał, czy do końca roku inwestycja zostanie ukończona oraz do kiedy wójt zamierza przedłużać umowę, Marek Ziędalski odpowiedział, że to urząd gminy jest inwestorem, a formalne terminy są wiążące dla wszystkich stron. Zapewnił też, że wszystkim zależy na jak najszybszym zakończeniu prac.
Przedłużającą się wymianę zdań przerwał wniosek z sali o zakończenie dyskusji.
Zdjęcia: UG Łaskarzew, transmisjaobrad.info
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze