Reklama

Gorzkie słowa byłego dyrektora. Grzegorz Szymczak „niemile widziany” w murach żelechowskiej szkoły?

Radny powiatu i były dyrektor ZSP w Żelechowie miał spotkać się z nieoczekiwaną reakcją podczas wydarzenia upamiętniającego żydowską historię miasta. – Przyznam, że jestem mocno zaskoczony – nie ukrywa Grzegorz Szymczak. Co na to dyrekcja szkoły?

Grzegorz Szymczak jest w Żelechowie byłym nauczycielem, znanym samorządowcem oraz pasjonatem i popularyzatorem lokalnej historii. Przez lata kierował Zespołem Szkół Ponadpodstawowych im. Ignacego Wyssogoty Zakrzewskiego w Żelechowie – był dyrektorem w latach 2006–2019, a obecnie zasiada w Radzie Powiatu Garwolińskiego. Choć placówce tej poświęcił dekady swojego życia, ostatnia wizyta w dawnej pracy wywołała jego poruszenie.

Wszystko zaczęło się od emocjonalnego wpisu Szymczaka w mediach społecznościowych: "Kolejne spotkanie z potomkami Żydów żelechowskich zorganizowane przez Panią Magdalenę Czajkę. Tym razem w ZSP Żelechów. Niestety nie mogłem w nim uczestniczyć, bo okazało się, że po 35 latach pracy nie jestem mile widziany w tej szkole i moja obecność komuś przeszkadza".

Reklama

Kulisy wizyty w dawnej szkole

Jak do tego doszło? Kilka dni przed wydarzeniem Magdalena Czajka, która od lat zajmuje się upamiętnianiem przedwojennej żydowskiej społeczności Żelechowa, zaprosiła między innymi Grzegorza Szymczaka na piątkowe spotkanie w ZSP z potomkami żydowskich rodzin. Zaplanowano je w szkolnej bibliotece. Organizatorka zapewniła, że wszystko zostało wcześniej uzgodnione z dyrekcją szkoły. Radny powiatowy przyjął zaproszenie i poinformował o spotkaniu swojego kolegę z Towarzystwa Historycznego w Żelechowie, Grzegorza Kapczyńskiego, z którym regularnie bierze udział w podobnych inicjatywach.

W umówiony piątek, na kilka minut przed godziną 12:00, były dyrektor pojawił się w budynku szkoły, w której przepracował 35 lat, w tym 12 jako dyrektor. Początek wizyty przebiegł spokojnie, a nawet dość serdecznie – panie na portierni przywitały go ciepło. Szymczak i Kapczyński poszli następnie prosto do biblioteki. Na miejscu była już nauczycielka historii koordynująca spotkanie ze strony szkoły, nauczycielka języka angielskiego mająca pełnić rolę tłumaczki oraz pierwsi uczniowie.

Reklama

Do organizatorów dotarła wiadomość, że zagraniczni goście spóźnią się mniej więcej pół godziny. W tej sytuacji Grzegorz Szymczak i Grzegorz Kapczyński zaczęli rozmawiać z młodzieżą o historii dawnych żydowskich mieszkańców miasta.

Nerwowa atmosfera w gabinecie dyrektora

Czas płynął, a Grzegorz Szymczak miał zaplanowane inne obowiązki – na godzinę 14:00 wyznaczono posiedzenie powiatowej komisji rewizyjnej. Kilka razy wychodził na korytarz, żeby sprawdzić, czy zapowiadani goście już dotarli. W pewnym momencie sytuacja zmieniła się diametralnie. Były dyrektor tak opisuje ten moment w rozmowie z naszą redakcją: "Po którymś moim wyjrzeniu zobaczyłem jak pani Magda wyszła bardzo zdenerwowana z gabinetu pani dyrektor. Z jej słów wynikało, jakoby pani dyrektor była mocno zdenerwowana faktem, że obce osoby, nieuzgodnione na to spotkanie, uczestniczą w tym spotkaniu. Zadałem pani Magdzie pytanie: jakie to osoby – bo nawet sobie nie skojarzyłem, że to mogłem być ja. Pani Magda wyraźnie powiedziała, co może potwierdzić, że chodzi o Szymczaka i Kapczyńskiego, czyli mojego kolegę".

Reklama

Ta informacja mocno zaskoczyła obydwu społeczników. Po krótkiej rozmowie Grzegorz Szymczak zaproponował, żeby po prostu spokojnie wyjść ze szkoły, bez komentowania sprawy przy uczniach. Nie chciał, by doszło do kłopotliwej sytuacji przed młodzieżą, ani by nauczyciele znaleźli się w jeszcze trudniejszym położeniu. W międzyczasie do szkoły przyjechali już zagraniczni goście. Radny zdążył tylko zrobić z nimi pamiątkowe zdjęcie i udał się na komisję.

„Jestem mocno zaskoczony”

Dla wieloletniego dyrektora i nauczyciela całe zdarzenie okazało się przykre. – Nikt nie oczekiwał, że byłego dyrektora po pięciu latach nieobecności będą witać w szkole kwiatami, ale że takie podejście będzie miało miejsce – przyznam, że jestem mocno zaskoczony – podsumowuje Szymczak.

Reklama

Dyrektor szkoły Lidia Soćko nie chce się wypowiadać w tej sprawie. – Nie komentuję tego typu wpisów – ucina rozmowę. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/06/2026 17:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości