Mieszkańcy Garwolina dopytują o przyszłość i zagospodarowanie zbiornika w Leszczynach. Choć teren już teraz przyciąga spacerowiczów, w ocenie części z nich potencjał tego miejsca nie jest w pełni wykorzystany.
Mieszkańcy Garwolina dopytują o przyszłość zbiornika w Leszczynach, wskazując na duży potencjał tego miejsca. Jeden z nich zauważa, że popularny teren rekreacyjny zachęca do spacerów, ale w obecnej formie pozostawia wiele do życzenia - kilka ławek to za mało, by miejsce naprawdę tętniło życiem. Wymienia pomysły na ożywienie obszaru bez nadmiernego obciążania budżetu miasta: dzierżawa terenu pod sezonową sprzedaż lodów i napojów, czy atrakcje dla dzieci w postaci dmuchańców.
Burmistrz Marzena Świeczak podkreśla, że urząd ma cały czas na uwadze temat zbiornika.
– Trzeba jednak pamiętać, że zbiornik został wybudowany przede wszystkim jako zbiornik przeciwpowodziowy i ta funkcja pozostaje nadrzędna – zaznacza.
Natomiast samo miejsce ma olbrzymi potencjał. Samorząd składał wnioski o środki zewnętrzne na zagospodarowanie terenów wokół zbiornika retencyjnego. Największy z nich przygotował w ramach programu Interreg NEXT Polska–Ukraina. Koncepcja była naprawdę szeroka. Przy zbiorniku miała powstać strefa rekreacyjno-wypoczynkowa „Projekt plaża”, m.in. z boiskiem do siatkówki plażowej, urządzeniami zabawowymi, street workoutem, trampolinami, linarium, altanami, leżakami i hamakami. Planowano również pomosty pływające, fontanny napowietrzające wodę, oświetlenie solarne, ławki, stojaki i stację naprawy rowerów, a także nowe nasadzenia i łąkę kwietną.
– Niestety, w związku z sytuacją za naszą wschodnią granicą odstąpiono od finansowania projektów stricte turystycznych i tych środków nie udało nam się pozyskać – wspomina burmistrz.
Obecnie trwają również rozmowy z Polskim Związkiem Wędkarskim, który jest zainteresowany dzierżawą terenu pod łowisko.
- Chcemy ten temat poukładać w taki sposób, aby zbiornik mógł służyć różnym grupom mieszkańców. Nie rezygnujemy z planów dotyczących tego miejsca. Jeżeli nie udało się pozyskać pieniędzy z jednego źródła, szukamy kolejnych możliwości. Chcemy, żeby docelowo był to atrakcyjny, zielony teren wypoczynku dla mieszkańców – taki, do którego chce się przyjść z dziećmi, na spacer, rower, na ryby czy po prostu posiedzieć nad wodą – podsumowuje Marzena Świeczak.
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w wynikach Google? Dodaj nasz portal do swoich preferencji wyszukiwania!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze