Akcja straży pożarnej w Garwolinie przykuła dużą uwagę. Okazuje się, że potrafimy być nie tylko gapiami, ale również okazać wielkie serce. Ruszała pomoc dla rodziny Ani i Wojtka Michalików
"Potężny pożar zabrał moim rodzicom dom, w którym nasza rodzina żyła od pokoleń - od 1936 roku. Ogień nie oszczędził prawie niczego, od rodzinnych pamiątek przekazywanych z rąk do rąk, przez ubrania, aż po sam dach nad głową.
Dzisiaj moi rodzice, zamiast spokojnej emerytury, zostali zmuszeni do walki o przetrwanie i patrzenia na zgliszcza miejsca, które kochali przez całe życie
Przez 40 lat moja mama uczyła dzieci, jak być dobrymi ludźmi. Dzisiaj to ona potrzebuje, by to dobro do niej wróciło" - czytamy na stronie zbiórki, którą założyła córka pogorzelców. Tu możesz ją wesprzeć:
Anna Michalik to nauczycielka, z 40-letnim stażem, którą znają pokolenia uczniów. Nic dziwnego, że na profilu Facebook, gdzie prowadzone są licytacje charytatywne na ten cel, wielu lokalnych przedsiębiorców wystawiło za darmo swoje usługi. Sprawdź ten profil. Znajdziesz tam: usługę DJ RAPHALZKY na Twojej imprezie, voucher firmy cateringowej Na Krzepkę lub voucher na zabiegi wartości 500 zł w gabinecie kosmetycznym Kamili Białeckiej. Oprócz tych i wielu innych aukcji są też ubrania, zabawki i przedmioty codziennego użytku przekazane przez mieszkańców naszego powiatu. Zobacz profil
Z relacji córki wynika, że dom nie nadaje się już do odbudowy. Na co zbierane są środki?
• uprzątnięcie pogorzeliska,
• przygotowanie działki,
• zakup i montaż prostego domu modułowego 70 m2
• podstawowe wyposażenie potrzebne do życia - teraz tymczasowo i później w nowym miejscu, które będziemy mogli ponownie nazwać domem,
• najpilniejsze potrzeby bieżące (leki, ciepła odzież, etc.).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze