Reklama

Mieszkaniec powiatu garwolińskiego porzucił roczną córkę w cudzym aucie i uciekł do lasu. Kilka dni później trafił za kratki

Mieszkaniec powiatu garwolińskiego, który w ubiegłym tygodniu zostawił roczną córkę w obcym samochodzie i zniknął w lesie, został zatrzymany przez policję. 24-latek był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności – w poniedziałkowy wieczór sam dostarczył mundurowym powodu do interwencji, rozbijając samochód na polu w sąsiednim powiecie ryckim.

Zabrał córkę po kłótni i zniknął

Do pierwszego zdarzenia doszło w czwartek przed południem w gminie Stężyca w powiecie ryckim. Młoda kobieta zadzwoniła na policję i powiadomiła, że jej 24-letni partner po kłótni zabrał roczną córkę i oddalił się w nieznanym kierunku. Na miejsce skierowano patrole z ryckiej komendy. Do akcji poszukiwawczej włączyli się także strażacy z JRG Ryki oraz OSP Stężyca i Brzeziny, którzy metr po metrze przeczesywali okoliczny teren.

W trakcie działań policjanci ustalili, że 24-latek jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności.

Reklama

Dziecko w obcym aucie, ojciec w lesie

Przełom nastąpił w pobliżu miejscowości Długowola. Jeden z radiowozów zatrzymał kierowca, który chwilę wcześniej podwiózł mężczyznę z wózkiem. Gdy odmówił kontynuowania jazdy, nieznajomy po prostu wysiadł i oddalił się w kierunku lasu – zostawiając roczną dziewczynkę samą na siedzeniu obcego samochodu.

Na miejsce wezwano pogotowie. Dziewczynka była cała i zdrowa, wróciła bezpiecznie pod opiekę matki. Ojciec pozostawał wówczas na wolności.

– Policjanci będą prowadzić postępowanie w kierunku narażenia dziecka na niebezpieczeństwo – informował wówczas asp. Łukasz Filipek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Rykach.

Reklama

Kilka dni później: dachowanie, ucieczka i areszt

Wolność 24-latka nie trwała długo. W poniedziałek po godzinie 18:30 dyżurny w Dęblinie odebrał zgłoszenie o wypadku w miejscowości Piotrowice (gm. Stężyca) – kierujący Audi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i dachował na polu. Gdy policjanci dotarli na miejsce, samochodu pilnowali strażacy, a kierowcy już nie było – oddalił się w kierunku pobliskich zabudowań.

Poszukiwania zakończyły się szybko. Mundurowi odnaleźli ukrywającego się mężczyznę. Okazało się, że to ten sam 24-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego, poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Rykach do odbycia kary ponad dwóch lat pozbawienia wolności. Nie miał przy tym uprawnień do kierowania pojazdami, a od zatrzymanego wyczuwalna była silna woń alkoholu – pobrano mu krew do badań.

Reklama

Po udzieleniu pomocy medycznej w szpitalu mężczyzna został doprowadzony do zakładu karnego. Policja prowadzi teraz postępowanie wyjaśniające okoliczności jazdy pod wpływem alkoholu oraz narażenia dziecka na niebezpieczeństwo.

Fot: OSP KSRG Stężyca, KPP Ryki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: KPP Ryki
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości