Reklama

Borowie: Radny Bogusz mówi o końcu wymówek. Wójt Serzysko odpowiada i pada temat wyludniania gminy

Za radnymi debata nad Raportem o stanie gminy Borowie za 2025 rok. Uchwały o wotum zaufania i absolutorium ostatecznie przeszły, sesja daleka była od spokojnej. Wystąpienia dotyczyły „końca wymówek”, modelu zarządzania gminą, wypełnienia obietnic wyborczych, trudnej sytuacji kadrowej w urzędzie czy problemów demograficznych.

Jako pierwszy szerzej wypowiedział się radny Karol Bogusz, przedstawiając swój subiektywny bilans dotychczasowych działań samorządu. Zwrócił uwagę, że kończy się okres przejściowy związany z przejmowaniem spraw przez nową wójt i radę oraz domykaniem inwestycji z poprzedniej kadencji. Wymienił przy tym zakończone lub finalizowane projekty, takie jak uruchomienie żłobka, remont zabytków czy rychłe otwarcie nowego stadionu.

Radny Karol Bogusz: „Kończy się czas wymówek”

– Inwestycje, które zostały rozpoczęte przez poprzednią władzę, w większości sfinalizowaliśmy lub właśnie z powodzeniem kończymy. Dlatego dzisiaj kończy się czas wymówek i zwalania wszystkiego na przeszłość – mówił radny. Według niego gmina nie wykorzystała w pełni potencjału „świeżej krwi” i nowych pomysłów. – Nie zmieniliśmy naszej gminy w taki sposób, bym mógł dziś z czystym sumieniem stanąć przed mieszkańcami i powiedzieć: "Tak, to była bardzo dobra zmiana", a wynika to bezpośrednio z naszych słabości – stwierdził. 

Reklama

Bogusz skrytykował nadal według niego funkcjonujący model zarządzania. – Chciałbym, żeby ta rada była silna, żebyśmy w końcu zaczęli korzystać ze swoich uprawnień. Tymczasem co zmieniło się w modelu zarządzania przez te dwa lata? Od rady wciąż oczekuje się podnoszenia rąk – mówił. Apelował o silną radę, która będzie patrzeć władzy na ręce i realnie kontrolować jej działania. Wytknął zalanie budynku Gminnego Ośrodka Kultury oraz brak faktycznej modernizacji parkingu i chodnika na ul. Sasimowskiego, gdzie – jak mówił – jego uwagi regularnie „odbijają się od ściany”. Wrócił temat suchych, niebezpiecznych konarów drzew przy ul. Kasztanowej, na które mieszkańcy skarżą się od sierpnia 2025 roku.

– Pytam więc dzisiaj publicznie, czy macie zamiar rozwiązać ten problem, czy czekacie, aż dojdzie do tragedii i komuś stanie się krzywda? – dopytywał. Mimo ostrych słów radny zapowiedział poparcie dla wójt przy głosowaniu nad wotum zaufania i absolutorium, traktując je jako „merytoryczny kredyt zaufania”.

Reklama

Wójt Marta Serzysko odpowiada: „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi”

Do zarzutów radnego od razu odniosła się wójt Marta Serzysko, zaczynając od znanego przysłowia: „Prawdziwa cnota krytyk się nie boi”. Przywołała temat ulicy Szkolnej i przypomniała, że gmina wprowadziła tam strefę zamieszkania, a ustawione znaki drogowe powinny być respektowane przez kierowców. Zapytała radnego, jakie dodatkowe, kosztowne rozwiązania – w rodzaju progów zwalniających – miałyby się tam pojawić w miejscu ujścia kanalizacji deszczowej.

Odniosła się także do postulatów wyborczych Karola Bogusza, wskazując, że urząd zrealizował zakaz wjazdu na ul. Krótką. W sprawie wnioskowanego przez niego usunięcia znaku „Stop” przy ul. Kościelnej negatywną opinię wydała komisja, w której skład wchodzili przedstawiciele policji i Powiatowego Zarządu Dróg.

Reklama

– Realizujemy sugestie i prośby naszych radnych, ale proszę mi wierzyć, w jednym roku nie uda się zrobić wszystkiego. Mamy dwa lata za sobą, a ja nie wiem, czy finanse publiczne, którymi będziemy dysponować, pozwolą nam na przebudowę parkingu – tłumaczyła Marta Serzysko. Zauważyła, że jeśli każdy z 15 radnych chciałby zrealizować swoich 10 postulatów wyborczych, da to aż 150 wniosków. - Chce pan patrzeć nam na ręce? Proszę bardzo, naprawdę nie mamy nic do ukrycia. Proszę pytać. Wszystko co robimy,  jest jawne - podkreśliła. 

Wójt stanęła też w obronie pracowników urzędu. Przypomniała o dużych ruchach kadrowych i „gaszeniu pożarów” w 2025 roku. Zwróciła uwagę, że urzędnicy zajmowali się lawiną ponad 700 wniosków oraz pracą nad planem ogólnym, co wiązało się z bardzo dużą ilością obowiązków i kosztów. Zapowiedziała, że sprawdzi, na jakim etapie jest sprawa wycinki gałęzi przy ulicy Kasztanowej.

Reklama

W odpowiedzi radny Karol Bogusz docenił zaangażowanie gminy w sprawę znaku „Stop”, sugerując jednocześnie, że negatywna opinia mogła być wynikiem „nacisków politycznych ze strony powiatu”. Ostrzegł przy tym przed ignorowaniem tego znaku ze względu na wysokie mandaty.

Radny Daniel Król o widmie wyludnienia gminy

W dalszej części dyskusji głos zabrał radny Daniel Król. Zaznaczył, że cieszy się z finalizowanych inwestycji. Zwrócił uwagę na poważny, globalny problem, z którym mierzy się samorząd – wyludniania.

Radny stwierdził, że Borowie częściowo ratuje bliskość drogi krajowej. W całym powiecie garwolińskim tylko trzy gminy – Garwolin, Pilawa i Górzno – położone bezpośrednio przy trasie ekspresowej S17 notują dodatnią demografię. Król mówił, że po zakończeniu obecnych inwestycji gmina musi szybko skupić się na zatrzymaniu mieszkańców. Tu nie wystarczą pojedyncze działania, potrzebne jest konsekwentne myślenie o tym, co zatrzyma młodych.

Reklama

– Zaczniemy też myśleć o tym, aby nasza gmina stała się atrakcyjna, żeby mieszkańcy nie wyprowadzali się, decydowali się zakładać tutaj rodziny, budować domy lub mieszkać w tych już istniejących – podsumował radny, wyrażając nadzieję, że działający już żłobek będzie jednym z argumentów pomagających odwrócić ten trend.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/08/2026 11:25
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości