Afganistan, rozpoznanie, strzelectwo i rodzina – to filary, na których ppłk Arkadiusz Korczak buduje swoje dowodzenie. Oficer z bogatym doświadczeniem bojowym i szkoleniowym objął właśnie komendę nad 61 Batalionem Lekkiej Piechoty stacjonującym w Książenicach. Jednostka odpowiada za bezpieczeństwo siedmiu powiatów w regionie, w tym powiatu garwolińskiego.
Ppłk Arkadiusz Korczak przez wiele lat służył w 18 Pułku Rozpoznawczym – formacji, która uchodzi za jedną z najbardziej wymagających w Wojsku Polskim. To tam, jak sam podkreśla, ukształtował swój styl dowodzenia: oparty na samodzielności żołnierza, pracy zespołowej i wysokich standardach wyszkolenia. Doświadczenie z rozpoznania przekłada się dziś na jego priorytety w Książenicach – realizm szkolenia, przygotowanie na sytuacje nieprzewidywalne i wzajemne zaufanie w pododdziałach.
Istotnym rozdziałem w jego służbie była misja w Afganistanie w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego. – Nauczyła mnie przede wszystkim działania pod presją i odpowiedzialności za innych – mówi nowy dowódca. To doświadczenie widoczne jest w jego podejściu do szkolenia: teoria musi ustępować praktyce, a żołnierze muszą być gotowi na to, czego nie da się zaplanować.
Obejmując dowodzenie batalionem, ppłk Korczak nie zamierza rewolucjonizować tego, co już działa. Jego podejście jest ewolucyjne – kontynuacja budowania zdolności jednostki, dalsze zgrywanie pododdziałów i wzmacnianie fundamentów.
W pierwszej kolejności skupi się na tym, co nazywa podstawami: strzelectwie, taktyce i ratownictwie pola walki. Duży nacisk zamierza położyć na wychowanie fizyczne. – Wysoka sprawność jest konsekwencją samodyscypliny, która jest niezbędna u żołnierza – zaznacza. Swoje zamiłowanie do sportu i strzelectwa traktuje nie jako prywatną pasję, lecz jako element dowódczego przykładu: jeśli dowódca dba o formę, żołnierze idą w jego ślady.
61 Batalion Lekkiej Piechoty w Książenicach to jednostka o konkretnym i rozległym obszarze odpowiedzialności. Jej stały rejon obejmuje powiaty: garwoliński, grodziski, otwocki, piaseczyński, pruszkowski, warszawsko-zachodni oraz żyrardowski – jeden z większych obszarów przypisanych pojedynczemu batalionowi w tej części Mazowsza.
Nowy dowódca kładzie wyraźny nacisk na współpracę z lokalną społecznością i umacnianie obecności batalionu w regionie. – Chciałbym, aby 61 batalion był jednostką dobrze wyszkoloną, zdyscyplinowaną i gotową do działania w każdych warunkach – deklaruje ppłk Korczak.
Poniżej publikujemy pełen zapis rozmowy z ppłk. Arkadiuszem Korczakiem, nowym dowódcą 61 Batalionu Lekkiej Piechoty w Książenicach.
Zawód żołnierz. Trudny, odpowiedzialny i bardzo wymagający. Co sprawiło, że wybrał Pan właśnie tę ścieżkę zawodową?
Służba w wojsku od zawsze była dla mnie czymś więcej niż tylko zawodem – to była świadoma decyzja i poczucie misji. Już od młodych lat interesowałem się wojskiem, byłem harcerzem, więc można powiedzieć, że skórę miałem przesiąkniętą mundurem zanim jeszcze wstąpiłem do wojska. Z czasem to zainteresowanie przerodziło się w konkretny cel. Chciałem robić coś, co ma realne znaczenie – dla bezpieczeństwa kraju, ale też dla ludzi wokół mnie. To wymagająca droga, ale daje ogromną satysfakcję i poczucie sensu.
Przez wiele lat służył Pan w 18 Pułku Rozpoznawczym. Czy „korzenie rozpoznawcze” wpływają dziś na Pana sposób patrzenia na szkolenie i dowodzenie?
Służba w 18 Pułku Rozpoznawczym ukształtowała mnie jako żołnierza i dowódcę. Poznałem tam wspaniałych ludzi, którzy nauczyli mnie żołnierskiego rzemiosła. Tak, te doświadczenia przekładają się na mój styl dowodzenia. Stawiam na świadomego, dobrze wyszkolonego żołnierza, z inicjatywą, ale przede wszystkim potrafiącego pracować w zespole.
Jak wspomina Pan swoją służbę w PKW Afganistan? Jakie najważniejsze doświadczenia z tej misji wykorzystuje Pan dziś w pracy z żołnierzami?
Misja w Afganistanie była jednym z najważniejszych doświadczeń w mojej służbie. To tam teoria bardzo szybko zderza się z praktyką. Nauczyła mnie przede wszystkim działania pod presją i odpowiedzialności za innych. Dziś staram się przekazywać te doświadczenia żołnierzom – zwracam uwagę na realizm szkolenia, przygotowanie do sytuacji nieprzewidywalnych i znaczenie wzajemnego zaufania w zespole.
Jakie są Pana pierwsze cele jako dowódcy 61 blp?
Przede wszystkim chcę kontynuować rozwój batalionu, który już funkcjonuje i ma swoje fundamenty. Moim celem jest podniesienie poziomu wyszkolenia, dalsze zgrywanie pododdziałów oraz budowanie silnego, zgranego zespołu. Bardzo ważna jest dla mnie także współpraca z lokalną społecznością i umacnianie roli batalionu w regionie.
Czy Pana pasja do strzelectwa i sportu wpływa na podejście do szkolenia? Jakie obszary będą priorytetem?
Zdecydowanie tak – uważam, że przykład idzie z góry. Jeżeli dowódca dba o podnoszenie swoich umiejętności i formę, to naturalnie przekłada się to na żołnierzy. Początkowo skupię się na podstawach – strzelectwie, taktyce oraz ratownictwie pola walki. Duży nacisk kładę na wychowanie fizyczne. Wysoka sprawność jest konsekwencją samodyscypliny, która jest niezbędna u żołnierza.
Jak udaje się Panu łączyć wymagającą służbę wojskową z życiem rodzinnym?
To nie zawsze jest łatwe, bo służba wojskowa wymaga dużego zaangażowania i dyspozycyjności. Kluczowe jest wsparcie rodziny – bez niego trudno byłoby funkcjonować w tym zawodzie. Staram się każdą wolną chwilę poświęcać bliskim i zachować równowagę między służbą a życiem prywatnym. Rodzina daje mi stabilność i motywację do dalszego działania.
Jaką wizję rozwoju ma Pan dla 61 Batalionu Lekkiej Piechoty?
Chciałbym, aby 61 batalion był jednostką dobrze wyszkoloną, zdyscyplinowaną i gotową do działania w każdych warunkach. Widzę go jako silny element systemu bezpieczeństwa regionu, oparty na zaangażowanych i kompetentnych żołnierzach. Kluczowe będzie konsekwentne budowanie zdolności oraz rozwijanie współpracy z innymi służbami i społecznością lokalną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze