Reklama

Odra w powiecie? – Dwoje dzieci miało kontakt z chorym

Do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Garwolinie wpłynęła informacja o tym, że dwójka dzieci z naszego powiatu miała kontakt z dzieckiem chorym na odrę. Dzieciom towarzyszyły 3 osoby dorosłe. Jakie działania podjęła PSSE w Garwolinie? Jakie są pierwsze objawy odry i w jakim czasie przed ich wystąpieniem chory zaraża?

– W niedzielę na telefon alarmowy stacji przyjęliśmy informację z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie, że dwoje dzieci z naszego terenu było „z kontaktu” (osoby stykające się z osobą chorą) z chorym na odrę dzieckiem. Kontakt miał miejsce 31 października 2018 r. na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w jednym z warszawskich szpitali – informuje Dorota Brojek, państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Garwolinie.

 

Szybkie działanie i doszczepienie

Już w niedzielę, pełniąca dyżur kierownik Sekcji Epidemiologii w Garwolinie Monika Jaworska-Tudek podjęła określone procedurą działania. Rozpoczęto od wywiadu epidemiologicznego, podczas którego ustalono m.in., że dzieciom towarzyszyły 3 osoby dorosłe. W przypadku jednego dziecka była to mama, a w przypadku drugiego – tata i ciocia. Kierownik sekcji skontaktowała się z opiekunami dzieci i ustaliła, że dzieci szczepione są zgodnie z obowiązującym Kalendarzem Szczepień: jedno dziecko szczepione dwoma dawkami szczepionki na odrę, drugie dziecko szczepione jedną dawką. Osoby dorosłe również były szczepione przeciwko odrze jedną dawką szczepionki, według wtedy obowiązującego Kalendarza Szczepień. W tej sytuacji wyraziły zgodę na doszczepienie się szczepionką na odrę, świnkę i różyczkę. Obecny Program Szczepień Ochronnych na 2018 r. przewiduje dwie takie dawki. Osoby „z kontaktu” są poddawane bezpłatnym szczepieniom przeciwko odrze zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia, w sprawie metody zapobiegania odrze. Kierownik Sekcji Epidemiologii w Garwolinie skontaktowała się z lekarzami rodzinnymi osób towarzyszących dzieciom i ustaliła terminy ich szczepień. Do tej pory nie ma nowych zgłoszeń dotyczących osób, mających kontakt z chorymi na odrę.

Reklama

 

Podejrzenie nie potwierdziło się

Kierownik Monika Jaworska-Tudek informuje, że we wrześniu na terenie powiatu garwolińskiego było jedno podejrzenie zachorowania na odrę. 7 września zgłoszono przypadek z jednej z garwolińskich przychodni. Dotyczyło ono dziecka ze szpitala zakaźnego. U dziecka występowała wysypka, która nie była typowa dla odry. Zgodnie z procedurą, dotyczącą zgłoszenia podejrzenia zachorowania, lekarz POZ (podstawowej opieki zdrowotnej) zlecił wykonanie u dziecka badań laboratoryjnych w kierunku odry. Pracownicy Sekcji Epidemiologii przeprowadzili i sporządzili wywiad epidemiologiczny, ustalili stan zaszczepienia dziecka przeciwko odrze, zebrali informacje o osobach z kontaktu z dzieckiem i ich stanie zaszczepienia przeciwko odrze. Informacja o fakcie zgłoszenia przez lekarza podejrzenia zachorowania na odrę jeszcze tego samego dnia, w którym wpłynęło zgłoszenie, trafiła do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie. Badania krwi dziecka wykonana w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładzie Higieny dały wynik ujemny. Nie potwierdzono u tego dziecka zachorowania na odrę.

Reklama

 

Niektórzy rodzice uchylają się od obowiązku szczepień

– Miejmy nadzieję, że ognisko warszawskie nie rozprzestrzeni się i więcej zachorowań na odrę nie będzie. Na razie w powiecie garwolińskim nie ma żadnych zachorowań na odrę – uspokaja Dorota Brojek. Państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Garwolinie zaznacza jednocześnie, że, aby uniknąć tego typu sytuacji należy szczepić dzieci. Na terenie powiatu garwolińskiego jest 25 dzieci w wieku do 18 roku życia, których rodzice uchylają się od obowiązku szczepień. W tej liczbie mieszczą się dzieci, które mają trwałe przeciwwskazania do szczepień, ale i te, których rodzice z różnych powodów odmawiają szczepień. Są to m.in. przekonania i wyznanie.

Reklama

Pracownik Sekcji Epidemiologii w Garwolinie Agnieszka Mazurek zaznacza, że liczba nieszczepionych dzieci utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie. – W tym roku doszły trzy nowe zgłoszenia dotyczące odmowy szczepień. W małych miejscowościach nie ma problemu ze szczepieniami. Gorzej jest na terenie miast, a szczególnie miasta Garwolin. Najczęściej są to rodzice młodzi i wykształceni, którzy często odmawiają szczepień już na oddziale noworodkowym. Oboje rodzice podpisują dokument o dobrowolnej odmowie szczepień. Część rodziców twierdzi, że jest za szczepieniami, ale w danym momencie ich zdaniem jest na to za wcześnie dla ich dziecka. Rodzice deklarują wykonanie szczepień w późniejszym terminie i najczęściej uzupełniają te szczepienia – mówi Agnieszka Mazurek.

 

Reklama

Szczepionki są bezpieczne – ważna jest właściwa kwalifikacja

Państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Garwolinie podkreśla, że szczepionki są bezpieczne. Ich sposób przechowywania i dystrybucja jest pod stałym nadzorem PSSE w Garwolinie. Monitoring temperatury w urządzeniu chłodniczym do przechowywania szczepionek jest całodobowy. Dorota Brojek podkreśla, że zawsze do szczepień kwalifikuje lekarz i to lekarz decyduje o tym, czy taka szczepionka ma być podana dziecku czy trzeba szczepienie odroczyć, bo dziecko ma katar, kaszel czy inne niepokojące objawy, które mogłyby dyskwalifikować to dziecko do szczepienia przeciwko konkretnym chorobom. Dlatego ważna jest właściwa kwalifikacja do szczepień przez lekarza.

Reklama

Występują jednak odczyny poszczepienne. Do siedziby PSSE w Garwolinie w 2018 r. trafiły 3 zgłoszenia o Niepożądanych Odczynach Poszczepiennych (NOP) na około 30 tysięcy dzieci, podlegających szczepieniom. Były to odczyny o łagodnym przebiegu np. miejscowy obrzęk lub niewielkie podwyższenie temperatury. Wszystkie takie przypadki są szczegółowo dokumentowane i zgłaszane m.in. do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego i głównego inspektora sanitarnego.

– Lepiej jest zawsze zaszczepić dziecko i mieć wówczas tę pewność, że dziecko jest uodpornione na daną chorobę – przekonuje Dorota Brojek i dodaje, że niezrozumiała i nieuzasadniona jest dla niej odmowa szczepień przez rodziców już w szpitalu, gdzie podawane są pierwsze szczepionki: przeciwko gruźlicy i WZW typu B. – To, że rodzic nie wyrazi zgody na szczepienie swojego dziecka ma konsekwencje w późniejszym życiu społecznym w żłobku, przedszkolu, szkole. Wysyłając tam dziecko nie zaszczepione, rodzic naraża na zachorowanie inne dzieci, które ze względu na trwałe przeciwwskazania lub z racji tego, że są jeszcze za małe, nie mogą być szczepione. Im więcej dzieci nie zaszczepionych, tym więcej może być zachorowań. Każdy rodzic powinien być tego świadomy. To jest odpowiedzialność rodziców, żeby dzieci były zaszczepione – podkreśla Dorota Brojek.

Reklama

– Jednakże, świadomość rodziców w temacie szczepień wzrasta – dodaje Agnieszka Mazurek. – Po zachorowaniach na odrę w Pruszkowie i Warszawie rodzice bardzo interesują się tematem, dzwonią i dopytują się w PSSE w Garwolinie oraz ośrodkach zdrowia na terenie powiatu, jak sprawdzić swoją historię szczepień. Odpowiadamy – najlepiej zrobić to u lekarza rodzinnego, gdzie znajduje się karta szczepień. W sytuacji, gdy nie mamy do niej dostępu, a osoba dorosła nie pamięta, czy była szczepiona, najlepszym rozwiązaniem jest zaszczepienie się – mówi Agnieszka Mazurek. W takim przypadku, jeśli nie mieliśmy kontaktu z osobą chorą na odrę, a chcemy się zaszczepić – za szczepienie zapłacimy.

Drodzy Rodzice, szczepcie swoje dzieci. Będzie bezpieczniej i dla nich i dla was. Wielu chorób naprawdę można uniknąć – przekonuje Dorota Brojek. – Szczepienia są najlepszą i najtańszą profilaktyką. Leczenie chorób jest zdecydowanie droższe, niż szczepienia, więc trzeba z tego dobrodziejstwa korzystać – dodaje Agnieszka Mazurek.

Reklama

O czasie zarażania, objawach odry i jej powikłaniach mówi Renata Owczarczyk z Sekcji Epidemiologii PSSE w Garwolinie.

Objawy odry: gorączka, nieżyt błony śluzowej gardła, silny, suchy kaszel, ostry nieżyt spojówek ze światłowstrętem i łzawieniem, nieżyt błony śluzowej nosa, później na błonie śluzowej policzków występują białawe plamki Koplika, następnie wysypka plamisto-grudkowa, nieswędząca o charakterystycznej kolejności umiejscowienia – najpierw przy linii włosów i za uszami, przechodząca na twarz, następnego dnia na tułów, a później na kończyny. Dopiero w tym okresie spada gorączka. Wysypka utrzymuje się od 6 do 7 dni i ustępuje w takiej kolejności jak się pojawiła. Kaszel utrzymuje się jeszcze przez kilka dni i ustępuje jako ostatni objaw choroby.

Reklama

Okres wylęgania obejmuje od 7 do 13 dni, licząc od zakażenia do wystąpienia gorączki lub około 14 dni do wystąpienia wysypki. Wirus znajduje się w wydzielinie gardłowo-nosowej i we łzach już na 1-3 dni przed wystąpieniem gorączki lub kaszlu, czyli na około 5 dni przed pojawieniem się wysypki. Wówczas nieświadomie zarażamy.

Powikłania odry: u dzieci zapalenie ucha środkowego; zarówno u dzieci, jak i dorosłych zapalenie płuc, wymagające leczenia szpitalnego, powikłania neurologiczne – zapalenia mózgu, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. W efekcie powikłań może dojść nawet do śmierci pacjenta.

Reklama

 

Profilaktyka przede wszystkim – myjmy ręce!

Państwowy powiatowy inspektor sanitarny w Garwolinie przypomina, że bardzo ważną formą profilaktyki przeciwko wielu chorobom jest mycie rąk po powrocie do domu. – Przez ręce przenosi się wiele chorób. Pamiętajmy, że ogromna ilość zarazków znajduje się m.in. na naszych dłoniach, na klamkach, pieniądzach, telefonach komórkowych i klawiaturach komputerów – uczula Dorota Brojek.

– Więcej informacji o szczepieniach można znaleźć m.in. na stronie internetowej GIS i PSSE w Garwolinie, do których odwiedzenia zachęcam wszystkich zainteresowanych – dodaje Dorota Brojek.

Reklama

 

ur

Fot. ur, GIS, Wikimedia©Oyvind Holmstad

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    vaccine - niezalogowany 2018-11-09 20:15:00

    Odra - zwyczajna choroba na której koncerny farmaceutyczne zarabiają $$$ strasząc ludzi tą " straszną chorobą " Na szkarlatynę zachorowań jest znacznie więcej a nikt z tego powodu nie ogłasza epidemii- powód ?? ...na szkarlatynę nie ma szczepionki>

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-11-09 22:04:21

    Propagandowe straszenie, polecam sprawdzić statystyki zachorowalności na Odrę. Od wielu wielu lat rok rocznie w Polsce choruje od 40 do 150 osób... kto kaske zarabia ze teraz wszędzie się o tym trąbi. Czemu nie trąbią o szczepionkach na choroby które zdziesiątkowały Europę? Jak Tyfus czy Dżuma? Wiecie czemu? Ano dlatego ze takich szczepionek nie ma!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość-50 - niezalogowany 2018-11-09 22:07:37

    Szczypta się i zdychaj-ta z nowotworami ograniczeni umysłowo bezmózgowcy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama