Oddział Dzienny Rehabilitacji Dorosłych w Szpitalu Mazowieckim w Garwolinie może zostać zlikwidowany. Według informacji przekazanych redakcji kolejni pracownicy oddziału mieli otrzymać wypowiedzenia
Pacjenci obawiają się, że ograniczenie działalności placówki utrudni dostęp do rehabilitacji. O sprawie poinformował nas mieszkaniec powiatu Adam Wróblewski, który - jak przekazuje - po rozmowach z pracownikami oddziału podjął działania skierowane do instytucji odpowiedzialnych za organizację i finansowanie świadczeń.
- Gdy usłyszałem od zwalnianych pracowników, że likwidowany jest oddział rehabilitacji dziennej dla dorosłych w Szpitalu Mazowieckim w Garwolinie, byłem w szoku. W powiecie, gdzie na rehabilitację czeka się miesiącami, zamyka się oddział, który działał - mówi Wróblewski.
Według mieszkańca problemem nie jest wyłącznie zamknięcie jednego miejsca udzielania świadczeń, ale brak odpowiedzi na pytanie, gdzie pacjenci mają szukać pomocy po zmianach.
Adam Wróblewski przekazał redakcji, że sprawdził dostępność rehabilitacji w kilku placówkach. Według jego ustaleń w przychodni Sana w Garwolinie najbliższy termin miał przypadać na czerwiec 2027 roku, w Żelechowie na kwiecień 2027 roku, a w Łaskarzewie na listopad 2026 roku, ale rejestracja na wskazany termin miała rozpocząć się 30 czerwca.
- To nie są kolejki. To jest brak realnego dostępu do leczenia - ocenia Wróblewski.
W skierowanych do Sejmiku Województwa Mazowieckiego pismach Wróblewski zwraca uwagę na konieczność wyjaśnienia, w jaki sposób zabezpieczone zostaną potrzeby pacjentów.
Mieszkaniec oczekuje m.in. pilnego posiedzenia Komisji Zdrowia Sejmiku, przedstawienia dokumentacji dotyczącej decyzji o ograniczeniu finansowania świadczeń oraz informacji, jaki plan zabezpieczenia rehabilitacji przygotowano dla mieszkańców powiatu.
W jego ocenie istotne pytania brzmią:
- jeśli w powiecie jest kilka jednostek rehabilitacyjnych i likwiduje się jedną, to kolejki się skrócą czy wydłużą?
- czy przy terminach sięgających 2027 roku można mówić o rzeczywistym zabezpieczeniu rehabilitacji?
- gdzie mają szukać pomocy osoby, których nie stać na leczenie prywatne?
- Nikt, z kim rozmawiałem, nie potrafi tego zrozumieć. Decyzja, która pogarsza dostęp do leczenia, nie może być uznana za właściwą. Historia pokazuje, że ograniczanie dostępu do świadczeń zawsze uderza w zwykłych ludzi. Dlatego trzeba powiedzieć jasno: tak nie może być. Tu chodzi o zdrowie mieszkańców, nie o tabelki - mówi Adam Wróblewski.
Wróblewski poinformował również o skierowaniu petycji do Parlamentu Europejskiego dotyczącej ograniczenia dostępu do rehabilitacji.
W kolejnym piśmie zwrócił uwagę na brak jasnych komunikatów dotyczących przyszłości oddziału. Jak wskazuje, wśród mieszkańców pojawiają się różne informacje dotyczące możliwego przeniesienia świadczeń, m.in. do szpitala powiatowego, jednak bez oficjalnego potwierdzenia.
Adam Wróblewski skierował pisma i wystąpienia do instytucji oraz osób mogących mieć wpływ na decyzje dotyczące rehabilitacji w powiecie garwolińskim.
Wśród adresatów jego wystąpień znaleźli się m.in.:
- Rzecznik Praw Pacjenta,
- Najwyższa Izba Kontroli,
- Ministerstwo Zdrowia,
- Narodowy Fundusz Zdrowia,
- Wojewoda Mazowiecki,
- Marszałek Województwa Mazowieckiego,
- radni Sejmiku Województwa Mazowieckiego,
- parlamentarzyści,
- samorządowcy z powiatu garwolińskiego.
Redakcja zwróci się o stanowisko do Szpitala Mazowieckiego w Garwolinie, Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ oraz samorządu. Chcemy ustalić, jakie decyzje zostały podjęte, z czego wynikają oraz jakie będą ich skutki dla pacjentów.
Jak udało nam się ustalić, części pracownikom zostały cofnięte wypowiedzenia.
Do sprawy wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze