Reklama

Spór o legalność kładki nad Wilgą w Garwolinie wszedł w decydującą fazę. Choć jeszcze cztery lata temu Wody Polskie uznawały kładkę za legalną, nowe dowody - w tym zdjęcia satelitarne - zmieniły bieg sprawy. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej nakazał usunięcie obiektu, ale władze miasta deklarują pomoc

- Kładka nad rzeką Wilgą w Garwolinie, zlokalizowana w pobliżu ul. Andersa, została wybudowana w 2018 r. bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego, w związku z czym stanowi obiekt nielegalny - informuje nas Anna Truszczyńska, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie PGW Wody Polskie. W związku z tym zarząd Zlewni w Warszawie prowadzi działania mające na celu usunięcie skutków naruszenia prawa, w tym rozbiórkę kładki.

- Jednocześnie, odpowiadając na potrzeby mieszkańców, Nadzór Wodny w Garwolinie prowadzi działania informacyjne dotyczące planowanej likwidacji obiektu. Tablice informacyjne zostały umieszczone w Urzędzie Gminy Garwolin oraz bezpośrednio przy kładce - nadmienia przedstawicielka Wód Polskich. 

Reklama

- Jeżeli nie zgłosi się właściciel obiektu ani podmiot zainteresowany jego przejęciem i legalizacją, przystąpimy do działań zmierzających do usunięcia kładki - zapowiada. 

Pod koniec lutego mieszkańcy rozpoczęli zbiórkę podpisów przeciwko likwidacji kładki. - Do wszystkich, którzy są za ocaleniem kładki znajdującej się przy zbiorniku rekreacyjnym od strony Leszczyn zwracamy się z prośbą, by robiąc zakupy, bądź przejazdem poparli tę inicjatywę oddając swój podpis - zachęcają organizatorzy.

„Zawsze tu było przejście”

Mieszkańcy, z którymi rozmawiamy, jednoznacznie opowiadają się za pozostawieniem kładki. - Oczywiście, że powinna zostać! My, żeby dojść nad zbiornik, musielibyśmy iść dookoła aż za most. A tak tu przechodzimy i jest ok. Ludzie z Niecieplina chodzą tędy do sklepu. Kładka jest mocna. Tylko jednej osobie to się nie podoba i się sprzeciwia - komentuje starszy mężczyzna napotkany przy kładce.

Reklama

- Oczywiście, że powinna zostać! Podpisy zbieramy w tej sprawie - w podobnym tonie wypowiadają się dwie kolejne napotkane osoby.

- Ta kładka kiedyś była. Potem, jak były roztopy, to poszła duża woda, starą kładkę zabrała i zrobiona jest nowa - wspomina jedna z mieszkanek. Dodaje, że kiedyś gospodarze pędzili tędy bydło na łąki po drugiej stronie rzeki. - Jak mieszkam tu ponad 50 lat, to zawsze było przejście - mówi inna.

Panie wskazują, że jak kładka zostanie zlikwidowana, to nie będzie dojścia do zalewu, tylko będzie trzeba iść naokoło. - Jak w niedzielę była pogoda, to tłumy ludzi szły tędy nad zalew - zauważa nasza rozmówczyni. - To niemożliwe, żeby jedna osoba ubezwłasnowolniła całą miejscowość! Zaraz temu panu most będzie przeszkadzał i będzie chciał go zlikwidować - nie kryje oburzenia.

Reklama

Dodaje, że mieszkańcy prosili burmistrz Garwolina o pomoc w tej sprawie. - Niby urząd miasta nie jest stroną, ale prosiliśmy panią burmistrz, żeby pomogła - mówi.

500 podpisów w obronie kładki

Panie pytane, czy na kładce i w jej pobliżu dochodzi do hałasowania i spożywania alkoholu odpowiadają, że takie sytuacje raczej nie mają miejsca.

Kartki z podpisami przeciwko likwidacji kładki są wyłożone w sklepie w Leszczynach. - Podpisują się na nich nie tylko mieszkańcy Leszczyn, ale i Garwolina, Niecieplina, a nawet Pilawy - słyszymy w sklepie. Według naszych ustaleń na piątek, 6 marca, podpisów mogło być już około 500.

Reklama

Ostatnia szansa na legalizację?

Burmistrz Garwolina Marzena Świeczak podkreśla, że kładka nad Wilgą to dla wielu mieszkańców ważne, codziennie wykorzystywane przejście prowadzące do terenów rekreacyjnych. Ma ona jednak także znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa - ułatwia szybkie dotarcie w rejon zbiornika retencyjnego i terenów po drugiej stronie rzeki. Strażacy z OSP Garwolin-Leszczyny wielokrotnie zwracali uwagę na znaczenie tej przeprawy dla szybkiego dotarcia do terenów w rejonie rzeki i zbiornika. Dlatego władzom miasta zależy na znalezieniu rozwiązania, które pozwoli zachować kładkę, a jednocześnie uporządkować wszystkie kwestie formalno-prawne.

- Po spotkaniu w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Warszawie oraz rozmowie z projektantem jestem przekonana, że możliwe jest wypracowanie dobrego rozwiązania. Jako miasto przygotowujemy się do rozpoczęcia procedury legalizacji kładki i współpracujemy w tej sprawie zarówno z OSP Garwolin-Leszczyny, jak i z instytucjami odpowiedzialnymi za dalsze decyzje - mówi włodarz Garwolina.

Reklama

Sprawa trwa już kilka lat

Przypomnijmy: o sprawie pisaliśmy po raz pierwszy w 2022 roku. Po kolejnych donosach dotyczących legalności kładki mieszkańcy Leszczyn zaczęli się obawiać, że zostanie rozebrana. Petycję w sprawie jej pozostawienia wysłali do Wód Polskich.

We wrześniu 2022 roku roku przedstawicielka Wód Polskich informowała nas, że kładka jest urządzeniem legalnym. Argumentowała, że do Wód Polskich wpłynęło pismo mieszkańców ulicy Andersa zawierające oświadczenie o wykonaniu kładki w roku 1972, czyli przed wejściem w życie ustawy Prawo wodne. Ustawa ta legalizowała wszystkie mosty i przepusty wykonane przed dniem jej wejścia w życie.

Reklama

Wody Polskie ponownie zajęły się sprawą, ponieważ właściciel sąsiadującej działki złożył wniosek podważający wykonanie kładki przed wprowadzeniem ustawy Prawo wodne. Twierdził on, że obecnie istniejąca kładka powstała zaledwie kilka lat temu, a ta wybudowana w latach 70. XX wieku już nie istnieje oraz że znajdowała się kilka metrów dalej od miejsca obecnie istniejącej. W 2023 roku przedstawicielka Wód Polskich informowała nas już, że po weryfikacji zdjęć satelitarnych zaobserwowano, że kładki w sierpniu 2018 roku nie było. Pojawiła się dopiero 2 miesiące później. Policja, która badała sprawę pod kątem wykonania kładki bez pozwolenia, nie dopatrzyła się złamania prawa.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/03/2026 16:23
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości