Reklama

Walka z kradzieżą wody w gminie Sobolew: nowe technologie i surowe kary dla nielojalnych mieszkańców

Choć wraz z nadejściem kalendarzowej jesieni upały ustały, a problemy z niedoborem wody w sieci kranowej uspokoiły się, samorząd gminy Sobolew nie zamierza pobłażać osobom, które nielegalnie pobierają wodę z gminnej sieci.

Wójt Maciej Błachnio podczas ostatniej sesji rady gminy wrócił do tematu nieuprawnionego korzystania z hydrantów i przypomniał, że samorząd ma do dyspozycji nowe narzędzia pozwalające wychwycić sprawców na gorącym uczynku. Nielojalni mieszkańcy muszą się liczyć z karami finansowymi.

Inteligentne nakładki na tropie nielegalnego poboru

Władze gminy zdecydowały się na zastosowanie technologii, która pozwala monitorować sieć wodociągową w czasie rzeczywistym. Specjalne urządzenia są przenoszone do różnych punktów sieci, zależnie od tego, gdzie pojawiają się sygnały o możliwych nadużyciach.

Reklama

– Gmina Sobolew zakupiła póki co na razie pięć sztuk takich nakładek na hydranty, które są własnością gminy Sobolew. Te nakładki są w różnych miejscach, co jakiś czas zmieniane. Polega to na tym, że jak ktoś hydrant odkręci bez naszej zgody, to dostajemy na telefonie sygnał, że taka rzecz się dzieje. Także, jeżeli ktoś zauważy na swoim gruncie bądź w jego sąsiedztwie pracownika referatu komunalnego, niech ma świadomość, że to dzieje się z powodu odkręcenia hydrantu – albo przez niego, albo przez kogoś innego znajdującego się obok niego. – wyjaśniał na sesji wójt Maciej Błachnio.

System pozwala im szybko reagować i wysyłać pracowników w konkretne miejsca wskazywane przez urządzenia. – Nakładki można przenosić w dowolne miejsca, co pozwala nam tworzyć mapę tzw. zagrożeń, które widzimy na telefonie i wiemy, gdzie kontrolować – mówił włodarz gminy.

Reklama

Mapa zagrożeń i kary sięgające tysięcy złotych

Nielegalny pobór wody pojawia się przede wszystkim w określonych rejonach gminy. Z obserwacji wynika, że najczęściej dochodzi do niego na terenach o rozproszonej zabudowie, położonych dalej od centrum.

– Najwięcej incydentów z otwieraniem hydrantów odnotowujemy w okolicach stacji wody w miejscowości Gończyce. Zwykle dotyczą one osób działających na końcach linii, czyli w miejscach mało widocznych, takich jak kolonie, nie w zwartej zabudowie. Na przykład w Sobolewie problem ten nie występuje – precyzował wójt Maciej Błachnio.

Reklama

Osoby decydujące się na nielegalny pobór wody muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami finansowymi, wynikającymi bezpośrednio z przepisów prawa.

– Z przepisów prawa wynika, że odkręcenie hydrantu to 5000 zł kary administracyjnej za kradzież wody, a 10 000 zł za zerwanie plomby. Uprzedzam profilaktycznie, że jeżeli ktoś będzie to robił notorycznie i zostanie złapany na gorącym uczynku, to nie będziemy mieli litości, żeby to zrobić. Nasze podejrzenia dotyczące konkretnych miejsc okazały się słuszne – stanowczo przestrzegał wójt.

Reklama

Co ze strażakami podczas akcji gaśniczej?

Wójt uspokoił radnych, podkreślając, że pobór wody przez straż pożarną do celów gaśniczych podlega osobnym procedurom i nikt nie zamierza nakładać kar na strażaków, choć formalne zgłoszenie po zakończeniu akcji jest wskazane.

– Po akcji pożarniczej należy to zgłosić, aby zachować porządek. Nikt jednak nie będzie rozliczał straży, ponieważ takie zdarzenia są odnotowywane w ewidencji. Mimo to dobrze byłoby to zgłosić, żeby łatwiej było kontrolować – podsumował wójt Maciej Błachnio.

Reklama

JS

Zdjęcie poglądowe: pixabay.com

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/09/2026 11:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości