Zmagania Damiana Łapacza na trasie ultramaratonu Wisła 1200 śledzi cały powiat. W chwili pisania tego tekstu mija 100h na trasie, a do celu zostało mniej niż 100 km
Damian Łapacz z Sośninki zmierza w kierunku Gdańska. Jak czytamy w jego mediach społecznościowych zrobił zakupy na dalszą część trasy i zamierza nie zatrzymywać się już na nocleg aż do mety. Trasa liczy 1170 km, a on jest na 1080 km. Zajęło mu to około 100h, a przed nim jeszcze kilka, aplikacja zawodów spodziewa się, że w tym tempie dojedzie o 19.35. Na mecie jest już kilkudziesięciu zawodników, ale większość uplasowała się za Damianem, co sprawia, że brak realizacji założenia przejazdu w mniej niż 84h, nie jest tak bolesny.
27-latek bierze udział w jednym z najtrudniejszych ultramaratonów rowerowych w Polsce. Na półmetku czekała na niego rodzina, narzeczona i przyjaciele. Spotkali się w barze „U Zosi” w Wildze, gdzie Damian zatrzymał się na posiłek i krótki odpoczynek. Kilkadziesiąt minut spędzonych z najbliższymi pozwoliło mu nabrać sił przed dalszą drogą. Pierwsze godziny rywalizacji nie należały do najłatwiejszych. Już na początku ultramaratonu Damian złapał gumę, a później podczas postoju skradziono mu okulary. Mimo tych problemów konsekwentnie realizuje swój plan i utrzymuje dobre tempo. Przeczytaj poprzedni tekst
Kliknij na mapę i śledź trasę Damiana
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze