Jeszcze kilka dni temu informowaliśmy o optymistycznych wieściach z lokalnych stacji – we wtorek (21 kwietnia) w Żelechowie benzynę Pb95 można było kupić za 5,89 zł, a w Sobolewie diesel kosztował 6,85 zł. Od dziś ceny zaczynają rosnąć, a będzie tylko gorzej
Niestety, dane z rynku hurtowego i najnowsze prognozy analityków e-petrol nie pozostawiają złudzeń: czas nieco niższych cen dobiega końca. Jeśli planujecie majówkowe wyjazdy, pełny bak warto zalać najpóźniej w ten weekend.
To w tym dniu wejdzie w życie kolejne Rozporządzenie Ministra Energii, które narzuca stacjom maksymalne stawki detaliczne. Choć od dzisiejszej soboty (25 kwietnia) limity te nieco wzrosły, wciąż trzymają one ceny w ryzach. Co ważne, te „bezpieczniki” cenowe będą obowiązywać przez całą niedzielę i poniedziałek. Nowe, prawdopodobnie znacznie wyższe limity, zostaną ogłoszone w poniedziałek po południu i wejdą w życie we wtorek rano.
Analitycy przewidują, że w przyszłym tygodniu, wraz ze startem Majówki, ceny na pylonach mogą dobić do górnych granic prognoz. Porównajmy tankowanie pełnego baku (50 litrów) według przewidywanych cen maksymalnych:
Benzyna Pb95: Tankując w ten weekend (przy limicie 6,17 zł), zapłacisz za bak ok. 308,50 zł. W przyszłym tygodniu cena może wzrosnąć do 6,34 zł, co oznacza wydatek 317 zł. To o 8,50 zł więcej niż w ten weekend i aż o 22,50 zł więcej niż podczas tankowania w najtańszym w powiecie Żelechowie we wtorek.
Diesel (ON): Weekendowy bak to koszt ok. 350,50 zł (limit 7,01 zł). Jeśli poczekasz do przyszłego tygodnia, cena może skoczyć do 7,23 zł, co daje 361,50 zł. To o 11 zł więcej niż w weekend i aż o 19 zł drożej niż w ubiegły wtorek, gdy w Sobolewie płaciliśmy 6,85 zł/l.
Sytuacja na stacjach w Garwolinie, Pilawie czy Maciejowicach nie bierze się znikąd. To echo wydarzeń na rynkach światowych. Napięta sytuacja międzynarodowa wybiła cenę ropy Brent powyżej poziomu 100 USD za baryłkę.
Na reakcję polskich rafinerii nie trzeba było długo czekać. W ostatnim tygodniu ceny hurtowe w PKN Orlen rosły niemal z dnia na dzień. Sumarycznie, w ciągu ostatnich siedmiu dni, metr sześcienny paliwa w hurcie podrożał o blisko 50–70 zł. To właśnie ten wzrost „rozleje się” na stacje paliw w całym kraju zaraz po tym, jak we wtorek wygasną obecne limity ministerialne.
Z naszych analiz wynika, że miniony tydzień był prawdopodobnie najtańszym okresem tej wiosny. Nasza redakcja stale monitoruje ceny na ponad 20 stacjach w naszym powiecie, bo wiemy, że nikt nie ma czasu jeździć od gminy do gminy, by sprawdzać pylony przed każdym tankowaniem.
Z naszego ostatniego zestawienia wynika, że jest różnica w cenach na stacjach, ale jej skala jest ograniczona rządowym programem "Cena Paliwa Niżej". To się zmieni, kiedy zostanie on usunięty (rząd pracuje nad podatkiem od nadmiarowych zysków w branży paliwowej). Jedynym paliwem, gdzie nie ma limitów jest jest LPG w przypadku autogazu (LPG) odnotowaliśmy największy rozstrzał – różnica między najtańszą stacją w Sobolewie (3,77 zł) a najdroższymi punktami w Garwolinie i Mrokowie (3,99 zł) wyniosła aż 22 grosze na litrze!
Jeśli dzięki naszym informacjom będziesz regularnie wybierać stację tańszą o te 22 grosze, przy średnim tankowaniu 150 litrów miesięcznie, zaoszczędzisz:
33 złote miesięcznie,
396 złotych rocznie!
Dla użytkownika popularnego auta z instalacją LPG (standardowa butla mieszcząca ok. 34 litry gazu), ta roczna oszczędność to równowartość trzech pełnych tankowań zupełnie za darmo. To tak, jakbyś przez trzy tygodnie w roku jeździł całkowicie na nasz koszt! W czasach wysokich cen każda informacja o tańszym dystrybutorze to realny zysk. Weekend to ostatni dzwonek na tanie tankowanie przed majówkową drożyzną – warto z niego skorzystać i zalać bak do pełna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze