Reklama

Chamstwo i szantaż na garwolińskim SOR-ze?

Pierwszy raz spotkałam się z takim chamstwem i szantażem ze strony lekarza! Chcę przestrzec rodziców przed tą kobietą. To jest jak rzeźnia – mówi oburzona matka 9-latki, która nie rozumie, jak lekarz Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Garwolinie mogła tak potraktować ją i jej cierpiącą córkę. Co się stało na garwolińskim SOR-ze i jak sprawę komentuje dyrektor SP ZOZ Krzysztof Żochowski?

 

Matka 9-letniej dziewczynki jest oburzona zachowaniem doktor, która w środę w ubiegłym tygodniu po godzinie 18.00 miała dyżur w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w SP ZOZ w Garwolinie. Kobieta przyjechała na SOR z córką, która, w efekcie upadku z roweru miała zdartą skórę z wewnętrznej strony kolana. Kobieta przyznała, ze miała świadomość tego, że jakikolwiek zabieg będzie dla córki bolesny, ale nie spodziewała się takiej reakcji pielęgniarek i lekarza.

Reklama

 

Jak na SOR-ze potraktowano małą pacjentkę i jej matkę?

Gdy dziewczynka trafiła na SOR, pielęgniarki, które nota bene, były miłe dla matki małej pacjentki, 9-latce miały zakomunikować, że jeśli będzie płakała, to wyproszą jej mamę z sali i zostanie podczas zabiegu sama. Zdaniem matki 9-latki, lekarz, która wówczas miała dyżur na SOR-ze, miała rozpocząć szycie rany zbyt wcześnie od momentu podania środka znieczulającego. Według niej mogła nie upłynąć nawet minuta. Gdy dziewczynka, wtulając się w matkę, zaczęła płakać i piszczeć z bólu, lekarz miała podniesionym głosem „uspokajać” dziewczynkę informacją, że gdy będzie rodziła dziecko, będzie bolało jeszcze bardziej, będzie jeszcze bardziej się darła i nikt się nie będzie z nią wtedy bawił. Matka zasugerowała doktor, że to nie jest adekwatny argument, ani moment, żeby opowiadać małej dziewczynce o porodach. Lekarz miała rozpocząć dyskusję z matką dziewczynki o tym, jak bardzo teraz dzieci są niegrzeczne i niewychowane. Matka cierpiącej dziewczynki zaoponowała, mówiąc, że pracuje w szkole z dziećmi i wcale nie jest tak źle. Wówczas, doktor miała powiedzieć, że nauczyciele są najmądrzejsi i zasygnalizować nauczycielce, że jeśli nie skończy dyskusji, zostanie wyproszona z SOR-u. Lekarz miała dodać także, że jeśli tak będzie, to będą odsyłać dzieci z takimi urazami z Garwolina do Warszawy. Matka 9-latki dodaje, że lekarz, po skończonym zabiegu, nie udzieliła jej żadnych informacji, dała kartę informacyjną i podziękowała.

Reklama

 

Matka 9-latki chce przestrzec innych rodziców

– Pierwszy raz spotkałam się z takim chamstwem i szantażem ze strony lekarza! (…) Chcę przestrzec rodziców przed tą kobietą. To jest jak rzeźnia – mówi oburzona matka 9-latki, która nie rozumie, jak w takiej sytuacji mogła zachować się doktor. Niedopuszczalne jest dla niej podnoszenie głosu w obecności cierpiącego dziecka oraz używanie argumentu o bólu porodowym, który dla 9-latki jest niezrozumiały i tylko potęguje strach i cierpienie związane z wypadkiem na rowerze oraz szyciem bolesnej rany. Matka 9-latki planuje złożenie skargi na doktor, przyjmującą jej córkę, ale przede wszystkim chce przestrzec przed nią innych rodziców. – To nie te czasy, żeby lekarze mogli sobie pozwalać na takie zachowanie – przekonuje kobieta, która przypomina rodzicom, że mają prawo przebywać z dzieckiem na SOR-ze i nie powinni dawać się wyprosić. Oburzona matka przyznaje, że nie wierzy w to, aby skarga zmieniła zachowanie lekarza, ale chce uprzedzić osoby, które do niej trafią, żeby nie pozwalały się tak traktować.

Reklama

 

Kontraktu nie mają, ale chcą nieść pomoc

Dyrektor SP ZOZ w Garwolinie Krzysztof Żochowski informuje, że rozmawiał z doktor, pełniącą wówczas dyżur na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, ale ona nie kojarzy sytuacji z 9-latką. – Jeżeli matka dziewczynki czuła się dotknięta zachowaniem naszego personelu, to jedyne co ja mogę zrobić, to wyrazić z tego powodu głębokie ubolewanie. My w naszej pracy staramy się dołożyć wszelkiej staranności, żeby tę pracę wykonać jak najlepiej. Jeżeli w tym wypadku, w subiektywnym odczuciu matki, nam się to nie udało, to oczywiście jest mi bardzo przykro. Natomiast muszę podkreślić, że co do zasady, nasz szpital nie ma kontraktu na leczenie urazowe dzieci i z zasady w ogóle nie powinniśmy tego robić. Właściwym postępowaniem ze strony personelu powinno być odesłanie matki do ośrodka, który zajmuje się leczeniem urazowym dzieci, czyli np. do szpitala na Niekłańską. My często tego nie robimy, żeby nieść pomoc i dlatego, że mamy świadomość, że wiąże się to i z niewygodą i kosztami i pomimo tego, że kontraktu na leczenie chirurgiczne ani chirurgii urazowej dzieci nie posiadamy, to ze względów ludzkich, społecznych i innych staramy się tej pomocy udzielać – przekonuje dyrektor SP ZOZ w Garwolinie.

Reklama

 

SOR to ogromny stres i ogromna ilość pracy

– Trzeba mieć świadomość, że nasi pracownicy, zwłaszcza ci, którzy pracują w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, pracują pod ogromnym stresem. Ilość pracy, która tam jest, jest nieporównywalna z żadnym innym miejscem w szpitalu. I ten ogromny stres czasami może spowodować, że to słowo za dużo padnie. Niestety, jesteśmy tylko ludźmi i tak też się może zdarzyć. Takiej ewentualności nie wykluczam i jeśli ta pani czuje się z tego powodu dotknięta, to jest mi z tego powodu bardzo przykro i oczywiście staramy się, żeby takich sytuacji nie było. Co do zarzutu merytorycznego, że za wcześnie została rozpoczęta procedura po znieczuleniu, kategorycznie oddalam. Nie było mnie przy tym, ale środek znieczulający działa praktycznie w chwili podania, to jest bardzo krótki okres do 3 minut. Ten okres oczekiwania nie musi być jakiś długi. W naszym Szpitalnym Oddziale Ratunkowym pracują bardzo doświadczeni lekarze i wydaje mi się, że tego sporu nie da się już w tej chwili rozsądzić. W mojej ocenie nie wydaje się to być sytuacja prawdopodobna – dodaje dyrektor Żochowski.

Reklama

 

Od 1 czerwca 2014r. do 1 czerwca roku bieżącego do SP ZOZ w Garwolinie wpłynęło 10 skarg, z których dwie były uznane za zasadne, a 8 za bezzasadne.

 

(ur) 2015-06-26 10:55:52
Fot. arch. eGarwolin, freeimages

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mysz - niezalogowany 2015-07-01 11:30:06

    Heh, pani lekarz nie pomyślała, iż mama dziewczynki, kiedyś może uczyć jej dzieci i tak samo się zachowa. Tzw. Karma

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    SISI - niezalogowany 2015-07-01 08:46:52

    A pan dyrektor Żochowski powinien bardziej przyjrzeć się szpitalowi , jego funkcjonowaniu i Swoim podwładnym - a nie tylko- brać czynny udział we wszystkich okolicznych imprezach i ciągle gdzieś bywać.Ciągłe bywanie tu i tam, koliduje z pełnieniem tej bardzo ważnej i odpowiedzialnej funkcji jaką jest stanowisko dyrektora.Wszyscy znają Pana dyrektora i nie musi zaliczać tych imprez - tylko niech zajmie się wreszcie szpitalem . Tego wszyscy oczekują.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    egon - niezalogowany 2015-06-29 18:55:56

    Ludzie po prostu jak cioł lub matoł nie rozumie co mówimy to trzeba w jego dialekcie przemówić np tak https://www.youtube.com/watch?v=E-eZHUBmJMg

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości