Pytania do księdza - odpowiada ks. Jakub Wąsowski, rezydent parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Garwolinie
Cierpienie to często skutki naszych grzechów. Mam wrażenie, że nawracając się, widzę coraz wyraźniej swoje błędne decyzje z przeszłości, a mimo tego zrozumienia, wciąż zdarza mi się postąpić podobnie. Dlatego boję się dużego cierpienia, które w końcu oduczy mnie błędnego myślenia. Czy Bóg tak działa?
Bóg nigdy nie jest sprawcą zła ani cierpienia. Gdy człowiek cierpi, nie działa Bóg — działa zło, które może mieć charakter osobowy bądź bezosobowy. Bóg albo nie może człowieka obronić, albo z jakiegoś powodu dopuszcza cierpienie. Nie jest też wykluczone, że Bóg wychowuje człowieka przez cierpienie — nie dzieje się to jednak na zasadzie ludzkiego afektu, gdzie narozrabiamy, a ktoś wymierza karę.
Cierpienie jest obecne w naszym życiu niezależnie od tego, czy kroczymy dobrą, czy złą drogą. Dotyka każdego. Uczymy się mu zapobiegać, lecz mimo wzrostu mądrości nigdy nie usuniemy go całkowicie. Jest ono naturalną lekcją o ludzkim życiu — przypomnieniem, że jesteśmy krusi, zależni od Boga, śmiertelni i pozbawieni ostatecznej władzy nad własnym losem, bo nie jesteśmy Bogiem.
Jedni tę lekcję przeżywają głęboko i to przybliża ich do Boga. Inni nic z niej nie wyciągają — poturbowani nieraz na własne życzenie, wracają do starych błędów. Cierpienie nie jest biczem w ręku Boga, lecz częścią życia każdego człowieka. Może być jak drogowskaz prowadzący ku Bogu, a może być jak kamień, o który się potykamy — i zamiast się zatrzymać, tylko przeklinamy i idziemy dalej.
Masz pytania dotyczące wiary? Napisz, przekażemy Twoje pytanie i dostaniesz na nie odpowiedź. Mail: redakcja@egarwolin.pl lub SMS: 514 180 801
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze