Tygodniowy obóz w Poroninie zorganizowany dla młodzieżowej drużyny pożarniczej z terenu gminy Borowie został zakłócony przez kontrolę przeprowadzoną w wyniku złożonego donosu.
Podczas niedawnej sesji Rady Gminy Borowie omawiano sprawozdanie z realizacji programu współpracy z organizacjami pozarządowymi za ubiegły rok. Głos zabrała wtedy wójt gminy, Marta Serzysko. Chciała przekazać informacje związane z jednym z zadań realizowanych w ramach tego programu. Chodziło o obóz dla Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, organizowany przez jedną z organizacji.
Tygodniowy wyjazd młodych strażaków do Poronina obfitował w wiele atrakcji, między innymi w wycieczkę na słowackie baseny. Udany wypoczynek dzieci zakłóciła niespodziewana interwencja urzędników. – Oczywiście „życzliwi ludzie” donieśli do małopolskiego kuratorium oświaty – informowała wójt.
W wyniku donosu na miejscu pojawili się kontrolerzy. Sprawdzanie dokumentów i warunków pobytu przeciągnęło się do czterech godzin. Ten czas bezpośrednio odbił się na podopiecznych obozu, bo dorośli skupili się na formalnościach i wyjaśnieniach zamiast na pracy z młodzieżą. Weryfikacja zgłoszenia nie wykazała żadnych uchybień ani nieprawidłowości, kontrola zakończyła się bez uwag. – Oczywiście kontrola nic nie wniosła, nic nie stwierdzono. Niemniej jednak chciałabym, żebyście państwo wiedzieli, z jakimi ludźmi mamy do czynienia – podsumowała.
JS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze