59-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego postanowił przesadzić rośliny ze swojego sąsiedztwa dla upiększenia działki. Niestety, jego impulsywne działanie zakończyło się zarzutem kradzieży i policyjnym przesłuchaniem.
Do Komendy Powiatowej Policji w Otwocku zgłosił się zaniepokojony mieszkaniec miasta, który zawiadomił funkcjonariuszy o kradzieży niedawno posadzonych roślin sprzed swojego domu. Zamiast estetycznej zieleni, która jeszcze niedawno zdobiła posesję, właściciel zastał jedynie puste dziury w ziemi.
Sprawą zajęli się policjanci z wydziału kryminalnego. Dzięki czynnościom operacyjno-rozpoznawczym szybko ustalili sprawcę. Trop doprowadził ich do 59-letniego mieszkańca powiatu garwolińskiego.
Funkcjonariusze pojechali do miejsca zamieszkania mężczyzny, a następnie razem z nim udali się na inną należącą do niego działkę. Tam odnaleźli wszystkie skradzione nocą rośliny. 59-latek nie nacieszył się więc długo nowym „ozdobieniem” terenu — krzewy zostały wykopane i w całości wróciły do prawowitego właściciela.
Mężczyzna został doprowadzony do Komendy w Otwocku, gdzie usłyszał zarzut kradzieży. Podczas przesłuchania przyznał się do winy, wyraził skruchę i dobrowolnie poddał się karze. Tłumaczył, że gdy przejeżdżał obok posesji zgłaszającego, zachwycił się widokiem roślin i pod wpływem nagłego impulsu postanowił przesadzić je na własny teren. Brzmiało to jak spontaniczna „dekoracja” jego działki, choć skończyło się sprawą karną.
To kolejny nietypowy przypadek w regionie, gdy sprawca kradnie przedmioty lub rośliny tylko po to, by od razu wykorzystać je do aranżacji własnego podwórka.
podkom. Patryk Domarecki/ea/KPP Otwock, oprac. JS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze