Kierowcy przejeżdżający przez gminę Wilga muszą przygotować się na duże utrudnienia. Od 8 kwietnia 2026 roku zamknięta będzie droga powiatowa między Celejowem a Wilgą. To oznacza, że w tym samym czasie nieprzejezdne będą dwie ważne trasy – bo już wcześniej zamknięto drogę wojewódzką nr 801.
Mieszkańcy nie kryją oburzenia.
– Nie będziemy mieli, jak jeździć! To kompletna porażka, że dwie duże inwestycje prowadzi się równocześnie – mówi nasz Czytelnik.
– Kto ustala takie terminy? Czy nie można się dogadać, aby jedna inwestycja zakończyła się przed rozpoczęciem drugiej? Brak jakiejkolwiek koordynacji! – dodaje.
Władze gminy Wilga poinformowały, że od 8 kwietnia zamknięta zostanie droga powiatowa łącząca Celejów i Wilgę. Powodem jest drugi etap przebudowy. Tego dnia wykonawca wprowadzi nową organizację ruchu.

Jednocześnie od 16 marca obowiązuje już zamknięcie drogi wojewódzkiej nr 801. Decyzję wprowadził Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich. Powodem jest przebudowa przepustu nad Kanałem Bielińskim. Prace mają potrwać około trzech miesięcy.
To oznacza, że przez pewien czas dwie równoległe drogi będą zamknięte jednocześnie.
Dla samochodów osobowych do 3,5 tony wyznaczono trzy objazdy. Dwa prowadzą przez Zakrzew, Wólkę Gruszczyńską i Wilgę. Najkrótszy ma około 4,2 km i biegnie przez Zakrzew i Wilgę.
Z kolei objazd dla drogi wojewódzkiej nr 801 jest znacznie dłuższy. Kierowcy muszą jechać z Wilgi drogą krajową nr 76 do węzła z trasą S17 (rejon Woli Rębkowskiej/Garwolina), dalej trasą S17 do węzła w Lipówkach, następnie przez Pilawę do Osiecka (DW805), z Osiecka do Sobień Jezior (DW739), gdzie wracają na drogę 801.

W praktyce oznacza to długą trasę albo przejazd wąskimi drogami lokalnymi.
Jak zauważa nasz Czytelnik, po zamknięciu Nadwiślanki wielu kierowców omija oficjalne objazdy i wybiera przejazd przez Celejów (z mijanką).
– Już teraz przez Wilgę przejeżdża bardzo dużo tirów. Nikt nie chce jeździć przez Pilawę – podkreśla.
Teraz pojawiły się znaki informujące o zamknięciu drogi przez Celejów i o wyznaczonych objazdach.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że ruch przeniesie się na drogi gminne.
– Zamknięcie obu dróg równoległych na tym samym odcinku to kompletny absurd, nie do pomyślenia – mówi nasz rozmówca nie kryjąc frustracji.
Jak dodaje, może to doprowadzić do zniszczenia gminnych tras. Drogi prowadzą przez sady i zakręty, korzystają z nich także ciągniki rolnicze oraz ciężarówki dojeżdżające do firm.
– Tym bardziej województwo mogło wykonywać prace w innym czasie, bo posiada drugi przepust bliżej Skurczy – zaznacza mieszkaniec.
Zdaniem mieszkańców problemem jest brak współpracy między instytucjami. W ich ocenie powiat i województwo powinny lepiej planować takie inwestycje. – Brak jakiejkolwiek koordynacji! Województwo i powiat powinni ze sobą współpracować. Nie wiem, jak ludzie mają się teraz poruszać – zauważa Czytelnik.
Na razie kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Najbliższe miesiące będą trudne dla wszystkich, którzy codziennie korzystają z tych dróg.
Grafika: Gmina Wilga/Facebook, Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich/Facebook
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze