St. str. Mateusz Kędziorek, pełniący służbę w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Garwolinie, został dawcą szpiku kostnego dla nieznanej osoby chorej. Po dziesięciu latach obecności w bazie potencjalnych dawców otrzymał informację, że jego zgodność genetyczna może pomóc konkretnemu pacjentowi.
Funkcjonariusz na co dzień pełni służbę w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej KP PSP w Garwolinie. Tym razem pomoc nie była związana z akcją ratowniczą, lecz z procedurą medyczną, która dla wielu pacjentów z nowotworami krwi i chorobami hematologicznymi pozostaje jedną z niewielu szans na leczenie.
Jak poinformowała KP PSP Garwolin, st. str. Mateusz Kędziorek od dekady figurował w rejestrze potencjalnych dawców szpiku kostnego. Przez ten czas pozostawał dostępny dla systemu transplantacyjnego, aż pojawiła się informacja o zgodności z osobą potrzebującą przeszczepu.
Po zakwalifikowaniu przeszedł procedurę oddania szpiku kostnego. Jak podkreślają strażacy, mimo że sam proces może wiązać się z przejściowymi niedogodnościami dla dawcy, zdecydował się pomóc choremu pacjentowi.
W komunikacie zwrócono uwagę, że świadomość dotycząca dawstwa szpiku wciąż ma ogromne znaczenie, ponieważ zgodnego dawcy dla wielu chorych nadal trudno znaleźć.
W przypadku części pacjentów cierpiących na białaczki oraz inne choroby układu krwiotwórczego przeszczep szpiku lub komórek macierzystych jest jedną z kluczowych metod leczenia. O powodzeniu terapii decyduje między innymi znalezienie zgodnego dawcy.
Dlatego rejestry potencjalnych dawców są stale rozbudowywane. Im więcej osób znajduje się w bazie, tym większa szansa na dopasowanie genetyczne dla chorego oczekującego na przeszczep.
Historia strażaka z Garwolina pokazuje również, że do oddania szpiku może dojść nawet po wielu latach od rejestracji. W przypadku st. str. Mateusza Kędziorka telefon z informacją o zgodności pojawił się po dziesięciu latach obecności w bazie.
Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Garwolinie podkreśla, że decyzja funkcjonariusza jest przykładem zaangażowania i gotowości do niesienia pomocy także poza codzienną służbą.
Sama procedura dawstwa szpiku wymaga wcześniejszych badań i kwalifikacji medycznej. Dawca musi spełnić określone warunki zdrowotne, a cały proces prowadzony jest pod nadzorem specjalistów.
W swoim komunikacie garwolińska straż zwróciła także uwagę na znaczenie rejestrowania się jako potencjalny dawca szpiku kostnego. Dla osób oczekujących na przeszczep znalezienie zgodnej genetycznie osoby często jest najtrudniejszym etapem leczenia.
Temat dawstwa szpiku od kilku lat coraz częściej pojawia się również w lokalnych społecznościach. Organizowane są akcje rejestracyjne, kampanie informacyjne oraz wydarzenia zachęcające do wpisania się do bazy potencjalnych dawców.
Przykład strażaka z Garwolina pokazuje, że sama rejestracja może po latach przełożyć się na realną pomoc dla konkretnego człowieka. W wielu przypadkach dawca i biorca nigdy się nie poznają, jednak zgodność genetyczna daje pacjentowi szansę na dalsze leczenie i powrót do zdrowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze