Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej uznał kładkę nad rzeką Wilgą w Leszczynach (Garwolin) za nielegalną, co wywołało protesty mieszkańców. Władze Garwolina podejmują działania, by uporządkować sytuację i oficjalnie zalegalizować konstrukcję.
Spór o legalność kładki nad Wilgą w Garwolinie wszedł w decydującą fazę. Jeszcze cztery lata temu Wody Polskie uznawały kładkę za legalną, teraz – po pojawieniu się nowych dowodów, w tym zdjęć satelitarnych – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej nakazał usunięcie obiektu.
– Kładka nad rzeką Wilgą w Garwolinie, zlokalizowana nieopodal ul. Andersa, została wybudowana w 2018 r. bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego, w związku z czym stanowi obiekt nielegalny – informowała na początku marca Anna Truszczyńska, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie PGW Wody Polskie. Jak dodawała, zarząd Zlewni w Warszawie prowadzi działania mające na celu usunięcie skutków naruszenia prawa, w tym rozbiórkę kładki.
– Jeżeli nie zgłosi się właściciel obiektu ani podmiot zainteresowany jego przejęciem i legalizacją, przystąpimy do działań zmierzających do usunięcia kładki – zapowiadała.
Pod koniec lutego mieszkańcy rozpoczęli zbiórkę podpisów przeciwko likwidacji kładki i już 6 marca zebrali ich około 500. Osoby napotkane w okolicy przeprawy mówiły wprost, że chcą, by kładka pozostała na swoim miejscu.
Burmistrz Marzena Świeczak przekonywała, że władzom miasta zależy na takim rozwiązaniu, które pozwoli zachować kładkę, a przy tym uporządkować wszystkie kwestie formalno-prawne. Zapowiedziała rozpoczęcie procedury legalizacji.
Proces ruszył. Krok w kierunku formalnego uporządkowania statusu kładki w Leszczynach został podjęty. Burmistrz podpisała umowę na wykonanie dokumentacji służącej do legalizacji kładki. - Dokumentacja niezbędna do złożenia w RZGW wniosku o jej legalizację trafi do urzędu do końca kwietnia. To ważne, bo chodzi nie tylko o formalności, ale też o bezpieczeństwo i naszych mieszkańców - informuje obecnie w mediach społecznościowych burmistrz Marzena Świeczak. - Krok po kroku do celu - podsumowuje.
O sprawie pisaliśmy po raz pierwszy w 2022 roku. Po kolejnych doniesieniach dotyczących legalności kładki mieszkańcy Leszczyn zaczęli obawiać się, że konstrukcja zostanie rozebrana, więc wysłali do Wód Polskich petycję w sprawie jej pozostawienia.
We wrześniu 2022 roku przedstawicielka Wód Polskich informowała nas, że kładka jest urządzeniem legalnym. Odwoływała się do pisma mieszkańców ulicy Andersa, którzy oświadczyli, że kładka została wykonana w 1972 roku, czyli przed wejściem w życie ustawy Prawo wodne. Ta ustawa legalizowała wszystkie mosty i przepusty wykonane przed dniem jej wejścia w życie.
Wody Polskie ponownie zajęły się sprawą po tym, jak właściciel sąsiadującej działki złożył wniosek podważający wykonanie kładki przed wprowadzeniem ustawy Prawo wodne. Według niego obecna konstrukcja powstała zaledwie kilka lat temu, natomiast pierwotna kładka z lat 70. XX wieku już nie istnieje i znajdowała się kilka metrów dalej od miejsca, gdzie stoi obecna przeprawa. W 2023 roku przedstawicielka Wód Polskich przekazała nam, że po weryfikacji zdjęć satelitarnych stwierdzono brak kładki w sierpniu 2018 roku. Pojawiła się dopiero dwa miesiące później. Policja, która badała sprawę pod kątem wykonania kładki bez pozwolenia, nie stwierdziła złamania prawa.
JS
Zdjęcia: archiwum eGarwolin, Marzena Świeczak Burmistrz Garwolina
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze