Wydawnictwo Insight Edition wypatrzyło w sieci wykonaną kiedyś przez mieszkańca Garwolina serię modeli 3d mieczy świetlnych z Gwiezdnych Wojen. Przedstawiciele firmy napisali do grafika, czy nie chciałby wykonać dla nich ilustracji wszystkich mieczy świetlnych do najnowszej książki, tworzonej we współpracy z wytwórnią filmową LucasFilm. Łukasz Liszko, jako wielki fan Star Wars, zgodził się bez wahania. Nam opowiada o początkach przygody z grafiką i fotografią oraz o tworzeniu wyjątkowej publikacji Star Wars: The Lightsaber Collection.
"Star Wars: The Lightsaber Collectio"n to zbiór wszystkich mieczy świetlnych, jakie możemy zobaczyć w filmach, serialach, grach, książkach i komiksach. Publikacja ukazała się w październiku 2020 roku. Jej współtwórcą jest 34-letni Łukasz Liszko, który wykonał trójwymiarowe rendery wszystkich rękojeści mieczy. Mieszkaniec Garwolina od lat zajmuje się grafiką 3d oraz fotografią, zbiera artbooki z filmów, gier i komiksów, gra w planszówki, gry video i nałogowo czyta literaturę fantasy i sci-fi.
eG: Kiedy zaczęła się Twoja przygoda i droga zawodowa związana z grafiką i fotografią?
Łukasz: Moja przygoda z grafiką zaczęła się na studiach. Na początku zajmowałem się akurat innymi jej rodzajami. Robiłem strony www, logotypy, materiały do druku. Potem do tego doszła grafika 3d i to na niej skupiłem się najbardziej. Zacząłem bardzo dużo uczyć się jej na własną rękę, tworzyć autorskie projekty, czy różnego rodzaje fan arty wzorowane na przedmiotach z gier oraz filmów. Potem pojawił się taki moment, że w swoich pracach, ilustracjach chciałem, aby pojawiły się postacie. Niestety modelowanie organiczne to całkowicie inna działka niż modelowanie hard-surface (pojazdy, bronie, otoczenie, rekwizyty itd.) więc wymyśliłem sobie, że nauczę się fotografii i będę ją łączyć z grafiką 3d, tak jak się to robi chociażby kręcąc filmy na blue/greescreenie. Na chwilę obecną większość takich rzeczy pojawia się u mnie w fotografii cosplayu, gdzie fotografuję osoby tworzące stroje i wcielające się w postacie z gier, filmów i komiksów. Również teraz tworzę bardzo duży autorski projekt, gdzie będę łączyć grafikę 3d z fotografią, a w którym udział wezmą bardzo znane w Polsce i na świecie cosplayerki i modelki alternatywne.
eG: W jaki sposób stałeś się współtwórca projektu? Czy zainteresowanie tematyką było wymogiem? Jesteś fanem Star Wars?
Lukasz: Akurat przy okazji wyżej wspomnianych projektów, które tworzyłem w ramach nauki i kompletowania portfolio zrobiłem serię modeli 3d mieczy świetlnych z Gwiezdnych Wojen. Było to dość dawno, ale na kilku serwisach stały się one dość popularne i były często wrzucane na Internecie jako referencje mieczy z filmów, więc wydawnictwo Insight Edition gdzieś je wypatrzyło i napisało do mnie, czy nie chciałbym wykonać dla nich ilustracji wszystkich mieczy świetlnych dla najnowszej książki robionej we współpracy z wytwórnią filmową LucasFilm. Oczywiście jako wielki fan Star Wars się zgodziłem, a samo zainteresowanie uniwersum nie było wymogiem, ale na pewno bardzo pomogło przy realizacji zlecenia i dogadywaniu szczegółów technicznych poszczególnych modeli.
eG: Czy to było duże wyzwanie? Ile czasu zajmowało stworzenie renderu najbardziej skomplikowanej rękojeści? Jakie są etapy tej pracy?
Łukasz: Był to zdecydowanie największy projekt nad jakim pracowałem. Stworzenie wszystkich mieczy, a było ich ponad 60 trwało łącznie około 3 miesięcy, gdzie bardzo często musiałem pracować po nocach do 2-3, co wiązało się zarówno z wielką ilością modeli do wykonania oraz różnicą czasu i kontaktowaniem się z wytwórnią oraz wydawnictwem, które swoją siedzibę mają w Stanach. Jeśli zaś chodzi o etapy powstawania modeli, to proces ten zaczyna się od zebrania właściwych materiałów referencyjnych. Tutaj miałem ułatwione zadanie, bo większość rzeczy dostałem od ludzi z wytwórni w formie zdjęć rekwizytów z planów filmowych, czy szkiców koncepcyjnych, czy też prostych modeli z animacji. Ale przy niektórych np. mieczach, które były tylko w komiksach, materiałów źródłowych było bardzo, bardzo mało i część była robiona od podstaw. Było tak również przy mieczy postaci, które dopiero debiutują w nowej serii High Republic i tutaj na bieżąco tworzyłem nowy model z grafikami z LucasFilm. Po zebraniu i przygotowaniu materiałów referencyjnych zaczyna się właściwe modelowanie. Ja akurat tutaj korzystałem z techniki poly modelingu tworząc modele o dużej ilości szczegółów. Gdy modele takie zostały zatwierdzone przez dział rekwizytów LucasFilm, gdzie większość była sprawdzana z dokładnością do milimetrów przez dyrektora Phila Szostaka, zaczyna się etap teksturowania i tworzenia materiałów, który też tak samo musiał zostać zatwierdzony przez ludzi z wytwórni. Wszystkie odcienie metali, to jak materiał odbija światło musiało zgadzać się z tym jak było to przedstawione w filmach. A sam koniec powstawania ilustracji to ustawienie odpowiedniego oświetlenia, kamer i przetworzenie całej sceny 3d na obrazek gotowy do umieszczenia w książce.
eG: Czy satysfakcja z realizacji była równie duża jak to wyzwanie?
Łukasz: Tak, jako fan Gwiezdnych Wojen miałem wielką satysfakcję z tworzenia tego projektu. A do tego fajnie jest mieć własnego artbooka w kolekcji, bo akurat tak się składa, że zbieram albumy graficzne z filmów i gier, więc tym bardziej mi miło, że brałem w takim projekcie udział.
eG: Jak oceniasz współpracę z LucasFilm i Insight Edition?
Łukasz: Współpraca zarówno z wytwórnią jak i wydawnictwem przebiegała rewelacyjnie. Chciałbym zawsze trafiać na takie osoby, bo wtedy praca nad projektem to czysta przyjemność i nawet jeśli trwa to tak długo jak w tym przypadku, to nie odczuwa się tak zmęczenia, tylko człowiek chce dalej pracować, aby zobaczyć finalny efekt wspólnej pracy.
Efekty tej współpracy możecie zobaczyć w publikacji „Star Wars: The Lightsaber Collection”.
Więcej prac mieszkańca Garwolina znajdziecie tutaj.

ur
Zdj. Arch. Łukasza Liszko, Wydawnictwo Insight Edition
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze