Trzydziestotrzyletni Marcin Jedynak został nowym prezesem Hutnika Huta Czechy. Zastąpił Mirosława Grzeszczaka, który zmarł po ciężkiej chorobie w listopadzie 2025 roku. Nowy zarząd wybrano na kadencję 2026-2030. Wiceprezesami klubu zostali Łukasz Czarny oraz Arkadiusz Wardak. Funkcję skarbnika objął Daniel Mazurek, a sekretarzem został Krystian Paprocki. Członkami zarządu są Grzegorz Grzeszczak i Andrzej Wiącek.
Nowy prezes jest dobrze znany w środowisku piłkarskim. Marcin Jedynak to były piłkarz Hutnika Huta Czechy. Przed laty działał już w zarządzie klubu. Posiada licencję trenerską UEFA C. W swojej karierze był trenerem seniorów i juniorów w KS Puznówka, juniorów Iskry Pilawa oraz Hutnika Huta Czechy.
Na co dzień pracuje w hucie szkła jako kierownik kontroli jakości. Jest także masażystą, a w przeszłości pracował jako DJ.
Przed nowym zarządem stoi wiele wyzwań. Najważniejszym z nich jest doprowadzenie do tego, by seniorzy Hutnika, grający w siedleckiej klasie okręgowej, nie zostali wykluczeni z rozgrywek z powodu walkowerów. To szczególnie ważne w kontekście zbliżających się 80. urodzin klubu.
O plany na przyszłość i o sytuacji w Hutniku Huta Czechy zapytaliśmy Marcina Jedynaka - nowego prezesa Hutnika Czechy
Gratuluję wyboru. Czy miał Pan wątpliwości przed decyzją kandydowania na prezesa?
Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć. Oczywiście, wątpliwości były i to ogromne. Choć uważam że jestem osobą "do tańca i do różańca", która potrafi znaleźć wspólny język z ludźmi i wiele zorganizować to mam też wiele wad i niedoskonałości, które niestety nie są mile widziane na takim stanowisku. Przekonały mnie osoby z nowego zarządu, głównie dzięki wsparciu Łukasza Czarnego oraz Grzegorza Grzeszczaka zdecydowałem się objąć tą funkcję. Utwierdzili mnie w przekonaniu, że nie ma lepszej osoby ode mnie na to stanowisko.
Drużyna seniorów stoi nad przepaścią z groźbą spadku do A klasy, z dwoma walkowerami i widmem wycofania z rozgrywek po trzecim ?
Tak, to prawda. Od poprzedniego sezonu przeżywamy kryzys w drużynie seniorów. Starsi zawodnicy powoli kończą przygodę z piłką ze względu na wiek, rodzinę czy pracę, natomiast bardzo mała liczba młodych zawodników garnie się do piłki. Trzeba też szczerze powiedzieć że trafiło się również wiele kontuzji. Sam jestem ofiarą jednej z nich i dochodzę do siebie po ciężkiej operacji kolana. Jednak walczymy. Nie poddamy się bo nie pozwala nam na to nasz lokalny patriotyzm. Choćby nie wiem co nie pozwolimy Hutnikowi utonąć. Wierzę że dogramy sezon i niezależnie od wyników będzie on zakończony zgodnie z regulaminem sportowca. Bez walkowerów.
Czy współpracowników dobrał Pan sam czy byli oni z wyboru delegatów ?
Byli oni z wyboru delegatów. Jednak też nie oszukujmy się. W wielu miejscach wygląda to tak samo. Tylko ludzie, którym naprawdę zależy i chcą poświęcić swój czas dla dobra lokalnej społeczności wchodzą do takiego środowiska. Jest to wolontariat, nikt nie dostaje za to ani grosza więc nie ma też wielu chętnych do zarządzania klubem. Osoby, które razem ze mną weszły do zarządu mają tego świadomość, a jednak są pełne pomysłów i gotowe do pracy. I to mnie bardzo cieszy, napawa nadzieją i optymizmem.
Jakie są najpoważniejsze wyzwania stojące przed nowym zarządem?
To bardzo dobre pytanie, które należy podzielić na trzy części. Poważnym problemem jest utrzymanie drużyny seniorów, o czym już wspomniałem. Oprócz tego chcemy skupić się na drużynach młodzieżowych. Chcemy zachęcić dzieci z różnych kategorii wiekowych do uczestnictwa w zajęciach właśnie w naszym klubie. Ze względu na dużą konkurencję w naszym rejonie musimy wprowadzić coś nowoczesnego i wejść na jeszcze wyższy poziom w szkoleniu. Chciałbym doprowadzić do sytuacji gdzie każdy Trener pracujący w klubie będzie traktował swoją drużynę jako wizytówkę i był z niej dumny. Ostatnim problemem, choć nieco mniejszym, jest infrastruktura. Na obiekty narzekać nie możemy ponieważ mamy piękny stadion z widokiem na fabrykę Zignago Vetro. Trybuny na ponad 300 osób i fajne zaplecze. Jest jednak kilka rzeczy do poprawy. Priorytetem jest nawierzchnia na boisku bocznym. Myślimy też nad zadaszeniem trybun. Trzeci pomysł jest najfajniejszy, na którym skorzystali by nie tylko zawodnicy, ale i lokalna społeczność. Jednak pozwolę to zostawić dla siebie na obecną chwilę. Lepiej dmuchać na zimne.
Oprócz seniorów są też zespoły młodzieżowe. Ile ich jest i jak wygląda ich pozycja w klubie?
W tym momencie mamy 5 drużyn młodzieżowych, z których 4 grają w rozgrywkach ligowych. Na razie dobrze rozwijają się starsze roczniki. To widać po frekwencji. W każdym z nich jest około 25 osób. Nieco gorzej prezentuje się to w młodszych grupach gdzie grupy są około 15 osobowe. I właśnie na tym chcemy się skupić. Chcemy by dołączyło do nas jak najwięcej dzieci, abyśmy wspólnie mogli się rozwijać.
Jak na nowy zarząd spoglądają władze lokalne? Czy możecie liczyć na ich większe wsparcie finansowe?
Będę szczery i powiem, że od różnych osób, które były częścią poprzednich zarządów słyszałem różne opinie. Ja jednak odcinam wszystko grubą kreską i chcę pracować na własne konto. Liczę na owocną i przede wszystkim miłą współpracę w dobrej atmosferze z lokalnymi władzami. Jeszcze nie mieliśmy okazji dotknąć wielu spraw z obecnym zarządem więc nie do końca wiemy co się z czym ma ale jesteśmy pozytywnie nastawieni. Mamy zapał, pomysły i jesteśmy otwartymi ludźmi więc na pewno się dogadamy.
Czy na chwilę obecną macie już piłkarzy, lub deklarację gry piłkarzy, którzy zapewnią Wam stabilizację kadrową na rundę wiosenną?
Na papierze kadrę mamy. Najgorzej jest jednak z frekwencją. Wielu zawodników chce trenować jednak demotywuje ich to, że na treningach pojawia się jedynie 6-8 osób, nie więcej. Mamy już jednak kilku zawodników na celowniku i w najbliższym czasie będziemy pracować nad transferami. Liczymy również na to, że kilku zawodników z okolicy zgłosi się do nas samemu. Choć sytuacja w tabeli jest ciężka to jednak jest to świetne miejsce do rozwoju. Zawodnicy, którzy nie przebijają się gdzieś na poziomie lokalnym w klubach z okolicy mogą spróbować swoich sił u nas i zaliczyć debiut na poziomie okręgowym . Trener Robert Kwiatkowski to były zawodnik m.in. Pogoni Siedlce. Ma bagaż doświadczeń i chętnie przekazuje swoją wiedzę.
Na kogo poza władzami samorządowymi możecie liczyć jeżeli chodzi o finanse ?
Od wielu lat wspomaga nas producent opakowań szklanych, znany w całej Europie i na świecie - Zignago Vetro Polska. To nasz główny sponsor. Władze firmy są dla nas zawsze przychylne i pozytywnie nastawione. Pomagają w wielu aspektach. Liczymy na dobrą współpracę z nimi. Ponadto jest oczywiście kilka osób, które wspierały finansowo klub i wspierają nadal. Są to okoliczne firmy i lokalni przedsiębiorcy. Będziemy starać się ich przekonać do naszych pomysłów i zachęcić do współpracy.
W jakiej lidze będzie Hutnik w roku swoich 80. urodzin ?
Głęboko wierzę że będzie to Liga Okręgowa.
Rozmawiał: Mariusz Nastalski
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze