Po zakończeniu egzaminu dojrzałości z języka polskiego odwiedziliśmy Zespół Szkół nr 1 im. Bohaterów Westerplatte w Garwolinie, żeby porozmawiać z uczniami tuż po wyjściu z sal egzaminacyjnych. Zamiast ogólników i szkolnych formułek usłyszeliśmy konkretne odpowiedzi, świeże emocje i różne perspektywy.
Zebrane wypowiedzi pokazują, że tegoroczny arkusz nie był szczególnie trudny, choć kilka elementów – zwłaszcza „Ferdydurke” oraz tematy rozprawek – wywołało sporo komentarzy.
W rozmowach z uczniami powtarzało się przekonanie, że poziom matury był umiarkowany. Wielu mówiło, że test nie zawierał „pułapek”, a znajomość lektur dawała im pewne oparcie.
– W miarę łatwa była matura, nie mogę narzekać – mówi Kacper z klasy piątej technikum.
Podobnie ocenia Szymon: – Pytania nie były zbyt trudne. Było sporo lektur, ale wszystko raczej do ogarnięcia.
Uczniowie najczęściej wymieniali te same teksty obecne w arkuszu:
To zestaw dobrze znany maturzystom, stąd podczas rozwiązywania większości zadań panował raczej spokój.
W rozmowach bardzo często wracał temat powieści „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza. Dla części uczniów nie stanowiła kłopotu, dla innych była realną trudnością.
– Ferdydurke mnie przeraziła, bo jej nie znam – przyznaje jeden z uczniów. – Pominąłem to zadanie.
Inni reagowali spokojniej: – Nie zaskoczyła mnie. Śledziłam przewidywania i ktoś o niej wspominał, więc powtórzyłam – mówi Sara z klasy piątej.
Były też głosy określające ją jako „niespodziewaną”, ale do przejścia: – Zaskoczyła, ale nie była ciężka – mówi Sebastian z liceum.
Najwięcej dyskusji dotyczyło tematów wypracowań. Uczniowie mieli do wyboru dwa zagadnienia:
Oba uznawano za możliwe do napisania, choć opinie na ich temat mocno się różniły.
– Wybrałem temat o pracy, wydawał mi się prostszy – mówi Kacper.
– Tematy były całkiem spoko, oba raczej łatwe – ocenia Szymon.
Nie brakowało też głosów niezadowolenia: – Test był okej, ale tematy rozprawki były najgorsze – mówią uczennice klas czwartych.
Część maturzystów liczyła na inne motywy: – Liczyłam na motyw miasta, ale go nie było – przyznaje jedna z maturzystek.
W wypowiedziach uczniów przewijały się zarówno klasyczne przykłady z lektur, jak i próby wyjścia poza oczywiste schematy.
W temacie o pracy najczęściej pojawiali się:
– Napisałem o Rzeckim i o pracy w obozach – relacjonuje jeden z uczniów.
W drugim temacie uczniowie sięgali m.in. po:
– Pisałam o Raskolnikowie i o tym, jak inni wpływają na człowieka – mówi jedna z uczennic.
Widać, że maturzyści chętnie wracali do dobrze znanych lektur, choć nie zawsze byli przekonani do samych zagadnień, które dostali w arkuszu.
W rozmowach często przewijał się wątek przygotowań opartych na śledzeniu „przecieków” i przewidywań.
– Śledziłam, co może być i ktoś wspominał o "Ferdydurce" – mówi Sara.
Wypowiedzi uczniów z technikum i z liceum były podobne. Niezależnie od profilu szkoły egzamin oceniano jako raczej przystępny. Powieść "Ferdydurke” najczęściej pojawiała się jako zaskoczenie, a najwięcej emocji budziły tematy rozprawek.
– Nie było jakichś zagwozdek – ocenia Bartosz z klasy o profilu rachunkowym.
Pojedyncze osoby narzekały na trudności, choć w ogólnym obrazie wypowiedzi brzmią dość spokojnie. Uczniowie nie nazywali arkusza ani wyjątkowo wymagającym, ani zbyt łatwym.
Dobrym streszczeniem tego nastroju jest jedna z wypowiedzi: – Matura wydawała się w miarę prosta, myślę, że będzie okej, żeby zdać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze