Podczas sesji Rady Gminy Parysów radni podjęli decyzję istotną dla przyszłości lokalnego budownictwa i inwestycji. Jednogłośnie uchwalili plan ogólny gminy – podstawowy dokument, bez którego w niedalekiej przyszłości rozwój przestrzenny byłby prawnie zablokowany.
Zgodnie z reformą planowania przestrzennego dotychczasowe studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania obowiązują jedynie do końca sierpnia 2026 roku. Jeśli do tego czasu gmina nie uchwali planu ogólnego, straci możliwość uchwalania nowych planów miejscowych oraz wprowadzania zmian w już istniejących. Dla samorządów w całej Polsce stało się to jednym z głównych zadań na najbliższe lata.
Szczegóły procedury oraz ramy prawne nowego dokumentu przedstawiła radnym podczas sesji (29 sierpnia) Agnieszka Szaniawska z biura urbanistycznego. Wyjaśniła, że plan ogólny określa strefy planistyczne, katalog ich funkcji oraz parametry zabudowy, nie zastępuje od razu obowiązujących planów miejscowych. – Plan ogólny nie zmienia obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, dopiero w momencie zmiany obowiązującego planu miejscowego będzie on musiał być zgodny z zapisami planu ogólnego. Do tego czasu aktualnie obowiązujące zapisy planów miejscowych pozostają bez zmian – mówiła urbanistka.
Matematyka planistyczna i restrykcyjne bufory
Przygotowanie planu ogólnego wymagało zastosowania ścisłych algorytmów rządowych opartych na prognozach demograficznych. Z wyliczeń wynikało, że zapotrzebowanie na nową zabudowę mieszkaniową w gminie wynosi zaledwie 638 osób, a po zastosowaniu dopuszczalnego wskaźnika 130% – maksymalnie 829 osób.
Urbanistom udało się wykorzystać wyjątek przewidziany w rozporządzeniu, który pozwala na wyznaczenie dodatkowych terenów poprzez rozszerzenie tzw. obszaru uzupełnienia zabudowy (OUZ). W gminie Parysów obszar ten powiększono o około 72 hektary, co pozwoli na zamieszkanie dodatkowym 1448 osobom. Wyliczono też, że puste jeszcze działki przeznaczone pod mieszkalnictwo w aktualnych planach miejscowych umożliwiają osiedlenie ponad 19 tysięcy nowych mieszkańców, dzięki czemu łącznie w granicach stref mieszkaniowych będzie mogło zamieszkać ponad 20 tysięcy osób.
Prawo stawia twarde granice, co skomplikowało sytuację wielu osobom wnioskującym o przekształcenie gruntów. – Ważne jest, że te nowe tereny mieszkaniowe można wskazywać jedynie poprzez rozszerzenie i rozciąganie tego obszaru, a nie poprzez tworzenie nowych, odrębnych wysp. Po prostu trzeba się „dokleić” do istniejącego obszaru uzupełnienia zabudowy – tłumaczyła Agnieszka Szaniawska. Dodatkową barierą była ochrona ziemi rolnej klas 1–3, gdzie zabudowa nie mogła powstać dalej niż 50 metrów od drogi publicznej i istniejącej zabudowy. Z tego powodu część uwag składanych przez mieszkańców w ramach konsultacji społecznych musiała zostać odrzucona. Łącznie ze 62 zgłoszonych uwag w całości uwzględniono 25, częściowo 11, natomiast 26 odrzucono właśnie ze względu na te obostrzenia.
Jednogłośna decyzja radnych
Przewodniczący Rady Gminy, Marek Bogusz, przypomniał, że dokument jest efektem długiej pracy i był szczegółowo analizowany podczas wcześniejszych obrad. Zaznaczył, że radni mieli czas na zapoznanie się z jego zapisami oraz zgłaszanie wątpliwości.
Wszyscy obecni na sali radni – 13 osób – opowiedzieli się za przyjęciem uchwały, nie oddając ani jednego głosu przeciwnego ani wstrzymującego się.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze