XVIII-wieczne zapiski sugerują związek Celejowa i Wilgi z mistycyzmem. W zagadkowej historii przewija się też tajemnicza postać prekursora mesjanizmu polskiego
W archiwalnej księdze parafialnej (księga parafialna Wilga z lat 1766-1791) znajdujemy ciekawą informację.
Otóż 30 sierpnia 1777 roku w kościele w Wildze, dziekan latowicki i prepozyt (przewodniczący kapituły kanoników) seroczyński Fabian Dąbrowski oraz koadiutor (biskup, który po śmierci lub awansie biskupa diecezjalnego ma prawo następstwa po nim na urzędzie biskupa diecezji) kijowski / tj. biskup w 1775 (1785) roku, potem arcybiskup / i sekretarz wizytacyjny generalny Kasper Cieciszewski (Cieciszewscy (Cieciszowscy) herbu Roch (Pierzchała) w XVII / XVIII wieku posiadali część Wilgi, Uścieńca i Goźlina), ochrzcili Franciszka Ignacego syna Podymowicz Wojciecha i Teresy.
Chrzestnymi byli prepozyt łaskarzewski Jan Swiszulski / proboszcz wilżański w latach 1770 – 1778 / i gen. dom. Otholia / tak zapisano imię / Waligórska „ad Mistha tice Celeviensi”. Chrzest z wody tego dziecka odbył się wcześniej, w dniu 13 sierpnia 1777 roku w kościele w Korytnicy. Wiemy też, że mąż Otylii de domo Pomorska, czyli Jan Waligórski / herbu Odrowąż / był ekonomem w Goźlinie Klasztornym / 1775 rok /, potem dziedzicem w Celejowie, gdzie też 26 grudnia 1775 roku urodziła się ich córka Ewa.
Najciekawszy w tym jest zapis, że Otylia Waligórska była mistyczką / jedną z kilku ?/, co prowadzi wprost do głośnego w tamtych latach starosty liwskiego Tadeusza Grabianki herbu Leszczyc / 1740 – 1807 / z Pankracewic, znanego też jako Comte Ostap i Comte Polonais. Wyróżniał się zdolnościami i wykształceniem, był alchemikiem (alchemia - przednaukowa praktyka łącząca elementy zawarte w wielu dziedzinach wiedzy), iluminatem (zakon iluminatów – Iluminaci Awiniońscy), mistykiem (mistycyzm – koncepcja religijno – filozoficzna uznająca możliwość bezpośredniego, nadzmysłowego obcowania z bytami transcendentnymi) i prekursorem mesjanizmu polskiego (filozoficzna koncepcja historiozoficzna przypisująca narodowi polskiemu posłannictwo „zbawienia ludzkości” – głoszona m.in. w dziełach Mickiewicza i Słowackiego). Dla uzyskania poparcia konfederacji barskiej udał się do Paryża. Znany w swoim czasie założyciel i naczelnik sekty / loży / Narodu Bożego albo Nowego Izraela w Awinionie, potem Stowarzyszenia Iluminatów Awiniońskich. Całe jego życie było tajemnicze, podobnie jak śmierć w carskim więzieniu w 1807 roku / rzekomo otruty w twierdzy pietropawłowskiej/.
Grabiankowie wzięli nazwisko od wsi koło Osiecka. Byli kiedyś w Celejowie / już w 1638 roku /, potem w Kołbieli, a nasz starosta był właścicielem kilkunastu wsi na Podolu. Gdzie, kiedy i czy w ogóle poznał Otylię Waligórską nie wiemy. W tym czasie Tadeusz Grabianka był starostą liwskim, a wspomniany wcześniej kościół w Korytnicy jest blisko Liwa, co w bliżej nieznany sposób może łączyć całą sytuację. Najprawdopodobniej poznali się jednak w Warszawie, gdzie najwcześniej pojawiały się różne „nowinki” z Zachodu.
Najpierw był to mistycyzm, a w 1778 roku właśnie w Warszawie Grabianka zetknął się z plotkami o zakonie iluminatów.
Jak było naprawdę? Chyba się już nie dowiemy. Tym niemniej jest to ciekawy epizod historii Celejowa i Wilgi.
Michał Kurach
Tekst powstał na podstawie materiałów zgromadzonych przez Tadeusza Góreckiego z Warszawy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze