Garwolińscy policjanci zatrzymali 34-letnią pracownicę sklepu podejrzaną o kradzież blisko 6 tys. zł. Według ustaleń funkcjonariuszy kobieta dwukrotnie miała zabrać pieniądze z utargu i przeznaczyć je na gry hazardowe. Kiedy zobowiązała się do zwrotu brakującej kwoty, miała pobrać kolejne 1000 zł i również je przegrać.
Sprawa trafiła do Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie na początku września. Właścicielka jednego ze sklepów w Garwolinie zawiadomiła funkcjonariuszy o kradzieży pieniędzy, o którą podejrzewała zatrudnioną u siebie kobietę.
Z ustaleń policjantów wynika, że do zabrania sklepowego utargu miało dojść dwukrotnie – 26 sierpnia oraz 7 września. Łączna kwota strat wyniosła blisko 6 tys. zł.
Według policji 34-latka zamiast odprowadzić utarg miała zabrać pieniądze i przeznaczyć je na gry hazardowe. Po ujawnieniu braków finansowych zobowiązała się do zwrotu pieniędzy.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. – W celu „odrobienia” strat pobrała jednak kolejne 1000 zł, które również przegrała – informuje kom. Małgorzata Pychner, rzecznik prasowy KPP w Garwolinie.
34-latka została zatrzymana i osadzona w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Usłyszała zarzuty kradzieży. Za zarzucane jej przestępstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
fot. poglądowe
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze