Po ostrych dyskusjach i apelu parlamentarzystów władze powiatu poinformowały, że złożą propozycję zmian w budżecie, zabezpieczających wkład własny do projektu modernizacji szpitala. Przewodnicząca komisji zdrowia podkreśla znaczenie odpowiedzialnego gospodarowania budżetem, aby nie ucierpiały inne inwestycje.
W krótkim wideo nagranym przed budynkiem szpitala starosta stwierdziła, że „zupełnie niepotrzebnie” jest dużo zamieszania wokół wkładu własnego na szpitalne projekty.
– Nigdy zarząd powiatu nie chciał blokować tego projektu i nigdy nie było pomysłu, żeby nie przekazać środków na wkład własny. Zawsze dbaliśmy o ten szpital, zawsze dbaliśmy o inwestycje, tylko na warunkach, które wymaga od nas tego prawo, związanych przede wszystkim z dyscypliną finansów publicznych – zapewniała.
Wicestarosta Mirosław Walicki dodał, że na najbliższy zarząd powiatu starosta skieruje propozycję przesunięć budżetowych, które doprowadzą do tego, że środki na realizację tego projektu znajdą się w budżecie.
– Mamy nadzieję, że cała rada powiatu poprze wniosek pani starosty i zarządu, co w bardzo trudnej sytuacji służby zdrowia w kraju pozwoli naszemu szpitalowi bardziej się rozwijać – mówił.
Głos zabrał również poseł Grzegorz Woźniak, który podkreślił, że przekazanie wkładu własnego jest bardzo ważne dla mieszkańców.
– Bardzo szybko doszliśmy do tego porozumienia i żadne ingerencje zewnętrzne nie są nam potrzebne. My sami decydujemy o tym, co w powiecie garwolińskim i na jakich zasadach ma być przyznane zgodnie z prawem i zgodnie z zasadami – zastrzegł.
Przypomnijmy, szpital w Garwolinie otrzymał około 20 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy na modernizację sieci kardiologicznej oraz pracowni elektrofizjologii i hemodynamiki. Aby wykorzystać te środki, konieczne jest zabezpieczenie blisko 3 mln zł wkładu własnego. Do tej pory zarząd powiatu zwlekał z tą decyzją, co wywołało ostrą dyskusję podczas posiedzenia Komisji Zdrowia i Opieki Społecznej Rady Powiatu Garwolińskiego (14 kwietnia).
Dyrektor SP ZOZ Krzysztof Żochowski i dyrektor finansowy Michał Rękawek podkreślali, że czas działa na niekorzyść placówki. Każda zwłoka może oznaczać utratę dotacji, a brak wkładu własnego zmusiłby szpital do zaciągnięcia kosztownego kredytu. W trakcie dyskusji poseł Krzysztof Mulawa apelował o „krok w tył” dla dobra mieszkańców, a posłanka Maria Koc wskazywała przykład powiatu węgrowskiego, gdzie ochrona zdrowia jest traktowana priorytetowo.
Najostrzej wypowiadał się poseł Henryk Kowalczyk. Stwierdził, że 3 mln zł potrzebne na inwestycję to dla budżetu powiatu „pieniądze na waciki”, a rezygnacja z 20 mln zł dotacji z KPO byłaby „skrajną głupotą”. Padły też mocniejsze słowa. Poseł zapowiedział, że jeśli samorząd nie zabezpieczy środków, ma własny plan rozwiązania sytuacji. – Na razie go nie wyjawię, ale będzie to pomysł bardzo drastyczny – powiedział.
Przewodniczący rady powiatu, Michał Pałyska, podsumował wówczas, że „presja ma sens”, a ostatecznie członkowie komisji jednogłośnie przyjęli wniosek o zabezpieczenie środków.
Karolina Jamnicka-Kondej, przewodnicząca komisji zdrowia rady powiatu zareagowała na zapowiedzi zarządu. W swoim oświadczeniu podkreśliła, że radni i mieszkańcy przyjmują z satysfakcją fakt, iż zarząd „w końcu po tak długim i burzliwym czasie podjął tak ważną decyzję”.
– Zarząd podejmie uchwałę dotyczącą zmian w budżecie i przekaże ją pod głosowanie Rady Powiatu. To krok w dobrą stronę i realne wsparcie dla zdrowia mieszkańców – zauważyła.
Przewodnicząca wskazała jednocześnie na kwestie dotyczące źródeł finansowania. – Mamy jednak nadzieję, że środki te zostaną przesunięte z wolnych środków, tak aby żadna z zaplanowanych inwestycji – w tym tak istotne inwestycje drogowe – nie ucierpiały. A zwłaszcza nie ucierpiały budżety gminne. Wierzymy, że odpowiedzialne gospodarowanie budżetem pozwala pogodzić wszystkie kluczowe potrzeby powiatu! – podkreśliła.
Odnosząc się do wcześniejszej debaty, Jamnicka-Kondej przypomniała, że obecni na posiedzeniu komisji parlamentarzyści jasno wskazywali, iż zabezpieczenie wkładu własnego powinno odbyć się właśnie z wolnych środków. – Jednocześnie chcemy jasno podkreślić, że nie ma naszej zgody na takie przesunięcia w budżecie, które mogłyby destabilizować inne ważne obszary funkcjonowania powiatu. Odpowiedzialność oznacza równowagę – zastrzegła. – Liczymy na dalsze dobre i przemyślane decyzje Zarządu – takie, które będą służyły wszystkim mieszkańcom, bez wywoływania niepotrzebnych napięć czy emocji. Współpraca i spokój są dziś szczególnie potrzebne – podsumowała.
Zdjęcia: Starosta Iwona Kurowska/Facebook, JS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze