:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  13°C bezchmurnie

Śmiertelna choroba siostry zbliżyła ją do Boga – założyła wyjątkowe Koło Różańcowe

– Jeszcze rok temu nie przyszłoby mi do głowy, by założyć różę różańcową. Gdy moja siostra zachorowała na śmiertelną chorobę, zaczęłam szukać bliskiego kontaktu z Bogiem – przyznaje Małgorzata Mianowska z gminy Górzno. Mieszkanka Łąk założyła Koło Różańcowe Kobiet, które jest ewenementem, ponieważ gromadzi młode dziewczyny.

Kościół dla młodych

– Nasza parafia jest wyjątkową wspólnotą. Doskonale przemawia o tym fakt założenia nowego Koła Różańcowego Kobiet. Była to inicjatywa samych Pań, które zgromadziła Małgorzata Mianowska. Kółka Różańcowego kojarzą się często ze starszymi osobami. Nic bardziej mylnego. Oto 20 młodych kobiet zdecydowało się na tę formę modlitwy. Inauguracji Koła Różańcowego dokonał ks. Grzegorz Koc Diecezjalny Moderator Żywego Różańca. Wszystko miało miejsce w niedzielę 18 lutego podczas Mszy św. o godzinie 12.00 – czytamy na fan page'u Parafii Św. Jana Chrzciciela w Górznie.

 

Wyjątkowa wspólnota modlitewna

Koło Różańcowe, które ze względu na należące do niego młode kobiety, jest ewenementem, założyła 27-letnia Małgorzata Mianowska z Łąk w gminie Górzno. Młoda kobieta przyznaje, że do Boga zbliżyła ją choroba nowotworowa siostry. – Jeszcze rok temu nie przyszłoby mi do głowy, by założyć różę różańcową. Gdy moja siostra zachorowała na śmiertelną chorobę, zaczęłam szukać bliskiego kontaktu z Bogiem. Zaczęłam chodzić na spotkania wspólnoty "Przyjaciele Oblubieńca" u nas w parafii. To wszystko zaowocowało. Moje życie się zmieniło, nawróciłam się i spostrzegłam potrzebę modlitwy nie tylko za siebie, za swoją rodzinę, ale i za innych ludzi. Duch Święty dalej mnie poprowadził. Moi rodzice należą do Żywego Różańca. Mama jest zelatorką, więc ta inicjatywa modlitewna nie była mi całkiem obca. Zaprosiłam do róży kobiety z mojego pokolenia, z mojej rodzinnej miejscowości. W krótkim czasie było nas już 20 i mogłyśmy rozpocząć modlitwę w intencjach osobistych, jak i polecanych przez papieża Franciszka – wspomina Małgorzata Mianowska.

Jak zareagowały zaproszone do róży kobiety? Mieszkanka Łąk przyznaje, że większość z nich zgadzała się chętnie. – Niektóre namawiałam, ale krótko. Przeważnie pytałam też, kogo mogę jeszcze zaprosić do róży i one dawały mi kontakt do innych dziewczyn. Dziewczyny należące do koła są związane z Łąkami. Albo teraz tutaj mieszkają, albo pochodzą z tej miejscowości. Na wspólnej modlitwie spotykamy się raz w miesiącu. Koło gromadzi kobiety w wieku od 21 do około 35 lat – mówi 27-latka. Jedna chyba z najmłodszych zelatorek w kraju zaznacza, że koło to nie tylko wspólnota modlitewna. – Spotykamy się także integracyjnie, aby lepiej się poznać – dodaje.

 

Prośba o modlitwę

– Łatwo pogubić się w dzisiejszym trudnym świecie, lecz modlitwa jest naszą obroną. Dzięki niej czujemy bliskość Boga. Łatwej znosić nam trudy doczesnego życia, gdy naszą Orędowniczką, Pośredniczką i Pocieszycielką jest Najświętsza Maria Panna – podkreśla 27-latka.
Gdy pytamy młodą kobietę o stan zdrowia siostry, odpowiada: – Ania walczy. Jest bardzo ciężko, bo wredna jest ta choroba. Cieszymy się więc każdym dniem i prosimy wszystkich o modlitwę.

 

ur

Fot. Parafia Św. Jana Chrzciciela w Górznie


Śmiertelna choroba siostry zbliżyła ją do Boga – założyła wyjątkowe Koło Różańcowe komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-03-08 13:02:29

    Piekna sprawa. Cos prawdziwego w tym sztucznym swiecie. Super idealny kierunek milo asz sie robi jak czlowiek czyta takie wiadomosci. Sam codziennie przynajmiej raz odmawiam rozaniec i to daje mi bardzo duzo. Pozdrawiam

  • Gość - niezalogowany 2018-03-08 16:41:48

    Znam Dziewczyny (Anię i Małgosię) osobiście i nigdy nie podlegało wątpliwości, że są wyjątkowe!! Do dziś nie mogę uwierzyć, że właśnie Ani, tak wspaniałej, mądrej, życzliwej osobie mogło przydarzyć się coś tak okropnego... Wierzę, że Bóg wysłucha modlitw i nie zabierze rodzinie cudownej córki, siostry, żony i matki trojga dzieci... Modlę się za Ciebie Kochana Aniu...

  • Gość - niezalogowany 2018-03-08 17:41:03

    Mnie się robi miło gdy uczciwie zarobie pieniądze na życie własną pracą i rękami a nie dając ubogich i biednych wciskając im przeklamana wiarę i bogów kturych nigdy niebylo to nie ostatnia wiara ktura upadnie na przełomie tysiącleci.

  • Gość - niezalogowany 2018-03-09 01:19:04

    Inicjatywa godna pochwały.

  • gość 2018-03-09 11:22:52

    mi się nie robi miło, kiedy czytam o śmiertelnie chorej dziewczynie... życzę dużo zdrowia i siły

  • Gość - niezalogowany 2018-03-10 16:28:10

    Wiara to kasa i straszenie piekłem nic pozatym. Ludzie jeszcze niedoszli do tego poziomu żeby to zrozumieć.

  • Gość - niezalogowany 2018-03-12 11:03:03

    Ludzie - ileż w Was jadu - nie znacie tych osób, a Ich oceniacie. Oni nie chcą pieniędzy, bo je mają, ale za nie nie kupią zdrowia tej dziewczynie. Służba zdrowia też jest bezradna. Wiara i modlitwa to jedyne, co Im pozostało...okażcie trochę przyzwoitości i zamilknijcie, jeśli nie macie nic mądrego do powiedzenia!! W necie wszyscy są anonimowi, ale Wasze sumienia nie...!!

Dodajesz jako: Zaloguj się