Reklama

Wszedł na budynek SOR w Garwolinie – desperata uratował ratownik

Opanowanie, szybkość działania i właściwy człowiek na właściwym miejscu – to wszystko pozwoliło uratować zdrowie, a być może i życie mężczyźnie, który w Niedzielę Wielkanocną wszedł na budynek Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Garwolinie. Pijanego i agresywnego pacjenta, który groził, że skoczy, obezwładnił ratownik medyczny.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 1 kwietnia w Szpitalu Powiatowym w Garwolinie. – W godzinach wieczornych otrzymaliśmy zgłoszenie, że na budynku Szpitalnego Oddziału Ratunkowego znajduje się mężczyzna – informuje asp. szt. Marek Kapusta, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.

Na miejsce udali się policjanci i strażacy. – Gdyby ten mężczyzna był na krawędzi dachu, strażacy rozstawiliby skokochron. Nie robiliśmy tego, bo gdy zastępy straży dojechały na miejsce, sytuacja była opanowana. Mężczyzna został obezwładniony przez członka personelu szpitala – mówi st. kpt. Tomasz Biernacki, oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Garwolinie.

Reklama

 

Wykorzystał chwilę nieuwagi pijanego desperata

Mężczyzna wyszedł na dach pomieszczenia przylegającego do głównego budynku SOR przez okno. Nim na miejsce dotarły służby mundurowe, próby rozmowy z około 50-letnim pacjentem podjął się obecny na miejscu zdarzenia ratownik medyczny. Udało nam się z nim porozmawiać.

– Mężczyzna był naprawdę pijany. Wszedł na dach i był mocno agresywny słownie do wszystkich. Wyzywał i przeklinał. Sugerował, że skoczy, ale pewnie ściemniał. Poszedłem do niego i starałem się przekonać go, żeby zszedł. Gdy to nie podziałało, skorzystałem z chwili jego nieuwagi i ściągnąłem go na siłę do środka – opowiada o zdarzeniu ratownik, który chce pozostać anonimowy.

Reklama

– Cieszę się, że udało się go powstrzymać przed zrobieniem sobie czegoś złego – wyznaje członek załogi karetki pogotowia. Jednocześnie, ratownik zaznacza, że pijani pacjenci są niestety zmorą personelu medycznego.

 

Trafił do Pruszkowa

Nie wiadomo, co kierowało pijanym mężczyzną, który wyszedł na dach. Czy próbował uciec ze szpitala? Czy naprawdę chciał skoczyć? Pewne jest, że w tej chwili jest pod opieką specjalistów, a jego zdrowiu i życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. – Mężczyzna został przewieziony do szpitala w Pruszkowie. Jest to osoba z zaburzeniami psychicznymi – mówi asp. szt. Marek Kapusta.

Reklama

 

ur

Fot. poglądowe: archiwum eG

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-04-03 18:17:09

    Brawo dla ratownika i warto przypomnieć że robi to za 16-18 zł dzięki super żałosnemy dyrektorowi szpitala który wolał wymienic personel zamiast dać podwyżki!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-04-03 19:53:39

    A najgorszych pracowników zostawił brawo!!! W piątek byłam na usg jamy brzusznej przez 10 minut Pan G wykonał badania trzem pacjentom średnio uzyskując czas 3 min na pacjenta W tym opis rozebranie i ubranie. A ja głupia 4 miesiące w kolejce czekałam i myślałam że lekarza zainteresuje co mam w brzuchu.................Potem idę do labolatorium i tak pani w rozmiarze 6xl pół godziny rejestruje na pobranie krwi, tak niewiele trzeba mamy komputery a chorzy stoją w kolejce po dwie godz bo pani do emerytury będzie tam siedzieć a potem jeszcze sobie dorobi po co myśleć o chorych

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-04-03 20:30:16

    To jest brak poszanowania dla indywidualnych odruchów jednostki!!! To jest ubezwłasnowolnienie - nie wolno ograniczać człowieka!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama