Większość muzyków uczyła się gry na swoich instrumentach od podstaw, a na przygotowanie programu pierwszego występu mieli zaledwie cztery próby. Orkiestra OSP Sulbiny zadebiutowała 14 września podczas dożynek parafialnych. Zespół chce teraz poszerzać repertuar i skład, ale na przeszkodzie stoi ograniczona liczba instrumentów.
Pomysł utworzenia orkiestry pojawił się w Gminnym Centrum Animacji Kultury. Jego inicjatorką była dyrektor placówki Kinga Smak-Lasocka. Jak wyjaśnia, impulsem była możliwość zdobycia dofinansowania na zakup instrumentów.
– Gmina Garwolin nie miała orkiestry. Kiedy usłyszałam, że są nabory pozwalające zdobyć instrumenty, postanowiłam napisać projekt – mówi Kinga Smak-Lasocka.
Projekt otrzymał dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej i udało się kupić pierwsze instrumenty. W przedsięwzięcie zaangażowali się również Beata Gromuł, wójt gminy Garwolin Marcin Kołodziejczyk oraz prezes OSP Sulbiny Jakub Wasilewski.
Zakup sprzętu nie rozwiązał wszystkich problemów. Jak przyznaje dyrektor GCAK, najtrudniejsze okazało się znalezienie osoby, która poprowadzi początkujący zespół.
Poszukiwania trwały niemal rok. Ostatecznie Kinga Smak-Lasocka skontaktowała się z ojcem Pawła Miętusa, również kapelmistrzem. To on zaproponował kandydaturę syna.
Paweł Miętus jest absolwentem Akademii Muzycznej w Łodzi na kierunku instrumentalistyka jazzowa oraz Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia im. Józefa Elsnera w Warszawie. Reprezentuje trzecie pokolenie kapelmistrzów w swojej rodzinie.
Nowego kapelmistrza zainteresowała przede wszystkim możliwość stworzenia zespołu od podstaw.
– To był świeży projekt, zupełnie od zera. Fajnie jest budować coś od podstaw – mówi Paweł Miętus.
To „od zera” dotyczyło również samych muzyków. Część z nich miała wcześniej kontakt z muzyką, jednak niekoniecznie z instrumentami, na których gra obecnie.
– Praktycznie wszyscy muzycy zaczynali od zera. Niektórzy mieli wcześniej inne doświadczenia, byli po szkole muzycznej albo grali na innym instrumencie, ale na tych instrumentach chyba wszyscy zaczynali od zera – wyjaśnia kapelmistrz.
Instrumenty trafiły do uczestników na przełomie marca, a pierwsze miesiące poświęcono na opanowanie podstaw. Dopiero pod koniec czerwca pojawiła się propozycja pierwszego publicznego występu.
W efekcie, choć orkiestra pracowała już od kilku miesięcy, na przygotowanie konkretnego programu koncertowego pozostało niewiele czasu.
– Właściwie mieliśmy cztery próby do tego występu – przyznaje Paweł Miętus.
Debiut odbył się w niedzielę, 14 września, podczas dożynek parafialnych w Sulbinach. Orkiestra wykonała pięć utworów.
Zespół wystąpił w składzie: Maria Podgórska i Irena Manila-Talarek – flety poprzeczne; Małgorzata Mianowska i Lena Olejnik – klarnety; Katarzyna Królikowska i Anna Porcarelli – saksofony altowe; Wojciech Krupa – saksofon tenorowy; Maria Blażejczyk – puzon; Tomasz Lasocki – tuba; Wojciech Podgórski, Michał Błachnio i Bartosz Gendek – trąbki; Leopold Zwierz – perkusja oraz Tomasz Paziewski – gitara basowa.
Próby odbywają się raz w tygodniu. Kinga Smak-Lasocka zwraca uwagę, że uczestnicy często zostają dłużej, niż przewiduje harmonogram.
Orkiestra może się powiększyć, ale obecnie ograniczeniem jest liczba dostępnych instrumentów. Jak mówi Paweł Miętus, praktycznie cały posiadany sprzęt jest już wykorzystywany.
– W tym momencie nie mamy wolnych instrumentów, więc nie bardzo możemy przyjmować kolejne osoby. Chyba że ktoś ma własny instrument, wtedy chętnie – zaznacza.
GCAK zamierza starać się o kolejne dofinansowanie. Tym razem listę potrzebnego sprzętu ma pomóc przygotować kapelmistrz.
Rozwijany będzie także repertuar. Obecnie orkiestra ma około dziesięciu utworów, choć nie wszystkie są jeszcze gotowe do publicznego wykonania. Paweł Miętus chce, aby z czasem pojawiła się również muzyka rozrywkowa, partie wokalne, gitary i rozbudowana sekcja rytmiczna. Pierwsza próba z wokalem już się odbyła.
Z powstania zespołu cieszy się prezes OSP Sulbiny Jakub Wasilewski. Jak mówi, dla jednostki ważne jest przede wszystkim to, że przy OSP powstała orkiestra, której wcześniej brakowało w gminie.
– To dla nas duży zaszczyt, że jest orkiestra przy naszej jednostce. Cieszymy się, bo w gminie nie ma orkiestry i podczas różnych uroczystości może nas reprezentować orkiestra OSP Sulbiny – mówi.
W przyszłości muzycy nie muszą ograniczać się do uroczystości organizowanych przez OSP czy wydarzeń na terenie gminy Garwolin. Jakub Wasilewski zakłada, że po zdobyciu większego doświadczenia orkiestra będzie mogła przyjmować zaproszenia również z innych miejscowości.
Na razie zespół nie planuje startów w konkursach i przeglądach. Kapelmistrz nie wyklucza tego w przyszłości, ale podkreśla, że obecnie ważniejsze jest systematyczne zdobywanie umiejętności.
– Chciałbym, żebyśmy rozwijali się w swoim tempie i żeby każdy miał coś dla siebie z tej pracy i tej drogi – mówi Paweł Miętus.
fot. GCAK Sulbiny
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze