Reklama

Dlaczego manicure i pedicure warto robić także po sezonie?

28/09/2026 09:45

Większość z nas dba o stopy od maja do września, a jesienią chowa je w zakrytych butach aż do wiosny. Tymczasem to właśnie chłodne miesiące najbardziej dają się we znaki skórze dłoni, stóp i samej płytce paznokcia. Suche powietrze w ogrzewanych mieszkaniach, mróz, rękawiczki i ciasne obuwie noszone przez cały dzień sprawiają, że po zimie wiele osób zaczyna pielęgnację od naprawiania szkód. Podpowiadamy, jak tego uniknąć.

Co zima robi z dłońmi i paznokciami?

Skóra dłoni ma niewiele gruczołów łojowych, więc sama słabo broni się przed utratą wody. Zimą działa na nią kilka czynników naraz: niska temperatura na zewnątrz, suche, ciepłe powietrze w domu i biurze, częste mycie rąk oraz kontakt z detergentami. Efekt to szorstkość, pękające skórki wokół paznokci i zadziory, które łatwo zamieniają się w bolesne ranki.

Płytka paznokcia również traci nawilżenie. Staje się mniej elastyczna, zaczyna się rozdwajać i łamać przy najmniejszym uderzeniu. Jeśli do tego dochodzi odcinanie skórek na własną rękę albo zdrapywanie lakieru, problem szybko narasta.

Reklama

Manicure na chłodne miesiące: co wybrać?

Zimą dobrze sprawdza się manicure hybrydowy. Warstwa lakieru hybrydowego działa jak dodatkowa osłona płytki i utrzymuje się zwykle około trzech tygodni, więc nie trzeba co kilka dni poprawiać odprysków. Osoby z bardzo słabymi, cienkimi paznokciami mogą rozważyć wzmocnienie żelem lub bazą budującą, która usztywnia płytkę.

Często słyszy się, że hybryda osłabia paznokcie. W praktyce najwięcej szkód robi nieprawidłowe zdejmowanie, czyli zrywanie lub zdrapywanie lakieru w domu, które zabiera ze sobą wierzchnie warstwy płytki. Dlatego zarówno nałożenie, jak i usunięcie stylizacji najlepiej zostawić specjalistce.

Reklama

Nawet jeśli nie planujesz koloru, klasyczny manicure raz na kilka tygodni pozwala utrzymać zadbane paznokcie przez całą zimę: skórki są odsunięte i opracowane, płytka wyrównana, a dłonie nawilżone.

Domowa rutyna między wizytami:

  • oliwka do skórek wmasowywana wieczorem, choćby przez minutę,
  • krem do rąk po każdym myciu, a przed wyjściem na mróz bardziej treściwy, ochronny,
  • rękawiczki na dwór i do prac domowych z detergentami,
  • zadziorów nie obgryzaj i nie wyrywaj, tylko przytnij je czystymi cążkami.

Pedicure zimą? Tak, i to nie jest przesada

To najczęstszy błąd w pielęgnacji stóp: skoro nikt ich nie widzi, można odpuścić. Tymczasem zimą stopy spędzają kilkanaście godzin dziennie w zakrytych, często ocieplanych butach. Skóra się poci, a potem wysycha w ogrzewanym mieszkaniu. Na piętach i śródstopiu narasta zrogowaciały naskórek, który z czasem twardnieje i pęka. Pęknięcia na piętach potrafią boleć przy każdym kroku, a ich wygojenie trwa znacznie dłużej niż zapobieganie im.

Reklama

Regularny pedicure wykonywany co cztery do sześciu tygodni pozwala:

  • usuwać nadmiar zrogowaciałego naskórka na bieżąco, zanim zamieni się w twarde modzele,
  • prawidłowo skracać paznokcie, czyli prosto, bez zaokrąglania rogów, co zmniejsza ryzyko wrastania,
  • zauważyć wcześnie niepokojące zmiany, takie jak przebarwienia płytki czy łuszczenie się skóry między palcami.

Warto pamiętać, że ciepłe i wilgotne wnętrze buta sprzyja rozwojowi grzybicy. Jeśli kosmetyczka zauważy zmiany, które mogą na nią wskazywać, zaleci konsultację z podologiem lub dermatologiem. Tego typu problemów nie powinno się maskować lakierem.

W domu między zabiegami:

  • krem do stóp z mocznikiem, który zmiękcza zrogowacenia,
  • skarpetki z naturalnych włókien i zmiana obuwia, jeśli przez cały dzień chodzisz w zimowych butach,
  • dokładne osuszanie stóp po kąpieli, także przestrzeni między palcami.

Hybryda na stopach zimą: ma sens?

Ma, choć z innego powodu niż latem. Pedicure hybrydowy chroni płytkę, a jeśli zbliża się wyjazd w ciepłe kraje, sylwester w eleganckich butach czy wizyta na basenie, stopy są gotowe bez nerwowego szukania terminu w ostatniej chwili. Osoby, które wolą dać płytce odpocząć od koloru, mogą wybrać pedicure klasyczny z odżywką.

Reklama

Jak wybrać salon?

Przy manicure i pedicure liczą się nie tylko umiejętności, ale też higiena. Warto zwrócić uwagę, czy salon używa jednorazowych pilników i materiałów, a narzędzia metalowe sterylizuje w autoklawie. Dobra specjalistka przed zabiegiem obejrzy dłonie lub stopy, zapyta o ewentualne problemy i doradzi, jaka stylizacja sprawdzi się w danym przypadku, zamiast od razu sięgać po lakier.

Mieszkanki i mieszkańcy Garwolina oraz okolic mogą skorzystać z oferty salonu Angel przy ul. Kościuszki 22a, gdzie wykonywany jest manicure i pedicure klasyczny oraz hybrydowy, przedłużanie paznokci żelem i rekonstrukcja złamanej płytki. Szczegóły oferty, godziny otwarcia i możliwość rezerwacji online znajdziesz na stronie kosmetyczka Garwolin – Salon Angel.

Reklama

Zima nie jest okresem, w którym pielęgnację dłoni i stóp można odłożyć. Wręcz przeciwnie, to czas, kiedy skóra i paznokcie potrzebują jej najbardziej. Regularny manicure i pedicure, wsparte prostą rutyną w domu, sprawią, że wiosną nie trzeba będzie zaczynać od ratowania popękanych pięt i łamliwych paznokci.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości