Reklama

Samochód na „kapciach” zablokował parking. Dlaczego miasto nie może go usunąć?

Flak w oponie, brak lusterka i chwasty wokół – nieużywane auto od miesięcy blokuje cenne miejsce parkingowe przy ul. Korczaka w Garwolinie. W świetle prawa sprawa wcale nie jest jednak prosta. Miasto tłumaczy, dlaczego na ten moment odholowanie samochodu jest niemożliwe.

Mieszkańców osiedla Romanówka od miesięcy irytuje widok uszkodzonego auta, które stoi bez ruchu na parkingu przy ulicy Korczaka w Garwolinie i blokuje cenne miejsce do parkowania. W kołach nie ma powietrza, brakuje jednego lusterka, samochód zarósł chwastami.

Sytuacja budzi emocje, ale z perspektywy przepisów nie jest tak prosta, niż mogłoby się wydawać. Jak tłumaczy Krzysztof Kędziorek, kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Garwolin, publiczny parking jest ogólnodostępny dla wszystkich mieszkańców, a samo uszkodzenie pojazdu nie daje urzędowi prawa do szybkiej interwencji. - Zaobserwowaliśmy to auto. Ma założone tablice rejestracyjne, więc nie możemy uznać, że jest to samochód porzucony - zaznacza kierownik. Z tego powodu miasto nie ma podstaw prawnych, by zlecić usunięcie pojazdu z parkingu.

Reklama

Urzędniczy pat informacyjny i próby ustalenia właściciela

Rozwiązanie sprawy utrudniają ograniczenia związane z dostępem do danych osobowych. Urząd Miasta nie posiada własnej bazy właścicieli pojazdów i nie może dowolnie sprawdzać, do kogo należy konkretny samochód. Żeby uzyskać informacje z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, potrzebny jest numer prowadzonej sprawy oraz wskazanie podstawy prawnej. W obecnym stanie prawnym urzędnicy nie mają możliwości wszczęcia takiego postępowania, więc pozostają bez dostępu do danych.

W tej sytuacji przedstawiciele magistratu chcą działać mniej formalnie: zamierzają porozmawiać z okolicznymi mieszkańcami i w ten sposób spróbować ustalić przyczynę, dla której pojazd od dawna nie jest używany. Krzysztof Kędziorek zwraca uwagę, że nawet poznanie właściciela nie musi zamknąć tematu. Z doświadczeń urzędu wynika, że po prośbach o usunięcie samochodu właściciel potrafi jedynie przestawić auto o dwa miejsca dalej, a problem z zajętym terenem praktycznie zostaje.

Reklama

Scenariusze życiowe i rola policji

Dotychczasowa praktyka wskazuje, że przyczyny wielomiesięcznego postoju aut bywają bardzo różne – od wyjazdu właściciela za granicę, po odbywanie kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym. Stan techniczny pojazdu, także tak widoczne oznaki jak brak powietrza w oponach, nie zmienia jego oceny prawnej i nie pozwala traktować go jako wraku przeznaczonego do usunięcia.

Jak wskazuje Kędziorek, większe możliwości działania ma w tej sprawie policja. - Policja ma siły, środki i możliwości techniczne, by ustalić właściciela. Być może dzielnicowy, który działa na tym terenie, w ramach własnego rozpoznania nawiąże kontakt z właścicielem. Może to spowodować, że ktoś, na wniosek dzielnicowego, zabierze samochód na stałe i odprowadzi go gdzie indziej - zauważa kierownik.

Reklama

Zapowiada on podjęcie kroków, które mają wyjaśnić sprawę, ale mają to być działania nieinwazyjne, nastawione na ustalenie osoby odpowiedzialnej za pojazd i wyjaśnienie jej sytuacji.

Kom. Małgorzata Pychner, oficer prasowy KPP w Garwolinie przekazuje, że do tej pory nie odnotowano oficjalnego zgłoszenia dotyczącego tego samochodu.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/09/2026 16:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo eGarwolin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości